cherry valley forever
Lint Roller? I Barely Know Her
Jules of Nature
No title available
I'd rather be in outer space 🛸
No title available
official daine visual archive
Misplaced Lens Cap
hello vonnie

pixel skylines
Sweet Seals For You, Always
No title available
NASA

No title available
will byers stan first human second
Today's Document
🪼

gracie abrams
art blog(derogatory)
Xuebing Du

seen from United States
seen from United States

seen from United States

seen from Malaysia
seen from T1
seen from Germany

seen from United States
seen from United Kingdom
seen from United States
seen from Germany
seen from United States
seen from Netherlands

seen from United Kingdom

seen from Colombia
seen from United States
seen from T1

seen from France

seen from United States
seen from Saudi Arabia

seen from Malaysia
@dysocjacyjnie
"Gdybym nie poznał cię teraz, mógłbym się nigdy nie zmienić"
Kukon - "she is mine"
“How amazing is it to find someone who wants to hear about all the things that go on in your head.”
— Nina LaCour
Ciemność, tłumienie i zguba. Aż pojawiłeś się ty- dawny towarzysz z dzieciństwa, dawne zauroczenie. Niespodziewana miłość, poczucie bezpieczeństwa, spokój. Tak mi dobrze, zostań. Nie zrań mnie jak inni, proszę. Zbudujmy dom, stwórzmy swoje miejsce gdzie będziemy dla siebie. Ty i ja przeciwko światu, niepowodzeniom, rozczarowaniom. Wiem, nie jestem idealna. Jestem neurotyczką, która ma obsesje na punkcje kontroli, ale Ty wiesz jak mnie w tym ukoić. Masz obszerne pokłady cierpliwości, którą tak często testuję. Dziękuję Ci, że jesteś, kochasz i starasz się zrozumieć mimo ze czasami nie jesteś w stanie. Mimo że popełniasz błędy, doprowadzasz czasami do płaczu. Wybaczam Ci, bo wiem że jest Ci to obce. Kochać kogoś, żyć dla niego, dbać i próbować nie zawieść. To trudne, nawet dla mnie. Ale w Twoich oczach widzę przyszłość, widzę nas. Czy to w końcu to?
Iluzja. Uzależnienie. Tak mogę określić to w co wierzyłam przez te wszystkie lata. Wierzyłam w miłość - młodzieńczą, naiwną, warunkową, wieczną. Wierzyłam w przekonanie o połączeniu dusz, w jakieś "nzr" które nigdy nie miało swojego miejsca w rzeczywistości. Lekcja - tym byłeś. Potrzebną i to bardzo. Dzięki niej jestem w stanie okazać komuś prawdziwą miłość. Nie opierającą się na fałszywych przekonaniach czy złudzeniach. Taką, która pozwala mi odetchnąć. Złość, gniew, rozczarowanie. Jeszcze nie zamieniłam tego w przebaczenie, ale życzę Ci wszystkiego dobrego. Dziś uważam że nie byliśmy sobie nigdy pisani na zawsze, tylko na moment. Byłeś epizodem w moim życiu który tak bardzo chciałam przeciągać że zatraciłam się w nim bezgranicznie. To było jak urojenie, wyrycie sobie w głowie przekonania że Ty i Ja coś jeszcze dla tego świata znaczymy, że ma na nas plan. Chcę być szczęśliwa, chcę żyć, kochać i być kochana jak nigdy. W końcu jestem kochana i kocham jak nigdy wcześniej. Byliśmy chwilą momentów sklejonych w historię która miała się wydarzyć, to tyle. Jestem z siebie dumna że w końcu się uwolniłam. Rany zostają na długo, wciąż się goją ale jestem szczęśliwa na tyle na ile potrafię. Dziękuję Ci, życze Ci dobrze.
Kto miłości nie zna, ten żyje szczęśliwy. I noc ma spokojną, i dzień nietęskliwy.
~Adam Mickiewicz, "Dziady cz. IV"
Tak głęboko zapuszczam korzenie w ludziach których kocham, że zawsze tracę kawałek siebie kiedy odchodzą.
~Beau Taplin
Meeting someone with the same mindset as you is rare
“look at the sunset” “look at the sky”“look at the moon” type of person >>>
