🦋KIERUJE TO DO WSZYSTKICH KTÓRZY W TO WESZLI LUB DOPIERO WCHODZĄ🦋
Proszę reblogujcie i komentujcie aby dotarło to do jak największej liczby osób.
Z góry przepraszam że pisze w formie damskiej ale jakbym miała pisać np. Powinnaś/powinieneś, zjadłxś itp to bym się sama już pogubiła, trudniej byłoby to rozczytać a także mi samej byłoby trudniej to napisać. mam nadzieje ze wy, osoby niebinarne, chłopacy, i osoby o innych zaimkach się nie pogniewacie❤️
Na prawdę myślisz że nie dasz rady? Bo zjadłaś coś czego nie powinnaś , bo wmawiasz sobie że jesteś słaba? Spójrz na siebie, może i nie masz jeszcze swojej idealnej figury, ale gdy będziesz wytrwała to ci się uda.
Jeszcze chciałabym dodać pare słów od siebie, ostrzegam trochę mogę się rozpisać ale zależy mi abyście przeczytały to i zrozumiały czy macie kontrolę czy już niestety ją straciłyście…
Proszę, nie trać kontroli nad tym wszystkim, to będzie dla ciebie piekło. Ja kiedyś straciłam kontrole, ale w miarę szybko się zorientowałam i na szczęście przystopowałam trochę. Chciałabym abyście wy tez umiały trzymać kontrole nad tym wszystkim aby to was nie przerosło. Kiedyś próbowałam wszelkich metod aby tylko schudnąć. Jadłam a później wymiotowałam, głodziłam się dniami, cwiczylam pare razy dziennie, trzymałam się limitów kalorii, ale zawsze później waga wracała do wcześniejszego stanu. Płakałam, załamywałam się, nie wiedziałam co robię źle. Myślałam ze jestem beznadziejna i słaba, no dobra, może i byłam słaba ale nie aż tak jak myślałam. Karciłam siebie w myślach za każde jedzenie które zjadłam.
Gdy myślisz ze masz kontrole to mówisz sobie
,,mam kontrole, przecież mogę w każdej chwili to przerwać,,
,,wszystko jest okej, potrafiłabym zjeść cały posiłek ale po co skoro chce schudnąć,,
,,za niedługo zacznę jeść normalnie tylko jeszcze pare kg,,
gdy masz kontrole to nie myślisz tak, a robisz. Nie przejmujesz się dosłownie każda kalorią aż tak bardzo, potrafisz odpuścić sobie czasami ćwiczenia lub zjeść teoche za dużo. Jeśli czujesz, że nie masz już kontroli to spróbuj się teoche opanować, jedz troszkę więcej i pomyśl sobie ze to nic złego, przeciez i tak inni jedzą więcej. Nie wstydź się tego że zjadłaś teoche za dużo, że nadal ważysz parę kilo więcej niż chcesz, że nie widać ci kości tak jak byś chciała. Pamiętaj o tym ze to nie kalorie i ilość najbardziej się liczą a skład jedzenia. Oczywiście to nie tak ze zjesz 2000kalorii ale zdrowo tylko np 1000kalorii rozdzielone na 5 posiłków, oczywiście śniadanie najlepiej aby miało najwiecej, bo to spalisz przez cały dzień a oczywiście potrzebujesz tez energię od początku dnia. Ja od 2/3 tygodni znów jestem na ,,diecie,, przez pierwsze 3/4 dni liczyłam sobie kalorie aby zjeść maksymalnie 400/500/600 dziennie+ katowałam się wręcz bo cwiczylam po pare godzin dziennie a wieczorami wychodziłam biegać na przynajmniej pol godziny/ godzinę, byłam tak zdeterminowana ze pierwszy raz zmotywowałam się do biegania więcej niż 15/20 minut haha. W dodatku mam praktyki w żabce to 2 razy w tygodniu po 6 godzin+ nadgodziny średnio po 12 godzin w tygodniu a nawet więcej, wiec wiadomo ze tez spaliłam więcej tych kalorii bo musiałam co chwile latać na magazyn po produkty i jak najszybciej uzupełniać pułki na sklepie. ( średnio przez takie 6 godzin w żabce robiłam po 11 tysięcy kroków) Raz byłam tak przemęczona tym wszystkim ze mimo ze wypiłam kilka kaw i energetyka w pracy to nie miałam siły nawet na kasie stać i prawie zemdlałam. Po paru dniach stwierdziłam ze to nie ma sensu