Nie ułatwiam mu tego, nie zamierzam niczego nikomu ułatwiać.
Szczepan Twardoch "Morfina"
d e v o n
Game of Thrones Daily
Keni
Peter Solarz
hello vonnie
sheepfilms
Cosimo Galluzzi
Monterey Bay Aquarium
cherry valley forever
Mike Driver
we're not kids anymore.
h
Not today Justin

No title available
Show & Tell

if i look back, i am lost

shark vs the universe
No title available
Cosmic Funnies
No title available
seen from United States
seen from Bangladesh
seen from Türkiye
seen from United States
seen from China

seen from Singapore
seen from Germany
seen from United Kingdom
seen from United Kingdom
seen from Türkiye

seen from Malaysia
seen from United States
seen from Czechia

seen from Malaysia
seen from Canada
seen from Australia
seen from Germany
seen from Norway

seen from United States

seen from United States
@fran-franki
Nie ułatwiam mu tego, nie zamierzam niczego nikomu ułatwiać.
Szczepan Twardoch "Morfina"
A jednak obiecujemy według naszych nadziei, a dotrzymujemy według naszych obaw.
Szczepan Twardoch "Morfina"
(...) wierzył w twarze, wierzył w sekretny alfabet proporcji oczu, nosów, ust.
Szczepan Twardoch "Morfina"
(...) dba tylko o jego oczy, ciepłe miękkie usta i niski głos, o to, jak szepcze jej do ucha, kiedy leżą nadzy w zmiętej pościeli, w jej maleńkim pokoiku (...)
Szczepan Twardoch "Morfina"
Ale żebym tylko nie zapomniał, kim naprawdę jestem, czuję, że mogłoby przyjść mi to zbyt łatwo.
Szczepan Twardoch "Morfina"
Za kogo ty siebie masz? Za nikogo siebie masz, oto twoja tragedia.
Szczepan Twardoch "Morfina"
A może sama siebie powinnam zapytać, dlaczego ciągle jestem z tobą, dlaczego za tobą podążam, dlaczego cię nie porzucę?
Szczepan Twardoch "Morfina"
(...) ale idę, niesie mnie przekonanie, że to jednak możliwe, aktem woli zmienić swoje życie.
Szczepan Twardoch "Morfina"
(...) i razem będą cieszyć się tym bardziej, im bardziej tego nieba nie będzie i im bardziej oni sami nie będą.
Szczepan Twardoch "Morfina"
(...) A on mówił dalej, tym głosem cichym i słodkim jak karmel, wlewał mi słowa do ucha, jakby karmił smakołykami domowe zwierzątko.
Szczepan Twardoch "Morfina"
Nie ma znaków, są tylko przypadki; bo nic nie oznacza niczego poza sobą samym, desygnat równa się znakowi.
Szczepan Twardoch "Morfina"
Czyżbyś dotknął tego, kim albo czym jesteś naprawdę, albo przeciwnie, czyżbyś się od siebie samego bardzo oddalił? Czy się nie przyznasz, bo chociaż przecież masz się za cynika, to tej prostej prawdy o człowieku nie potrafiłbyś przyjąć, ta prosta prawda cię brzydzi.
Szczepan Twardoch "Morfina"
Czym mogę mu zagrozić, skoro nie ma w nim strachu przed niczym?
Szczepan Twardoch "Morfina"
(...) nie wiedziałem, co począć, dobry-Boże-w-którego-nie-wierzę, podpowiedz mi coś ty albo wszyscy twoi diabli, co robić, co robić?
Szczepan Twardoch "Morfina"
A ja nie umiem w to uwierzyć. Nie w to, co się dzieje, bo przecież widzę, jak to się dzieje, rozumiem mechanizm. Nie mogę uwierzyć, że zdobyłem się na taką brawurę.
Szczepan Twardoch "Morfina"
Człowiek uzbrojony to zupełnie inny człowiek niż człowiek bez broni.
Szczepan Twardoch "Morfina"
Kiedy stał się takim człowiekiem, jakim się stał? Gorszym czy nie gorszym? Jaki jestem, kim jestem, co się ze mną dzieje? Kim jestem? Czy jestem...? Co ze mną jest? Dlaczego nie jestem...?
Szczepan Twardoch "Morfina"