Może niektórzy ludzie nie chcą wydobrzeć. Nie chcą dać się uleczyć, bo jedyne co znają to smutek i ból. Boją się wyjść za bezpieczny mur, którym się otoczyli, chcąc chronić się przed kolejnym cierpieniem, kiedy tak naprawdę wciąż w nim trwają. Ale w tym momencie to wydaje im się jedynym słusznym rozwiązaniem, bo to, co znane zawsze wydaje się mniej przerażające niż to czego jeszcze nie doświadczono. I wtedy nawet stary ból zdaje się mniej doskwierać, niż myśl o kolejnym rozczarowaniu
Boimy się wydobrzeć, a jeszcze większym strachem jest życie 🥀













