Zżera mnie już pomału zazdrość, że moja koleżanka zakłada rozmiar S i XS i mówi, że są za duże..
RMH
I'd rather be in outer space 🛸

Jar Jar Binks Fan Club
d e v o n
let's talk about Bridgerton tea, my ask is open
No title available
Keni
$LAYYYTER
Claire Keane
No title available
One Nice Bug Per Day
No title available
★
official daine visual archive
art blog(derogatory)
PUT YOUR BEARD IN MY MOUTH
KIROKAZE

gracie abrams
"I'm Dorothy Gale from Kansas"
The Stonewall Inn

seen from United States

seen from Saudi Arabia

seen from Nepal

seen from Canada

seen from Iraq
seen from South Korea
seen from United States
seen from Argentina

seen from Venezuela

seen from China
seen from Italy
seen from United Arab Emirates
seen from United States
seen from Argentina

seen from Singapore
seen from United States

seen from Saudi Arabia
seen from United States
seen from United States
seen from United Kingdom
@grubolencja
Zżera mnie już pomału zazdrość, że moja koleżanka zakłada rozmiar S i XS i mówi, że są za duże..
(6.07.2022)
Długo nic nie pisałam, a dlaczego? Bo nie było niczego ciekawszego do powiedzenia. Z takich ogólnych rzeczy, to powiem, że zmniejszyłam limit do 300 kcal jakieś dwa dni temu i nie mam problemu, żeby się w nim trzymać.
Doczytałam też gdzieś, że ocet jabłkowy dodawany do śniadania lub pity po rozrzedzeniu z wodą przyspiesza metabolizm. Nie wiem ile w tym prawdy, muszę się sama na sobie dowiedzieć.
Doszłam też do wniosku, że pije zdecydowanie za mało wody. Problem polega na tym, że ja od zawsze pije jej niewiele. Muszę chyba zacząć wlewać ją w siebie na siłę.
Swoją drogą, jestem ciekawa co u was słychać. Napiszcie w komentarzu albo w wiadomości prywatnej jak wam mijają te letnie dni i jakie macie plany na te wakacje.
Buziaki! 😘🦋💚
Cześć, mam pytanie:
Czy ktoś z was posiada link do strony, która liczyła ile można schudnąć przy danej kaloryce?
Natknęłam się na takową stronę jak jeszcze siedziałam na innym blogu, w innym gronie motylków. Była ta strona bardzo przydatna i często przekładało się na rzeczywistość. Będę z góry wdzięczna za pomoc.
#10
Czytałam ostatnio artykuł, w którym mówiono, że im intensywniej się ćwiczy tym mniej się chce jeść. Nie chodzi tu o ilości powtórzeń itd, a o to, żeby się porządnie wymęczyć. Wtedy w naszym organizmie wydziela się coś (nie powiem wam dokładnie co, jak znajdę artykuł to podlinkuje go w komentarzu), co zabija nasz apetyt, a w szczególności na wysokokaloryczne i węglowodanowe rzeczy.
Ktoś może skorzysta, buziaki 😘🦋💚
#9 24.06.2022
Jestem nawet zadowolona z tego dnia. Niby znowu nie spaliłam więcej niż zjadłam, ale zawsze coś. Zjadłam 407/500 kcal, a spaliłam 327 kcal.
Na śniadanie wleciał mus od tymbarka jabłko-burak-truskawka (opakowanie 50 kcal).
Później, na obiad otworzyłam wegańskie gołąbki (cały słoik to 269 kcal) myślę, że się opłaca.
Wieczorem w ramach Kolacji zjadłam miskę surówki z czerwonej kapusty (200 g. 88 kcal)
A wracając do tej Aktywności, to oczywiście zaliczyłam Spacerek, a potem zrobiłam dwa treningi z aplikacji. Oczywiście nie posiłkuje się tym, co tam piszą, bo w moim przypadku zawyżyli te "spalone". Wolę do takich rzeczy kilokalorie podliczać dzięki zegarkowi, który potem zgodnie z moim tętnem, wagą, wzrostem, płcią i innymi czynnikami, o których pewnie nie mam pojęcia liczy.
A jeśli kogoś to obchodzi, to zrobiłam dzisiaj 12 552 kroków i chyba zacznę to gdzieś pisać.
Buziaki 😘, a no i życzę pracowitych wakacji, bo w końcu dzisiaj zakończenie roku było.
Trochę motywacji...
Żebyś nie zapomniała po co to robisz tłusta świnko ;)
#8
Mniejsze ubrania zajmują mniej miejsca na suszarce/sznurku
#7
Głód jest chwilowy, a chwała wieczna.
Aktywne motylki, reblogujcie
Przychodzę do was z własnym cudownym przepisem na placuszki 🤍
~Placki z musu~
Składniki:
200g musu jabłkowego (polecam owolovo z biedronki) - 100 kcal
2 łyżki mąki (ja użyłam basi tortowej) - 85 kcal
białko jajka - 16 kcal
1/3 łyżeczki cynamonu - 5 kcal
1 lub 2 pastylki słodzika - 0 kcal
ps. ja smażyłam bez oleju
