"Bo często cisza jest głośniejsza od wrzasku."
Extinguish The Heat

oozey mess
YOU ARE THE REASON
RMH
Interview Vampire Daily
No title available

PR's Tumblrdome
Sade Olutola
No title available

Product Placement
h

roma★

❣ Chile in a Photography ❣
untitled

shark vs the universe

izzy's playlists!
The Stonewall Inn
No title available
hello vonnie
cherry valley forever
NASA
seen from Germany
seen from United States
seen from Türkiye
seen from Ecuador

seen from T1
seen from United States
seen from Türkiye
seen from Portugal
seen from United States

seen from Bangladesh

seen from Singapore

seen from Canada
seen from Malaysia
seen from Vietnam
seen from Türkiye
seen from United States

seen from United States

seen from Mexico
seen from United States
seen from United Kingdom
@life-is-a-slut
"Bo często cisza jest głośniejsza od wrzasku."
Extinguish The Heat
Nostos: The Return (1989)
“(…) człowiek automatycznie się uczył, że wszystko, co wolno, jest potwornie nudne, a ciekawe tylko to, co zabronione.”
— Christiane Felscherinow “My, dzieci z dworca ZOO”
“Kiedy ją zapytałam: - Po co w ogóle zadajesz się z tymi ludźmi? - powiedziała: - Ach, mamuśka, tak mi ich żal. Nikt nie chce ich znać. A oni tak się cieszą, jak ktoś z nimi porozmawia. Im trzeba pomóc. - A Christiane zawsze była skora do pomocy. Dzisiaj wiem, że mówiła wtedy o sobie.”
— Matka Christiany F. w “My, dzieci z dworca ZOO”
~
Czasami to wszystko ma sens, a potem znów spadam, nie czuję już ciała, gdy czuję jak wciąga mnie gniew, mój gniew.
- Ochman
jeśli mnie zechcesz, będę w tym wszystkim z Tobą. W Twoim życiu, w Twoim całym chaosie.
"W sumie mój najgorszy wróg to ja sam, który siedzi w środku i namawia mnie do złego"
Nie potrafię wejść w relację partnerską. Albo jestem totalnie zależna, uległa i czekam aż się za mnie zadecyduje i pokieruje moim życiem albo się buntuję, chcę rządzić, czuję się pokrzywdzona, mam poczucie wyższości. Ze skrajności w skrajność.
Anka Mrówczyńska-Psychiatryk
21 stycznia 2022, piątek
To tylko zmęczenie - tak mówi większość. To tylko zmęczenie - w ponad połowie przypadków przecież tak właśnie jest. Do momentu aż pewnego dnia budzisz się ze zbłąkaną myślą i uświadamiasz sobie, że od dwóch miesięcy wyjście z łóżka smakuje jak kara. Ulubione czynności tak nagle przestały być ulubionymi - nie cieszą, nie bawią, nie mają sensu. Wolne wieczory, zajęte wieczory, samotne lub gwarne - nie ma to większego znaczenia. Jedyna rzecz, jaka zawsze przebija się przez wszystkie inne, to świadomość tego potwornego zmęczenia. Widzisz kurz, myślisz - hej, wypadałoby go zetrzeć. Wstań, weź papier. No już, dasz sobie radę. Przecież to chwila, przecież to takie proste. Drobnostka, a jednak czujesz jak Cię przerasta. Domino małych porażek, seria niefortunnych potknięć - masz wrażenie, że zaczynają Cię definiować. Spacery z psem nie cieszą, więc praktycznie w ogóle już na nie nie wychodzisz. Chcesz tylko leżeć. Przespać styczeń, luty, marzec, kwiecień, może nawet i maj. Powolutku, krok za krokiem tracisz grunt, a wszystkie wypracowane mechanizmy zaczęła pochłaniać rdza. Mniej radości, mniej uśmiechu, mniej ciepła. Patrzysz w lustro, jesteś ogromnym znakiem zapytania, emanującym zniecierpliwieniem i smutkiem. Dotykasz ramion, policzków, warg, ale nic nie wydaje się takie, jakie być powinno. Podchodzisz bliżej, zaglądasz w oczy. Co widzisz? Neon. Żartobliwie migające kolorowe literki, tak odmienne od kolorów, które masz w głowie. Co przedstawiają? Cztery proste słowa, które mówią to, o czym tak uparcie milczysz - "zamknięte, proszę wrócić później".
Mieszka u mnie paranoik. Kategoria: myśli czarne jak smoła.
Nagle przyszło mi do głowy, że nie mam apetytu, bo wrak we mnie literackiego realizmu. Wydało się, że sama stałam się częścią jakiejś źle napisanej powieści.
“Im więcej mnie boli, tym częściej się śmieję. Dlatego znajomi myślą, że jestem szczęśliwa.”
— Barbara Rosiek (via 15listopada)
Do tej pory nie wiem czego ode mnie chciał, ale wiedziałam przynajmniej, że ja już od niego niczego nie chcę.
— Aleksandra Steć