Ideał, piękno, perfekcja.
Do tego goni współczesny świat. Wszyscy chcą być idealni i pragną życia niczym z filmu. Ja też tego chciałam. Przeglądałam instagrama podziwiając śliczne chude dziewczyny, albo te, które chwaliły się zdrowym odżywianiem i regularnymi treningami. A i jeszcze te, które cały świat już widziały, a ich zdjęcia na instagramie zdobywają miliony polubień. Zazdrościłam innym. Kto by nie chciał mieć perfekcyjnego, wymarzonego życia? Powiem wam, że wydawało mi się, iż do końca życia będę się ciągnąć ze swoim okropnym ciałem, nieznośnym wyglądem, porażkami, których doświadczam, brakiem motywacji, przyglądając się ludziom sukcesu.
Ale w pewnym momencie swojego życia coś do mnie dotarło. Że tak to ujmę- mogłam niespodziewanie stracić wszystko. "Wszystko"- co to oznacza? Dla jednych jest to majątek, dom, dla innych popularność, konta na mediach społecznościowych. A jeszcze dla innych oznacza to rodzinę, przyjaciół. Definicji jest mnóstwo. Ale trzeba zrozumieć, które są tymi trafnymi, wartymi uwagi. Wracając- po tej sytuacji zrozumiałam, że tak naprawdę wcale nie potrzebuję idealnego ciała, perfekcyjnego życia, pieniędzy, najmodniejszych ubrań- nie chce wręcz być taka jak inni. Obudziłam się, spojrzałam na świat z innej perspektywy. To tak jakby się całe życie przesiedziało w pudełku, a później nagle się z niego wyszło. Wtedy ma się możliwość przejrzenia na oczy, co tak naprawdę się w nim znajduje.
Zauważyłam, że marnuje sobie życie. Tracę czas na przeglądanie social mediów, oglądanie non stop filmów i seriali, zamykanie się w czterech ścianach na całe dnie, odkładaniu wszystkiego na później. Zrozumiałam, że powinnam w końcu zacząć doceniać to co mam. Szanować to, co dostałam. Tego dziś ludziom brakuje. Szacunku. Otwórzcie się na rozmowy z bliskimi wam osobami, traktujcie innych ludzi tak, jakbyście sami chcieli być traktowani, skomponujcie swój własny styl z ciuchów, które macie zamiast wydawać miliony na nowe. Trendy ciągle się zmieniają i wracają. Zróbcie coś, co zawsze chcieliście (w granicach kwarantanny na obecną chwilę). Uśmiechajcie się.
Wielu ludzi uważa, że przecież oni nie mają nic do stracenia. Przecież są beznadziejni, nic nie potrafią, nie lubią siebie. Myślę, że ludzie widzą w sobie niezwykle wiele wad. Powiem wam, że wady mogą stać się atutami. Co więcej, niektóre z nich nimi są, ale ludzie tego nie dostrzegają. Dlaczego niektóre, a nie wszystkie? A dlatego, że każdy, dosłownie KAŻDY ma swoje wady. Nawet ci idealni, którzy wydają się być najlepszymi. Zapamiętajcie: zawsze znajdzie się ktoś od was lepszy i gorszy. Od tego nie da się uciec. Więc nie warto tracić czasu na staraniu się być idealnym. Każdy coś w sobie ma, każdy coś potrafi, czasem od razu, a czasem trzeba to doszlifować. Nie można od razu załamywać rąk. Każdy z nas jest inny, więc nie dajmy światu zmienić nas tak, byśmy byli tacy sami. Doceńcie swoją wyjątkowość- nie ma takiej drugiej osoby jak wy. To jest coś niesamowitego. Nikt waśnie skopiuje, bo to niemożliwe.
Nie czuliście nigdy jakby wam życie uciekało jak piasek przez palce? Jakby z wiekiem czas mijał szybciej niż w dzieciństwie. A wtedy było tak beztrosko- zero problemów, życie wydawało się proste. To nie tylko wyobrażenie- życie naprawdę jest proste. To ludzie je komplikują. Przykład? Dziewczyny czekające na pierwszy krok ze strony faceta, który nie jest świadomy jej uczucia. A potem baba w płacz. Albo coś komuś się nie podoba, np. danie, które ugotował przyjaciel. Zamiast powiedzieć, że coś jest nie tak, doradzić, co można dodać, zmienić- ludzie milczą. Obudźmy się! Dokąd zmierzamy? Mamy prawną gwarancję wolności słowa- korzystajmy z niej. Bądźmy autentyczni, prawdziwi i nie udawajmy, że wszystko jest okej, jeśli nie jest. Masz z czymś problem- powiedz, choćby nie wiem jak miało boleć. Nie uciekajmy przed sobą, prawdą i innymi ludźmi. Na dzisiejszym świecie jest ogromny brak zaufania, naruszenie własnej hierarchii wartości, a może nawet jej nie posiadanie.
Tym wszystkim co napisałam chciałam was skłonić byście zastanowili się nad swoim życiem i zachowaniem. Co zrobić, żeby było lepsze? Co zacząć doceniać, a co ograniczyć? Co powoduje niezadowolenie i jak można się tego pozbyć? Nie traćcie nadziei, ona jest trwalsza niż majątek czy wygląd. Nadzieja to plan B każdego człowieka i każdy ją ma. Czasem jest ona przez nas tłumiona, ale jest gdzieś w głębi duszy.
Na tumblerze jest tyle złych rzeczy, przygnębienia, zagubienia. Chciałabym, by każdy był szczęśliwy chociaż w małym stopniu, bo każdy z was zasłużył na szczęście- bez wyjątku. Dlatego jeśli to czytasz uśmiechnij się! Jeśli potrzebujesz pomocy, wsparcia, rady- napisz do mnie. Jeśli dalej brak wam wiary w cokolwiek, to ja będę waszą nadzieją. Wierzę mocno w każdego z was, że wyjdziecie z najtrudniejszych sytuacji, problemów, chorób i na nowo spojrzycie światu w oczy. Życzę wam dużo siły, choć podejrzewam, że wy macie jej najwięcej, ponieważ mimo trudności dalej tu jesteście i to czytacie. Więc po prostu- powodzenia i wiary w siebie!
PS. Pamiętaj- jesteś wyjątkowa/y i śliczna/przystojny!