jestem kurwa tak zła, na siebie, na moją mame
dosłownie życie ostatnio było takie piękne
zaczęłam kurwa tak szybko chudnąć jak nigdy i czulam sie wspaniale, moj metabolizm byl na tak szybkich obrotach ze po kazdym posilku szlam do kibla cudownie! napisal do mnie mój crush!! umowilismy sie na randkę!! kurwa i pyk
pierwsze co to to ze okres stracilam 🫡
drugie to to że kiedy nagle zaczelam lubic to jak wygladam przychodzi moja mama mowi kurwa za chuda jestes i sie z nia klucilam pol godziny prawie sie poplakalam bo kazala mi sie przy niej zwazyc
CALE SZCZESCIE ZE W UBRANIU + trzymalam orzechy w rece xd matula jeszcze krzywo wage ustawiła lool
no i ona sie mnie pyta ile ważę a ja kurde nie wiedzialam co powiedziec zeby nie bylo to jeblam ze 50
ona do mnie kurwa nie wierze ci chodz tu zwazymy cie i dosloqnie to bylo tak stresujace i zaczelam uciekac przed nia
dobra waze sie KURWA jest 49.00 uff wiec nie bylo ze klamie
ale mama sie martwi ze schudlam 1 kg 😀🫠
recovery mi teraz robi, mowi ze musze ważyć min. 55 😉 waze kurwa 47
MAM PRZYTYĆ KURWA 8 KG?!?!??!
doslownie wszystko co udalo mi sie osiągnąć
najgorsze jest to ze po jutrze mam ta randke... a ja juz sie kurwa utuczylam
ja tak dobrze wygladalam, on nie moze zobaczyc mnie w takim stanie !!