tragikomedia haha
@i-kiss-because-i-love-you / część 4
Czułości przerwała im Floria, której powierzono przygotowanie kąpieli dla wieśniaczki. Książę słysząc donośne pukanie do drzwi, odsunął się od ukochanej, po czym rozkazał służącej wejść do komnaty. Kobieta zabrała ze sobą Sisi tam, gdzie czekała na nią wanna, udekorowana świecami oraz płatkami rozmaitych kwiatów. W wodzie rozpuszczono także olejki, których zapach rozniósł się po całym pomieszczeniu sprawiając, że panująca tam atmosfera była wyjątkowa. Kordian udał się w tym czasie do ogrodu.
Gdy Sisi weszła do pokoju rozejrzała się po nim, jej uwagę skupiły platki kwiatów oraz przepiękne, duże lustro które pokrywało całą ścianę. Dziewczyna poczekał aż Floria wyjdzie z pomieszczenia i zaczęła się rozbierać a następnie myć.
Floria czekała odrobinę znudzona przed komnatą, w której wieśniaczka brała kąpiel. W pewnej chwili usłyszała krótki pisk dziewczyny. Nie była zbyt zmartwiona, ale uznała to za dobry pretekst, aby się tam pojawić.
“Panienko? Czy wszystko dobrze?” - Wbiegła do pomieszczenia i nachyliła się nad dziewczyną. Prawa ręka Sisi była cała czerwona, co sugerowało na to, że biedulka poparzyła się wodą.
Sisi popatrzyła na Florie jej oczy zrobiły się czerwone i zaczęły napełniać się łzami. Mimo wszystko wiesniaczka nie chciała robić problemów księciu wiec powstrzymywała płacz. ,,Nie spokojnie nic mi nie jest, tylko lekko się poparzyłam.“ Dziewczyna wstała i popatrzyła w oczy Flori następni lekko się uśmiechnęła by nie wzbudzić podejrzeń. Flora wyglądała dla Sisi bardzo skromnie przez co nie czuła brzydkie niej większego skrępowania. Wieśniaczka bardzo potrzebowała rozmowy z kimś z jej stref więc chciała choć na chwilę porozmawiać z służącą ,,Przepraszam ale kim jesteś?”
“Obecnie służącą księcia. Kiedyś jego mamką.” - Okryła nagą Sisi ręcznikiem, a następnie potarła delikatnie ramiona dziewczyny, aby je wysuszyć. - “Powierzył mi nad tobą opiekę.”
,,Bardzo dziękuję.“ Sisi uspokoiła się i zapomniała o bólu po lekkim oparzeniu. ,,Nazywam się Sisi, a jak ty masz na imię?” Popatrzyła na nową znajomą z lekkim uśmiechem.
“Znam twoje imię. Książę wciąż o tobie opowiadał. Nietrudno było więc je zapamiętać.” - Kiedy ramiona dziewczyny były już suche, wytarła delikatnie jej piersi, a następnie brzuch - “Jestem Floria.”
,,Bardzo mi miło. Mogła byś mi opowiedzieć co dokładnie mówił.“ Popatrzyła na kobietę jednak po chwili zdała sobie sprawę, że jej słowa były dość infantylne. ,,Ja… przepraszam chyba nie powinnam o to pytać.”
Floria uniosła kąciki ust, słysząc pytanie wieśniaczki - “Słyszałam o tobie same miłe rzeczy, kochanie. Podejrzewam, że o swoich perwersjach i fantazjach opowiedział komuś innemu. Poznałaś już Oliwiera?”
,,Niestety nie, nigdy o nim nie słyszałam. Florio czy on jest przyjacielem Kordian?“ Sisi chciała dowiedzieć się jak najwięcej o księciu i o jego najniższym otoczeniu, przez co zdawała wiele pytań.
“Tak. Oliwier od dawna…” - Przerwała i zmarszczyła brwi, udając przed nią zmartwienie. Miała już wycierać nogi wieśniaczki, gdy nagle ujrzała na nich czarne włoski. - “Kochanie, chyba nie chcesz pokazać się tak przed księciem?”
Dziewczyna nie zrozumiała pytania Zofi. ,,Nie rozumiem?“ Sisi spojrzała w oczy kobiety.
"Twoje ciało powinno być gładkie, pozbawione owłosienia. Jeśli kiążę to zobaczy, zacznie się tobą brzydzić."












