Pozycjonowanie: wygenerować ruch i przyciągnąć uwagę – optymalizacja opisu w SERP
Najbardziej oczywiste jest zrobienie tego w takiej kolejności: wygeneruj ruch i następnie przyciągnij uwagę, zainteresuj swoją informacją, stroną, filmem etc.
Działa to też oczywiście w odwrotnym kierunku np. nasza miniatura filmu, pin, wynik wyszukiwania w SERP mogą przyciągnąć uwagę i wygenerować nam ruch. (Lub nie wygenerują na ruchu kiedy nie przyciągną uwagi i zainteresowania szukającego!)
Odpowiedni opis w SERP Google sprawi, że szukającego zainteresuje nasza strona, i w rezultacie kliknie on w link do niej. Jak widać samo przyciągnięcie uwagi, wzbudzenie stanu zaciekawienia, zainteresowania pomaga wygenerować ruch. Ma to oczywiście więcej wspólnego z reklamą niż z technicznym pozycjonowaniem ale jest bardzo istotne i często zupełnie niedoceniane. Wpis w SERP czy miniaturka (ang. thumbnail) naszego filmu są w istocie ich reklamą. (przy okazji YT pokazuje bardzo dokładne dane, dokładniejsze nawet niż Google Search Console. Z SERP też to działa z tym, że jest o tyle trudniejsze, że domyślnie osoba szukająca widzi na 1 stronie SERP pierwsze tylko 10 wyników – tak więc gdy jesteśmy na stronie 5 wyników, jest mniej prawdopodobnie, że ktoś nas zobaczy w porównaniu do tych, którzy są na pierwszej stronie SERP.
Wiele kursów i co za tym idzie wiele osób interesuje się tylko liczbą wyszukań danej frazy w miesiącu. Analizując wyniki z Google Search Console widać, że dla Google znacznie bardziej istotne są wartości CTR. Są one wyliczane jako stosunek liczby kliknięć w nasz wynik (a dokładnej w link prowadzący do naszej strony) w SERP do liczby wyświetleń naszej strony w wynikach dla tejże frazy.
Jeśli faza renowacja xyz miasto spowodowała wyświetlenie w SERP opisu z linkiem do naszej strony 50 razy, a szukający kliknęli w link do naszej strony 8 razy, wtedy CTR będzie 16%. Fraza ta pomimo, że raczej mało wyszukiwana mogła wygenerować 8 cennych wejść na naszą stronę od potencjalnych kentów. Ilość wyświetleń naszej frazy w SERP nie jest tożsama z wolumenem wyszukiwania bo nie mamy gwarancji, że zawsze nasza strona będzie wynikach dla tej frazy – daje jednak pewien pogląd i fraza taka raczej nie jest wyszukiwana wiele tysięcy razy miesięcznie, a raczej parędziesiąt razy. Może generować bardzo cenny ruch.
Inna fraza może mieć za to dość duży wolumen wyszukiwania np. 2000 miesięcznie ale przy wysokiej (2 lub 3) pozycji w SERP może mieć bardzo kiepski CTR np. 0,2%. Może to wynikać zarówno z mało interesującego dla szukających opisu ale również być immanentną cechą danej frazy – która jest po prostu kiepska lub atrybucja konwersji jest dla tej frazy bardzo złożona (wyszukiwania tej frazy mogą również być kierowane przez boty i fałszowane, przez naszą konkurencję)
Jeśli fraza jest dobra – działa dobrze dla naszej konkurencji pozostaje nam skupienie się na optymalizacji naszego wpisu w SERP czyli reklamy naszej strony. Google zazwyczaj w SERP prezentuje tytuł i opis strony lub jej fragment.
Warto pamiętać, że popularne, a w praktyce amerykańskie, narzędzia pozwalające "podglądać" ruch konkurencji tylko go szacują na podstawie: wolumenu wyszukiwania danej frazy oraz przypisanej do danej pozycji w SERP na sztywno wartości CTR. Wyniki zwracane przez takie narzędzia mogą zupełnie odbiegać od stany faktycznego!
Zarówno powyższe rozważania i praktyka pokazują, że pozycjonowanie najbardziej opłacalne będzie dla wysokiej jakość fraz, które wpisują klienci na końcu procesu decyzyjnego albo bezpośrednio przez zakupem albo blisko etapu zakupu. Wniosek taki ma bardzo daleko idące konsekwencje przy wyborze fraz „do pozycjonowania”.