„Kurwa… tak bardzo chciałam być kochana, że uwierzyłam, że kilka okruchów to cały bochenek chleba”
No title available

Discoholic 🪩
NASA
No title available
Cosmic Funnies
Today's Document
Noah Kahan

Origami Around

shark vs the universe
The Bowery Presents
No title available
Cosimo Galluzzi

izzy's playlists!
Jules of Nature

★
untitled
trying on a metaphor
I'd rather be in outer space 🛸
art blog(derogatory)

No title available
seen from Ukraine

seen from France

seen from Malaysia
seen from Colombia
seen from United States
seen from United States

seen from Qatar

seen from Venezuela
seen from Poland
seen from United States
seen from United States
seen from Argentina
seen from United States
seen from United States
seen from United States
seen from United States
seen from Ukraine
seen from United States

seen from United States
seen from United States
@dead-inside-alive-outside
„Kurwa… tak bardzo chciałam być kochana, że uwierzyłam, że kilka okruchów to cały bochenek chleba”
Nigdy nie ucz drugiej połówki, jak być Twoją. Nie proś jej, żeby się Tobą chwaliła. Nie żeby druga osoba pisała do Ciebie. Nie proś, żeby przynosiła Ci śniadanie, planowała randki. Nie błagaj o miłość. Właściwa osoba zrobi wszystko i jeszcze więcej, bez proszenia.
Będę Twoją lekcją, której nie zrozumiesz, dopóki nie będzie za późno.
Najsmutniejsze jest to, jak wiele dobrych osób nauczyło się udawać chłód tylko dlatego, że ciepło było regularnie wykorzystywane. Potem świat mówi, że ludzie się zmienili. Nie. Ludzie się zabezpieczyli. To różnica.
Człowiek długo wierzy, że jeszcze coś się naprawi. A potem któregoś dnia po prostu brakuje mu siły nawet na nadzieję.
Są takie chwile, kiedy człowiek uświadamia sobie, że przez długi czas prosił o minimum i nazywał to miłością. O uwagę, o szczerość, o obecność, o zwykłe staranie. I dopiero po czasie widzi, jak bardzo obniżył własne standardy dla kogoś, kto nie zrobiłby tego samego.
Nie chcę już wielkich słów. Chcę małych dowodów. Regularności, obecności, spokoju, prawdy. Poezja jest piękna, ale rachunków emocjonalnych nie płaci.
Mam już taki poziom emocjonalnego zmęczenia, że nawet moje nadzieje działają na trybie oszczędzania energii.
Czasami robię spontaniczne akty dobroci. Na przykład nie mówię wszystkiego, co myślę.
Najbardziej boli nie to, że ktoś odszedł. Boli świadomość, ile razy zostawałam przy kimś, kto od dawna był już nieobecny. Człowiek potrafi kochać nawet cień, jeśli bardzo tęskni za światłem.
Przeraża mnie to jak bardzo można się w stosunku do kogoś pomylić.
Oczy nigdy nie kłamią dlatego patrz w nie gdy oczekujesz prawdy, gdy obserwujesz reakcje
To niesamowite jak wiele można ukryć głupim uśmiechem.
Są takie dni, kiedy człowiek ma dość wszystkiego, a mimo to wstaje, ubiera się i idzie dalej. Nikt nie bije brawo za takie dni, a przecież właśnie wtedy rodzi się prawdziwa siła.
Nie opowiadaj swojej historii tym, którzy wolą plotkę od prawdy.
Nie chodziło o bunt, tylko o to, że razem czuli się mniej samotni w świecie, który nigdy ich nie rozumiał.
Mam dość i nie, to nie jest chwilowe.
To taki poziom zmęczenia gdzie nawet nadzieja brzmi jak żart.