Cały tydzień bez jedzenia i picia. Wylądowałem w szpitalu. Kroplówki i pytania jak to się stało. Po 7 dniach musiałem w końcu zasłabnąć. Na szczęście wymyśliłem bajeczke o słabym samopoczuciu i o tym, że mam szybki metabolizm przez to jestem taki chudy, kupili to. Chciałem odejść z tego świata, a dostałem kolejną szansę na życie. Wróciłem do domu z kroplówkami. Odłączam je i zawartość wlewam do doniczki z kwiatem. Nikt przy mnie nie siedzi, więc udaje mi się oszukiwać. Szafka pęka od nadmiaru jedzenia.. nie mam gdzie tego wszystkiego chować. Wstawiłem dwa zdjęcia.. pierwsze stare sprzed 6 miesięcy (koleżanka zrobiła screena na snapie) i obecne. Schudłem choć i tak jestem za gruby. Jeszcze tydzień i może się skończy. Głupio mi zostawiać chłopaka i innych. Tak naprawdę nigdy mnie nie doceniali. Nie widzieli i nigdy ich nie było wtedy kiedy osiągałem sukcesy, zawody, stypendia taneczne od zagranicznych choreografów. Gdybyście się spytali mojej mamy czym się interesuje to nie odpowiedziała by. A lista jest bardzo długa. Od nauki języka japońskiego po tworzenie sztuki (malowanie, rysowanie i rzeźbienie). Nieskromnie mówiąc jestem bardzo utalentowany muzycznie jak i plastycznie. Piszę ten post w nerwach i ze łzami w oczach. Nikt mnie nie docenia.. staram się pogodzić hobby z nauką i życiem codziennym, a oni i tak mi podcinają skrzydła. Mam ich serdecznie dość.. Dzwonią z agencji.. rozlaczam się. Nie chce z nimi rozmawiać. Bardzo lubię sejsie fotograficzne.. Ehh no cóż.. skończyłem z tym tak samo jak skończę z resztą. To chyba wszystko. Piszcie jeżeli chcecie dowiedzieć się czegoś. Nie krępuj się. Silna wola to podstawa! Ana Twoją przyjaciółką! Ahh zapomniał bym. Dołączyła do mnie Mia. Czasami muszę coś zjeść przy mamie, a Mia bardzo mi pomaga. Polubiłem ją, ale Ana jest mi bliższa ♡
Jeżeli chcecie to łapcie mojego snapa: iamcurse











