The Romantic Cannibal, Kurokawa Inuko

❣ Chile in a Photography ❣
RMH
YOU ARE THE REASON

Janaina Medeiros
Game of Thrones Daily
Aqua Utopia|海の底で記憶を紡ぐ
taylor price
we're not kids anymore.

blake kathryn
PUT YOUR BEARD IN MY MOUTH
sheepfilms

@theartofmadeline
Not today Justin

oozey mess

No title available
AnasAbdin
wallacepolsom

PR's Tumblrdome
let's talk about Bridgerton tea, my ask is open
Today's Document

seen from United States
seen from United States
seen from United States
seen from United States
seen from United States
seen from United States
seen from United States

seen from United States
seen from United States
seen from United States
seen from United States

seen from United States
seen from United States
seen from Türkiye

seen from United States

seen from Latvia

seen from United States
seen from United States
seen from United States
seen from Germany
@kill-for-daddy-blog
The Romantic Cannibal, Kurokawa Inuko
tragikomedia haha
@i-kiss-because-i-love-you /
Spał obecnie na sianku w towarzystwie jęków bydła i chrumkania zabłoconej, utuczonej trzody chlewnej. Jego szaty były podarte, zabarwione przez ciemną krew, straconą ubiegłej nocy. Jako książę - cóż za zaskoczenie - otoczony był opieką medyczek, które od zawsze zajmowały się każdą najdrobniejszą raną, przecięciem palca czy siniakiem zdobytym podczas jazdy konnej. Teraz, gdy na jego klatce piersiowej znajdowała się spora rana, bez ich pomocy nie potrafił dobrze zapobiec zakażeniu czy utracie dużej ilości krwi. Do wykorzystania miał jedynie igłę i nić, którą nieumiejętnie zszył swoją skórę, doprowadzając do pogorszenia swojego stanu. Po długim dniu ciągłej ucieczki, los zlitował się nad nim i pozwolił odpocząć od cierpienia. Znalazł małą, niedomkniętą na noc oborę i bez namysłu, usnął w niej, modląc się, aby po przebudzeniu nie znaleźć się w rękach wroga.
Sisi wchodząc jak co dnia do obory by zaopiekować się zwierzętami, zobaczyła młodzieńca leżącego na sianie. Jego oczy były zamknięte a dzięki szatą wyglądało jakby pochodził z zamożnej rodziny. Wieśniaczka z początku przerażona wiedziała, że musi sprawdzić czy mężczyzn żyje. Podeszła do niego i lekko nachyliła się. Jej oczom ukazała się niezwykle duża rana, dodatkowo niepoprawnie zszyta.
Na jej twarzy pojawiło się przerażenie, nie spodziewała się, że jej zwykły dzień rozpocznie się takim spotkaniem. Aby upewnić się co do stanu chorego, dziewczyna bardzo delikatnie odchyliła róg podartej szaty szlachcica.
Księciunio wyczuł obecność dziewczyny i pod pływem dotyku nieznajomej wzdrygnął się, wydając z siebie cichutki jęk. Po nagłym przebudzeniu ujrzał nad sobą młodą, zaniedbaną wieśniaczkę. Zdezorientowany długo patrzył w brązowe oczy Sisi, aż do momentu, gdy przypomniał sobie o wydarzeniach poprzedniego dnia. Kordian przełknął głośno ślinę i opadnięty z sił znów zamknął senne powieki. Przy dziewczynie czuł się bezpiecznie, wiedział, że nie ma się już czego obawiać, może być spokojny o swoje życie. Powoli wyciągnął rękę w jej stronę, aby odsunąć poddaną od swojej koszuli. “Zabierz te brudne palce…” wymamrotał słabym głosem, zbliżając dłoń do poszarpanej tkaniny. “Zabierz je, wieśniaczko.”
Dziewczyna nerwowo odsuneła rękę, była zdziwiona postawa nieznajomego. ,,Kim jesteś?“ Zapytała szybko jakby bała się odpowiedzi. Mężczyzna podniósł się do pozycji siedzącej, na jego twarzy widać było ból który sprawiała mu rana.
Kordian odsunął się powoli od wieśniaczki, trzymając kurczowo krwawą ranę, która wciąż sprawiała mu niemiłosierny ból. Cudem powtrzymując się od poniżających go jęków, oparł plecy o drewnianą ścianę obory i odetchnął głęboko.
“Książę Kordian.” - W końcu skierował na nią wzrok i cichym, drżącym głosikiem odpowiedział na jej pytanie. - “Przynieś mi wody w czystym naczyniu. Jestem spragniony.”
Sisi popatrzyła na niego ze zdziwieniem jednak bez namysłu wyszła z obory ostatni raz spoglądając na księcia. Udała się do chatki znajdującej się odok. Była ona bardzo mała składała się jedynie z mała kuchnii i sypialni, jednak sprawiała wrażenie wyjątkowo przytulnej ponieważ dziewczyna bardzo o nią dbała. Wypełniła pokoje wazonami oraz doniczkami z kwiatami przez co jej szara codzienność wydawała się choć trochę bardziej radosna. Odrazu po wejściu do kuchni kobieta wyciągnęła drewniany, recznie rzeźbiony kubek, następnie napełnia go woda by dać księciu pić. Mimo całej tej sytuacji nadal nie była w stanie uwierzyć, że prawdziwy ranny, arystokrata właśnie leży u niej w obroże. Po chwili namysłu pobiegła z powrotem do księcia. Przykleknela nad rannym i ostrożnie podała mu kubek.
Dziewczyna popatrzyła w oczy księciu i szybko odwróciła wzrok, jednak odpowiedziała na jego pytanie-,,Sisi.“. W jej głosie słychać było odrobinę leku a jej twarz przybrała kolor pudrowego różu.
Książe zauroczony niepewnym głosikiem Sisi, uniósł kąciki ust i zewnętrzną stroną dłoni pogłaskał jej zarumieniony policzek. Długo patrzył w oczy dziewczyny, rozkoszując się spokojem i ciszą, która po dniu spędzonym w piekle, wydała mu się wyjątkowo cenna.
W końcu przymknął umęczony oczy i głęboko odetchnął, przenosząc wcześniej rączkę na kruchą dłoń dziewczyny. - “Sisi… zaprowadź mnie do medyka.”
Zdumiona dziewczyna znów skuliła głowę-,,Książę najbliższy medyk znajduje się trzy godziny drogi stąd. Nie sadze byś był w tym stanie przetrwać taka wędrówkę...”. Po chwili milczenia Sisi dodała- ,,Jednak ubodzy miejscowi często proszą mnie o pomoc w zszywaniu ran ponieważ mój ojciec był lekarzem, wiec... mogła bym również pomóc tobie.”. Dziewczyna delikatnie uśmiechnęła się.
@kill-for-daddy rozpierdol robimy
MORDOBICIE rządzą krwi
good evening
Brain and spinal cord.
yooooo
13 year olds using tumblr in 2017 are getting turbo brain damage i cant even imagine
hey mutuals
You didn’t think I’d let you get close enough to touch me did you? -me as you phase through my hologram
wish i had money so i could buy stuff and feel better …. for a while 👀
u know what sucks? having a homophobic family
whats wrong with men why are u so sensitive about yourselves
Mayby because they are manly and they want bondage you with they leg hair. You are not a good pussy and you do not appreciate a true man.
I have acid rain in my brain and it’s killing the flowers in my heart.
Marianna Paige (via sugarsenic)