i przestałam liczyć kalorie, po prostu starałam się jeść o określonych porach coś zdrowego ale tak żeby się najeść, typu sałatka owocowa lub warzywna, sucharki z serem lub wędlina ale bez masła, jadłam z obiadów ziemniaki i surówkę, czasami teoche kotleta a zupy jadłam po małej miseczce. Nie cwiczylam za dużo, jedynie co to po 3 godziny tygodniowo na wf + srednio dziennie 300 kalorii krokami spalałam i brałam zimne prysznice bo to pomaga. Jednak gdy miałam na coś ochotę nie odmawiałam sobie aż tak tego, tzn. Jak miałam ochotę po prostu na coś słodkiego to jadłam kisiel już słodzony (gorący kubek) a gdy na coś konkretnego np czekoladę czy chipsy, jadłam np 4 kostki czekolady lub np 15 chipsów i starałam się odpychać myśli ze to ma dużo kalorii lub jest niezdrowe. Raz gdy zaczelam jeść chipsy to nie mogłam się od nich oderwać, tak bardzo mi tego brakowało ze po prostu mój mózg nie pozwolił mi się opamiętać odrazu. Zjadłam pol paczki i gdy zabolał mnie brzuch to opanowałam się. Miałam wtedy myśli ,,no przecież i tak już zjadłam te pol paczki, zjem już do końca i zacznę na nowo od jutra,, ale przypomniałam sobie jednego posta na tumblerze o treści żeby właśnie tak nie robić itp. Wyrzuciłam te chipsy do śmietnika i nie ukarałam sie za to. Po prostu jadłam dalej zdrowo jak wcześniej i czasem gdy miałam na coś ochotę to pozwalałam sobie na troszkę. Te 2/3 tygodnie temu ważyłam 68kg. Schudłam teoche przez ten czas, nie katując sie jak kiedyś. Przez to ze jem prawie w granicach normy to nikt się już nie domyśla w domu, tylko czasem na dworze przyjaciel pyta się mnie czy coś jadłam bo coś podejrzewa i się martwi. Również gdy znajomi zamiawiaja pizzę lub kupują przekąski i siedzimy w domu to nie jem za bardzo tego, przez co tez trochę są podejrzliwi. Ale mniejsza w znajomych, ważne przecież ze mama już się nie martwi ze jem za mało.
Może i nie napisałam tu nic sensownego co mogłoby wnieść coś do waszego życia, ale proszę was, jeśli macie jeszcze chociaż ciut kontroli opanujcie się i przestańcie jeść po 200 kalorii dziennie + spalać ćwiczeniami o wiele więcej niż zjedliście. To do niczego nie prowadzi, sama się o tym przekonałam. Owszem, może i dojdziecie w końcu do waszej wymarzonej sylwetki ale później znowu przytyjecie jak zaczniecie jeść chociażby troszkę więcej. No chyba ze nadal będziecie się głodzić, ale pamiętajcie chłopaki i dziewczyny to nie psy, nie lecą na same kości. Owszem, większość lubi szczupłe sylwetki, ale bez przesady. Przecież chcesz mieć piękna figurę, biust i tyłek. Gdy będziesz do końca się głodzić to nic z tego nie będzie, będziesz ze tak to ujmę, płaska z przodu i z tylu. Można mieć widoczne kości przy czym zachować kobiece kształty. Pamiętajcie o tym ze większość facetów i bab kręcą szersze biodra a nie odpychają. Tak samo troszkę większe uda zamiast ,,patyków,, po prostu chudnijcie, ale jeśli robicie to aby podobać się innym to zachowajcie umiar aby utrzymać piękna figurę a nie figurę ,,deski,,
Nie jestem tu aby kogoś pouczać, nie chce nawet pouczać nikogo bo wszyscy siebie powinnismy rozumieć i wspierać, chodzi mi tylko o to abyście nie straciły kontroli, żeby to nie zaczęło być silniejsze od was samych. Martwię się ze może być na ciebie już za późno, ze nie dasz rady sama, ze się wykończysz fizycznie lub psychicznie. Rozumiem was wszystkie bo tez chce schudnąć jak wy. Wierze w was ze wam się uda, nie ważne jakich metod się trzymacie jesteście silne i dacie radę dojść do wymarzonej wagi, przy czym zachować kontrole.
