„Człowiek od rzeczy, które zostają”
Są ludzie, którzy zbierają pieniądze, samochody, zegarki, domy.
Ty zbierasz rzeczy, które dla innych nie mają znaczenia.
Czyjś podpis na kawałku papieru.
Stare zdjęcie.
Płytę, której okładka pamięta więcej niż niejeden człowiek.
Bilet z koncertu.
Datę zapisaną drobnym drukiem.
Zbierasz dowody na to, że coś naprawdę się wydarzyło.
Że był tamten koncert. Że tamten człowiek naprawdę stał naprzeciwko Ciebie. Że podał Ci rękę. Że powiedział kilka słów. Że przez chwilę Wasze dwa światy znalazły się w jednym miejscu.
Może właśnie dlatego nie potrafisz przechodzić obojętnie obok historii.
Bo wiesz, że człowiek znika, głos cichnie, światło na scenie gaśnie, a po wszystkim zostaje tylko przedmiot.
Więc go zachowujesz. Jakbyś mówił:
„Nie pozwolę, żebyś całkiem zniknął.”
I może nawet nie zauważasz, że robiąc to dla innych, tworzysz powoli własne archiwum.
Kilka tysięcy podpisów. Setki płyt. Fotografie. Plakaty. Wspomnienia.
A kiedyś ktoś może zapytać:
Po co Ci tego wszystkiego tyle?
I trudno będzie odpowiedzieć.
Bo jak wytłumaczyć komuś, że nie chodzi o rzeczy?
Chodzi o chwile.
O to, że życie jest krótkie, a Ty próbujesz je trochę zatrzymać.
Nie zegarem. Pamięcią.
~pp














