Mia艂am si臋 przej艣膰 dzisiaj na pierwszy spacer do lasu od rozpocz臋cia mojego zlecenia, bo przyjemnie ch艂odno i ca艂kowite zachmurzenie, a tu leje... Kocham deszcz, ale m贸j aparat niekoniecznie, wi臋c stwierdzi艂am, 偶e ponadrabiam sobie tumblr, a potem wyrobi臋 moje godziny przy pracy nad projektem.
Og贸lnie doros艂o艣膰 mnie traktuje 艂agodnie, chocia偶by przez fakt, 偶e po studiach nie musz臋 na gwa艂t szuka膰 pracy, tylko robi膰 zlecenie, kt贸re mog臋 sobie wpisa膰 w CV. Wszystko niby fajnie, ale niestety, za t膮 robot臋, kt贸r膮 wykonam, mam mocno niedop艂acone, a ja jeszcze nie odprowadzam podatku (under 26 club). Jakbym odprowadza艂a, to by wysz艂o, 偶e zarabiam mniej ni偶 20 z艂/godzin臋 :)))). Wi臋c nie b臋d臋 si臋 w stanie utrzyma膰 z tego typu roboty, chyba 偶e bym pracowa艂a po 6 dni w tygodniu i si臋 modli艂a o ton臋 zlece艅. Darujcie sobie tekst witamy w doros艂ym 偶yciu, bo wiedzia艂am 偶e jest 藕le, ale 偶e normalne 偶ycie jest koszmarem, to ju偶 przesada. Wi臋c jeba膰 ju偶, niech ludzie si臋 ud艂awi膮 AI, UE i POPiS. Bo fakt, 偶e przy takich umiej臋tno艣ciach, jakie ja mam i za kt贸re bym mog艂a wy偶y膰 w latach 80/90 teraz dostaj臋 mniej ni偶 najni偶sz膮 krajow膮. A 偶eby nie by艂o, przecie偶 ja wyrabiam uczciwie prac臋 na godzin臋, przez lata ilustrowania ksi膮偶ki, ogarniania prezentacji i artyku艂贸w naukowych, nauczy艂am si臋 przysiedzie膰 bez czyjego艣 bata oraz pracowa膰 w tempie (pod warunkiem, 偶e mam jedn膮 rzecz na g艂owie, bo przy wi臋kszej liczbie przepalaj膮 mi si臋 styki). Ogarniam teraz rzeczy zar贸wno wizualne, naukowe jak i techniczne. Ju偶 lepiej pracowa膰 na kasie w tych czasach... Zapomnia艂am, przecie偶 teraz s膮 kasy samoobs艂ugowe xd.
Babka z doradztwa zawodowego siedzia艂a na urlopie do 10, bo dosta艂am autoodpowied藕, ale problem jest taki, 偶e nie odpisa艂a do tej pory. Nie wiem, czy mam j膮 dr臋czy膰, czy pisa膰 do oddzia艂u, kt贸ry 艂膮czy student贸w z pracodawcami. Czy mo偶e poczeka膰 jeszcze tydzie艅 albo w og贸le si臋 skupi膰 na samym zleceniu i liczy膰, 偶e to, co zrobi臋 oraz ludzie, jakich ewentualnie poznam przy tym zleceniu zapewni膮 mi prac臋, jak膮 toleruj臋 za najni偶sz膮 krajow膮 (ja naprawd臋 nie chc臋 kokos贸w, chc臋 mie膰 brak stresu, bo stres mnie dos艂ownie zabija).
Spotka艂a mnie dziwna sytuacja. Wysz艂am w poniedzia艂ek na jask贸艂ki i siedz臋 sobie z aparatem i w s艂uchawkach. Problem taki, 偶e niestety w tym miejscu s膮 ludzie. No i najbardziej niespodziewana rzecz, bo facet mnie zagai艂, nie艣mia艂y og贸lnie. Okaza艂o si臋, 偶e 10 lat temu napisa艂 ksi膮偶k臋 w ramach takiego buntu i z艂o艣ci na prac臋 na etacie, bez g艂臋bszego celu. Dobra, pos艂ucham go, bo akurat mam podobne przemy艣lenia. No i tak gada, gada; zastanawia艂 si臋, dlaczego jedni maj膮 fajn膮 prac臋, inni nie, 偶e mu te偶 nikt nie wierzy艂, 偶e ksi膮偶k臋 napisze, ale si臋 zapar艂, napisa艂, wyda艂 sam, 偶e nowy szef w niego uwierzy艂 i teraz pr贸buj臋 j膮 po tylu latach rozpromowa膰 i napisa膰 drug膮. No i na sam koniec pytanie, czy chc臋 kupi膰. Dobra, stwierdzi艂am, 偶e taki zbieg okoliczno艣ci, 偶e losowy typ mnie 艂apie, a rozmowa dos艂ownie odzwierciedla moje rozterki jest mniejszy ni偶 wygrana w totka (pami臋tajcie, 偶e 艣rednio wychodz臋 z domu). Wzi臋艂am od niego i kupi艂am t臋 ksi膮偶k臋. Jak na grubo艣膰, to droga, ale znam realia wydawnicze, a jak sam j膮 wyda艂, to prawdopodobnie w og贸le prawie na niej nie zarobi艂. O dziwo da艂am rad臋 j膮 przeczyta膰 od razu, co jest pierwszym sukcesem, bo ja za ksi膮偶kami stricte do czytania nie przepadam i nie jestem w stanie przeczyta膰 niczego papierowego z w艂asnej woli, co nie ma obrazk贸w, a dodatkowo jest samorozwojowe. Mo偶e troch臋 jestem z艂a, 偶e nie jestem asertywna i da艂am si臋 naci膮gn膮膰, ale praktycznie ci膮gle odmawiam i wszystkiego unikam i jestem w miejscu, w jakim jestem. A tak, to b臋d臋 mia艂a, co wspomina膰. Przeczyta艂am i szczerze tam nie by艂o jaki艣 nowatorskich rzeczy. Ja du偶o przegl膮dam tre艣ci i filozofuj臋, wi臋c mnie ci臋偶ko zaskoczy膰. Mimo wszystko czu艂am si臋 wywo艂ana do tablicy.. Takie samo uczucie, 偶e wiem, 偶e wygl膮dam s艂abo i 艣rednio si臋 staram, aby wygl膮da膰 lepiej, ale jak kto艣 to powie sam z siebie, to troszeczk臋 boli. I tak jest z t膮 ksi膮偶k膮, tam nie ma nieodkrytych tajemnic, ale jak to czyta艂am, to wszystkie te my艣li mia艂am i zobaczy膰 je zewn臋trznie, jest dziwnie. Tym bardziej, jak si臋 my艣li, czy zmieni膰 偶ycie i jak, a jednak si臋 przez lata tego nie robi. Maybe its God's sign, 偶ebym zaryzykowa艂a z kana艂em na yt. Modli艂am si臋 o znak, ale to by by艂o zabawne, gdyby rzeczywi艣cie ten znak by艂 w formie zaczepki, gdzie p贸藕nym wieczorem wybra艂am si臋 na jask贸艂ki w pierwszy dzie艅 realizacji mojego zlecenia XD.
Wi臋c og贸lnie jest s艂odko-gorzko. Nadal pada, wi臋c nie pozostaje mi ju偶 nic innego, tylko zabiera膰 si臋 za robot臋. Dzisiaj wektor i troch臋 redakcji tekstu. Pami臋tajcie robaczki, 偶e nie u偶ywam AI, mam m贸zg.
