Przygotowanie tego cudeńka:
rozgrzej patelnię (opcjonalnie na niej olej)
ubij białka na sztywną pianę razem ze słodzikiem
do ubitej piany wlej mus, wsyp cynamon i mąkę
smaż na średnim ogniu aż nabiorą koloru
smacznego :33
wyszło mi z tego jakieś 14 mini placuszków, ale tu macie tylko 3 bo resztę zjadłam z mamą XD
całość ma tylko 206 kcal :333
btw to można zjeść z jogurtem naturalnym i wtedy jest lepsze
trzymajcie się chudo 🤍🦋
21.06.2022 #6
I znowu.. Zmieściłam się w swoim limicie, owszem, bo zjadłam mniej niż 465/500 kcal, ale nie spaliłam nic, poza moim spacerem, czyli 128 kcal.
Na śniadanie nie zjadłam nic.
Na obiad zjadłam a'la leczo, wkrótce pojawi się post, w którym o tym napiszę. W każdym razie to było 137 kcal
Na kolację zjadłam sałatkę z McDonalda, tylko tu właśnie jest problem, bo cała sałatka ma 328 kcal, ale nie zjadłam całej, zjadłam mniej niż połowę, ale wpisałam już sobie wszystkie kalorie, żeby mieć czyste sumienie.
A z tej aktywności, to jak już pisałam: spacer pozwalający mi spalić 128 kcal.
Nie jestem z siebie zadowolona, ani trochę, muszę się bardziej jutro postarać.
#5
Pijąc wodę, uświadomiłam sobie, że nawet plastikowa butelka jest bardziej atrakcyjna ode mnie..
-> G r u b o l e n c j a
#4
Moje życie jest jak dni na snapie - bez sensu, ale szkoda skończyć.
chciałbym żeby we wrześniu nikt mnie nie poznał. żeby każdy tylko mnie komplementował, chwalił i wypytywał o sposoby na schudnięcie. chciałbym.
20.06.2022 #3
Powiem tak, niby nie było źle, ale zdecydowanie za mało aktywności. Zjedzone 441/500, a spalone 129.
Na śniadanie zjadłam, a w zasadzie wypiłam puszkę Frugo energy (330 ml. 33 kcal)
Na obiad otworzyłam pudełko z surówką z buraka (317 g. 285 kcal) [i nie wierzcie opakowaniom, bo tu niby było 300 gram, a było więcej]
Na kolację pokusiłam się na Wasy (takie pieczywo chrupkie) z pomidorem ogórkiem i rzodkiewką (razem 123 kcal)
Jedyną moją aktywnością dzisiaj był spacer, który pozwolił mi spalić 129 kcal.
Jutro muszę więcej tej aktywności włączyć, to jest pewne.
Miłego wieczoru wam życzę! 💚😘🦋
-> G r u b o l e n c j a
18.06.2022 #2
Dzisiaj było całkiem nieźle. Zjadłam 282/500 kcal, a spaliłam 240 kcal
Na śniadanie zjadłam jabłko (115 g. 60 kcal.), Które pokroiłam na 22 części i każdy z tych kawałków żułam po ponad 26 razy (czytałam, że tak lepiej, ale nie pamiętam dokładnie dlaczego) a do tego zaparzyłam sobie herbatę z senesem.
Na obiad ugotowałam sobie jajko (78 kcal) i brokuły (300g. 84 kcal). Łącznie to miało 162 kcal
Kolacja była objętościowo większa, ale kalorycznie równa śniadaniu. Wzięłam pieczarkę (28 g. 7 kcal.), Pół ogórka konserwowego (46 g. 20 kcal), pomidora (153g. 29 kcal) i sałatę (23g. 4 kcal), Pokroiłam wszystko na małe kawałki i po przyprawieniu solą i pieprzem wymieszałam.
Co do aktywności, to chwilę jeździłam na rowerze, chwilę podchodziłam na stepperze, byłam na krótkim spacerze, co pozwoliło mi spalić łącznie około 240 kcal. Mogłoby być więcej, ba, powinno być więcej spalonego.
18.06.2022 #1
Długo się zbierałam do tego, czy w ogóle coś tu zamieszczać. Zawsze istnieje ryzyko, że ktoś psim swędem znajdzie tego bloga i będę mieć problemy z tytułu jego prowadzenia. Nie mniej jednak, "posty" pisałam i tak w swoim notatniku, więc czemu nie dodawać ich też tu? Może się komuś do czegoś przydam. Jako, że to jest pierwszy mój post na tej cudownej platformie, to zacznę od kilku słów o sobie.
Mam na imię Julia, nienawidzę różowego koloru i ogólnie bardziej jestem chłopakiem niż dziewczyną, nie oznacza to jednak, że nim się czuje. Po wakacjach zacznę trzeci rok w technikum. Jestem na profilu technik żywienia i usług gastronomicznych (trochę ironia, co?) Tak poza tym, to raczej nie ma co o mnie mówić, nie będę się chwaliła ile mam nadwagi ani ile ważę... Przynajmniej nie teraz.
Mam szczerą nadzieję, że za maksymalnie 365 dni dojdę do tego, co chciałabym osiągnąć, jeśli chodzi o moje "odchudzanie" o ile można tak to nazwać, a jestem już na dobrej drodze.
(Ten post jest w zasadzie bez sensu, nikogo to nie obchodzi, wiem)