Ja już nie daje sobie rady. Czuję się taka samotna. Taka niechciana. Taka beznadziejna....
KIROKAZE

shark vs the universe
tumblr dot com

pixel skylines

oozey mess
Today's Document
Three Goblin Art

tannertan36
Game of Thrones Daily
Not today Justin
i don't do bad sauce passes
No title available
I'd rather be in outer space 🛸

roma★
Cosmic Funnies
almost home
Stranger Things
Sade Olutola
Cosimo Galluzzi

ellievsbear
seen from United States
seen from United States

seen from Ecuador
seen from United States
seen from United States
seen from United States

seen from United States
seen from United States

seen from United States
seen from Australia
seen from United States

seen from United States

seen from United States

seen from United States
seen from United States
seen from Brazil
seen from United States
seen from United States

seen from United States

seen from United States
@dieeend
Ja już nie daje sobie rady. Czuję się taka samotna. Taka niechciana. Taka beznadziejna....
To wszystko jest takie kurwa popierdolone 🤣
Mieć depresję i nerwicę lękową w jednym .... Chcesz się zabić ale boisz się śmierci. No ironio.... Można w sumie śmiało stwierdzić, że moja nerwica uratowała mi życie już wiele razy. W dzieciństwie tego nie zauważałam. W jednej chwili marzysz by zasnąć i się nie obudzić, a za chwilę boisz się że zaśniesz i się już nie obudzisz.
Żyje.... Sama się sobie dziwię. Minęło kilkanaście lat... Tyle naście lat w depresji, bólu i lęku. Z zaburzeniami odżywiania, nerwicą i fałszywymi ludźmi dookoła. Bywają dni lepsze i gorsze, ale w każdym myślę o śmierci. Analizuje każdy krok w moim życiu. Czy byłabym szczęśliwa jakbym poszła inną ścieżką? To nigdy nie minie. Nauczyłam się z tym żyć. Wiem, że ta ciemna strona będzie ze mną już zawsze. Czy nie jestem przez to cholernie silna??? Tyle lat walczyłam aby nie skończyć ze sobą. Tyle kurwa łez wypłakałam. Tyle ran sobie zadałam, a mimo to wciąż tu jestem. Cierpiąc tu jestem, ale żyje. I wiem, że musze cieszyć się każdym dniem, chciałabym... Bo nie wiem kiedy nadejdzie koniec. Czy w końcu poczuje błogi spokój ?
Again...
Again...
AGAIN...
Codziennie ten sam ból, te same duszności, to samo kłucie w klatce piersiowej i drżenie nóg, rąk. Wbijanie paznokci w skórę, podczas pisania, wymioty, nerwowe krążenie w słuchawkach po pokoju i łzy spływające po policzkach. Drżenie ust, które szeptem powtarzają wersy w słuchawkach i znów brak powietrza. Walka z czasem, opuchnięte oczy, wyrzuty sumienia, gdy choć na chwilę oderwę się od pracy. Bezsilność i panika, dopóki nie padnę z wyczerpania. Ostra pobudka przed piątą, spowodowana bólem. Wszystko zaczyna się od nowa...
Dzisiejszy atak był nie do zniesienia.
Byłam zmęczona, ale nie mogłam spać
Chciałam jeść, ale nie mogłam nic przełknąć
Chciałam wziąć większy oddech, ale duszności mi na to nie pozwalały
Czułam jakbym umierała od środka, a nikt dookoła o tym nie wiedział
Przejmuję się każdą drobnostką, każdą pierdołą, z nerwów znów zaczynam się dusić...
Ironią jest, że tak naprawdę boję się śmierci, mimo że czasami nie chce mi się żyć.
,,Zbyt wiele razy łzy poleciały po moich policzkach więc wiedz, że jest mi teraz wszystko jedno."
Moje myśli płaczą
Nie ma nic gorszego od zaśnięcia w łzach… Złego na Siebie, smutnego i załamanego…
bbyclav
“Jeżeli moja nieobecność nie zmienia nic w Twoim życiu, to moja obecność w nim też nie ma już żadnej wartości.”
—
“Jeśli spotykasz się z osobą, która cię zdradziła raz i drugi, to zdradzi i kolejny. Wiesz dlaczego? Bo już wie, że ma taką możliwość.”
— Piotr C. “Pokolenie Ikea”
Odejdź. Love. Błagam.
" Jak często słyszałeś:
– Nagle zmarł na zawał.
– Nagle zachorował na cukrzycę.
– Nagle ją rzucił.
– Nagle się rozmyśliła.
– Nagle firma padła.
– Nagle życie straciło sens.
Czy aby na pewno „nagle” ?
Przecież wiesz już, jak jest urządzony świat w 99%. Każde „nagłe” zdarzenie poprzedzone jest dziesiątkami ukrytych przyczyn, których najczęściej nie chcesz brać pod uwagę. Czy kiedyś obudziłeś się rano i ujrzałeś za oknem stuletni dąb, który „nagle” tu wyrósł? Raczej nie. Bardziej prawdopodobne jest to, że sto lat temu do gleby trafiło nasionko. Gdy w twoim życiu „nagle” powstaje problem, pozbawiając cię spokoju i szczęścia – nie jest to przypadek. Kiedyś, w przeszłości problem ten został zasiany. Nie ma błędów, nie ma przypadków, nie ma nagłych katastrof. Żyjemy w świecie przyczyn i skutków. "
'Yehuda Berg'