Zaczynamy 23 sezon.
Moje uczucia są jak prognoza pogody, przepowiadają jaka będzie temperatura za oknem.
Zaczynamy jesień, stosunkowo wcześniej niż przedtem, no kto by pomyślał, że mimo "spokoju" w moim życiu będę odczuwać aż taki smutek.
Oszukujesz?
Zastanawiam się właśnie czy ja oszukuje siebie z tym mieszkaniem na wsi, a dokładnie nie wiem jaki mam stosunek do mieszkania tutaj (na wsi) - z jednej strony chcę tu mieszkać, w sumie chciałem do momentu wyjazdu na Chorwację ze znajomymi z Sędziszowa. Mam wrażenie, że nie pasuje do nich. Z drugiej strony nie mam innych opcji, wynajem całe życie? Co to za życie na czyimś mieszkaniu.
Tęsknię
za Krakowem, mimo że bywałem sam (przez Eryka nie odczuwałem tego) dobrze mi było tam, w mieście, co jakiś czas mam takie przebłyski i wspomniana. Odczuwam smutek, że mnie tam nie ma i nie mogę żyć sobie w tym mieście.
Pasowałem
tylko do mojej grupy, która tworzyłem kiedyś z Wiktorem M a potem z Oliwią, przy nich zawsze się czułem sobą. Dobrze rozumianym. Później czy to z Kubą J/P czy teraz z ludźmi z Sędziszowa nie potrafię czuć pełnej swobody, nigdy jej nie poczuje. Brakuje mi tych wszystkich chwil z okresu 2019-2021 z nimi, brakuje mi mojej przyjaźni z Oliwią, Sebastianem Ma oraz innymi którzy przewijali się w naszej grupie znajomych, to są moje najlepsze wspomnienia.
Decyzja.
Ostatnio zrozumiałem, że moja decyzja żeby swoje źle uczucia przesypiać całymi dniami a nie walczyć o sobie powodowały, że minęło mi tyle lat bez produktywności i zatracanie się w swoich emocjach. Byłem sam, nie miałem nikogo tutaj na wsi, nienawidziłem tego miejsca. Ale to była moja wina oraz tych ludzi co byli w tej szkole.
Pierwsze chłodne wieczory
Idąc dziś do pracy na nockę, miałem w głowie uczucie powrotu do szkoły, podobne emocje jak się kończyły wakacje, mój mózg potrafi wyciągnąć niesamowite wspomniane i robić z nich nostalgię, głowa mi podsuwa wyjścia z Sawiczem do Plazy, niby nic a ostatnio jak odbierałem Szymona i Julie z Tauron Areny to odczułem te same emocje. Nie wiem jak to będzie wyglądać, mam nadzieję że ten czas minie stosunkowo szybko.
Zapomnienie.
Próba oderwania się od tego wszystkiego moim zdaniem nic nie da, to będzie zawsze wracać a ja nie mogę wiecznie udawać szczęśliwego, bo życie to nie tylko dobre momenty tym bardziej, że ja nie potrafię być szczęśliwym. Taka moja dola, żeby żyć z przeszłością przez która nigdy siebie nie polubie.
Kraków 28.08.2025
02:18












