***
dziś młodzi gniewni
od nienoszenia czapki po nieznoszenie życia
to my renegaci buntownicy wichrzyciele wydrapywacze życia i drobniaków dzieci biednych rodziców i bogatych bloków młodzi głupi zbuntowani przeciwko starym mądrym
nam strzelać nie kazano bo i tak nie posłuchalibyśmy
z nienawiścią na ustach ze złotym kamieniem na sercu (I potrzebą miłości w nim) z systemem w czterech z procentem w dłoni mieliśmy tyle a wybraliśmy nie mieć nic
to my buszujący w betonowym zbożu jesteśmy przyszłością która nie nadejdzie a i tak żyjemy przeszłością tamtym melanżem tamtą panną ale żyjemy i przeżyjemy
podobno drzemy mordy nie mając nic do powiedzenia lecz w ciszy nawet szept bywa krzykiem
z czerwonymi oczami szarym dymem czarnymi chmurami nad pustymi głowami to my
jutro starzy wkurwieni