Najbardziej w tym wsyatkim chodziło mi o to abyście wiedziały ze jak jecie za mało to później i tak przytyjecie nie ważne czy będziecie przestawiać się o 1 kalorie więcej dziennie, a przecież nie o to chodzi aby zaraz przytyć znów do poprzedniej wagi i znowu być tą grubą której nikt nie lubi, wyzywa i obgaduje za plecami, której mówi się ze za dużo je, ze powinna schudnąć, ze to obrzydliwe ile potrafi zjeść. Polecam wam mój sposób. Jesz o ustalonych porach, maksymalnie 1400kalorii dziennie, śniadanie powinno być najbardzej kaloryczne bo przez cały dzień dasz radę to spalić i będziesz miała potrzebna energię od rana, obiad już same decydujecie, drugie śniadanie przekąska i podwieczorek nie powinny mieć łącznie więcej niż 350 kalorii 500 kalorii to już totalny max. A kolacje jeść minimum 2/3 godziny przed pójściem spać, jak najmniej kaloryczną i lekką aby organizm mógł szybko to strawić ale zarazem syta aby głód nie obudził cie w nocy. Jeśli masz na coś ochotę zjedz to ale z umiarem. Gdy zaczynałam niecałe 3 tygodnie temu z ta metoda ważyłam 68kg a teraz waga pokazuje tyle:
Jestem z siebie mega dumna bo przez to ze trzymam się tej metody nie mam napadów jedzenia i nie objadam się.
Szczerze sama nie wiem jakim cudem schudłam aż tyle,(12kg w niecałe 3 tygodnie) ale może tez dlatwgo ze wcześniej mega dużo jadłam i w ogóle nie cwiczylam wiec mój organizm jakby miał co spalać hah
Jeszcze chciałabym wspomnieć, ze nie obrażam tu osób które głodzą się itp. Tylko radzę jak to lepiej robić aby później nie przytyć a chociaż nie tyle jakby jadło się po 200 kalorii dziennie. Oczywiście ćwiczenia jak najbardziej są okej nawet jeśli ćwiczycie tylko po to żeby schudnąć to wiedzcie ze to aktywność fizyczna również poprawia samopoczucie a gdy mało się je to samopoczucie spada bardzo mocno czasem ❤️
I jestem tego świadoma ze możecie być zupełnie innego zdania niż ja, ale tak, według mnie gdy utraci się kontrole to juz początki choroby. Nie mowie tu o tym ze niewiadomo jak chore wtedy jesteście i ze potrzebujecie specjalisty bo moze być i tak ze wystarczy wam wsparcie kogoś bliskiego i jego pomoc aby wróci na dobra ścieżkę.
🦋JEŚLI CHCESZ POGADAĆ, WYŻALIĆ SIĘ LUB PO PROSTU POROZMAWIAĆ NA DANY TEMAT BO NP NIE MASZ Z KIM TO ZAPRASZAM NA PRIV🦋
Można ze mną popisać na różnorodne tematy i problemy jako iż dużo w życiu przeszłam jak na swój wiek to tez dużo rozumiem i potrafię wesprzeć lub dać jakieś rady, wręcz kocham wysłuchiwać ludzi i im pomagać wiec jeśli macie jakis problem lub sprawę o której nie macie z kim porozmawiać lub nawet jakis wybor którego nie potraficie dokonać to nawet się nie zastanawiacie, jeśli nawet wydaje wam się ze to błahostka to i tak napiszcie bo ja kocham wysłuchiwać innych i im pomagać wręcz sprawia mi to ogromna przyjemność.
A możecie pisać do mnie o wszystkim ponieważ dla mnie nie ma tematów tabu, nie oceniam ludzi po ich poglądach itp. A także jestem wyrozumiała i empatyczna. Także mogę pomoc wam w wielu sprawach, oraz popisać o rzeczach które wiele osób uważa za temat tabu, typu seks, masturbacja, narkotyki, wszelakie używki, uzależnienia, problemy w domu, rozsterki miłosne, i wiele wiele innych.
Jeśli nie zanudziłam cie i przeczytałaś do końca to proszę napisz 🦋❤️ w komentarzu i zrebloguj to..