Posłuchaj, to wszystko, z czym przychodzę, jest moje. To wszystko, z czym wchodzę w relację z Tobą to mój własny mentalny asortyment, nad którym długo pracowałam. Tak, zdecydowanie prościej jest wchodzić w związek, licząc na to, że znajdziesz na jego półkach wszystko to, czego ci brak, tyle że to tak naprawdę okresowy wynajem - wraz z zakończeniem relacji tracisz to wszystko i wracasz do punktu wyjścia. Ja nie chciałam już nigdzie wracać. Związek to dwie osoby indywidualnie odpowiedzialne za swoje własne szczęście. Związek to dwie osoby, które budują siłę i wartość na swoich własnych fundamentach. Oferuję Ci stabilność, ponieważ bez Ciebie jestem tak samo stabilna. Oferuję Ci pewność, ponieważ sama siebie jestem pewna. Nie musisz niczego we mnie naprawiać, ponieważ bieżące naprawianie siebie samej to moja odpowiedzialność. Nie musisz składać mnie w całość, ponieważ jestem solidną całością. Ze względu na to, że wszystko wypracowałam w sobie, przychodzę do Ciebie bezinteresownie. Przychodzę, bo chcę być tu z Tobą, nie dlatego, że czegoś od Ciebie potrzebuję. Przychodzę, bo chcę się z Tobą dzielić tym, co mam najlepsze. Czerp ze mnie. Czerp ze mnie wszystko, co wspomoże Twój rozwój. Czerp i trwaj. Trwaj obok mnie. Marta Kostrzyńska
And flashbacks hurt.
After a while you realize, “this isn’t what I want to keep going through” and you just stop. Know your worth.
Get drunk & text me telling me how much you want me
Chcesz mnie
Próbujesz swoim językiem
Kiedy staję się zbyt słona, odkładasz na półkę
Kiedy znajdziesz lepszy smak, znów to robisz
Jak powinnam smakować?
Jakie smaki lubisz?
Będę każdym z nich
Kosztuj mnie, nie chcę już leżeć na półce
Kończy mi się ważność
Pośpiesz się
mogę Ci zrobić kawe i bałagan w głowie
Zawsze myślałam że jesteśmy bratnimi duszami. Że czas nie zmieni naszych uczuć, naszej wyjątkowej miłości. Byłeś pierwszy, we wszystkim. Dzięki Tobie dowiedziałam się czym jest miłość. Byłam przekonana, że kiedyś i tak skończymy ze sobą, że wszechświat chce abyśmy odpowiednio się do tego przygotowali. To ja miałam zostać Twoją żoną, kochanką, matką Twoich dzieci. Ja. Nie żadna inna kobieta, to ja miałam być Ci pisana do końca życia. Pozwoliłam sobie w to wierzyć przez te wszystkie lata. Przez miłość do Ciebie odbierałam sobie każdą szanse na znalezienie kogoś kogo równie szczerze pokocham- bo serce mówiło mi „to nie jest on i nigdy nim nie będzie, zaczekaj”. Tak czekałam, byłam w związkach w których nie widziałam przyszłości, Ty również w takowych byłeś. Podkreślałeś wiele razy kim dla siebie jesteśmy, jaką wagę to ma. Mówiłeś że nigdy nie pokochamy nikogo jak siebie, nikt nam nas nie zastąpi. Odezwałeś się przed świetami wiedząc jak działa na mnie każda Twoja próba kontaktu, byłam w związku który i tak zmierzał ku końcowi. Nie byłeś powodem jego rozpadu, jednak jedyne o czym myślałam podczas jego końca to o tym jak rzucę się w Twoje ramiona i bede mogła poczuć ich ciepło i bezpieczeństwo. Wspominałam te uczucie wielokrotnie w trudnych chwilach. Odzywając się wiedziałeś że wciąż Cię kocham, wiedziałeś ze dla mnie „nzr” jest czymś wyjątkowym, czymś co można określić mianem obietnicy. Sprawiłeś ze myśl powrotu do siebie stała się bardziej realistyczna. Na tamten moment wiedziałam, że nic nie stoi na drodze by po tylu latach znów się połączyć. Dziś jesteś żonaty a moje serce kolejny raz pękło na tysiące kawałków. Nie tak miała zakończyć się nasza historia. Oddałam Tobie całą siebie, całą moją duszę. Dziś jestem pusta, przezroczysta, bez jakiejkolwiek nadziei na ponowne poczucie tego rodzaju miłości. Muszę zaakceptować ze to koniec, rozpocząłeś nową historię z inną kobietą, z którą byłeś zaledwie 4 miesiące przed wzięciem ślubu. Boli mnie to bardzo, bo byłam pewna ze żadna mi nie dorówna i ze zawsze bede w Twoim sercu najważniejsza. Przetłumaczenie sobie że nasza historia dobiegła końca zajmie mi wiele czasu, zrozumienie i zaakceptowanie bycia niechcianą, niekochaną również.
Kocham Cię, chociaż to boli muszę Cię wypuścić z mojego serca i umysłu. Obietnica „na zawsze razem” oficjalnie nas już nie obowiązuje. Żegnaj.