Pomyślałam, że może chcielibyście lepiej mnie poznać więc wstawiam parę faktów o mnie, takie ogólne, nie tylko o chorobie.
Przez ok 5 lat byłam wegetarianką, przestałam, bo to były czasy gdzie wszystkie wege produkty opierały się na soji, a ja ze względu na zdrowie musiałam bardzo ją ograniczać, z perspektywy czasu chyba już bym do tego nie wróciła, ale bardzo dobrze wspominam tą diete i bardzo polecam.
Skończyłam studia, ale planuję w życiu robić coś zupełnie nie związanego z kierunkiem, w sumie to coś do czego żadne studia nie były mi potrzebne, ale te na których byłam na pewno coś wniosą w moją działalność.
Słucham każdego rodzaju muzyki, ale głownie polskiego, klasycznego rocka i alternatywnego rocka i metalu.
Jestem wierząca, co prawda mam bardzo liberalne poglądy społeczne, akceptuje wszystkie mniejszości seksualne, jestem też za prawem do ab0rcji, wiem, pojebane, że dalej jestem wierząca, ktoś by się oburzył i zabronił mi nazywać się katoliczką, ale jebać, ja wierzę w Boga, w to że nas stworzył, że czeka nas życie po śmierci, że nasze dobro będzie nam wynagrodzone, ale to, że ja jestem heteronormatywną kobietą, która nie usunełaby ciąży i marzy mi się tradycyjny dom z kochającym mężem, dziećmi, podziałem obowiązków według predyspozycji płci, nie równości to nie znaczy, że każdy tak ma żyć, mamy wolą wole i za tą wolnością jestem.
Marzyłam o zostaniu dietetykiem, nawet moim 1 wyborem szkoły średniej była klasa na profilu dietetycznym, ale w pewnym momencie ktoś wmówił mi, że ja nie chcę pomagać ludziom tylko jeszcze bardziej zatracić się w tym temacie i mam wrażenie, że to był błąd, bo dalej mnie do tego ciągnie, kto wie, może kiedyś jakaś podyplomówka wleci.
Pomimo, że byłam zawsze dzieckiem z delikatną 5-10kg nadwagą to byłam też bardzo aktywna, od 5 do 15 roku życia tańczyłam w zespole tanecznym, pływałam, jeździłam konno, na rowerze, chodziłam po górach, a nawet grałam w piłkę nożną, fun fact mam parę nagród. Zawsze sport był mi bliski, oddaliłam się od niego gdy sporo przytyłam, bo po prostu ciężko się ruszać kiedy ma się nadprogramowy bagaż.
W podstawówce byłam emo, potem metalówą, ogólnie byłam alternatywką od dziecka, od gimnazjum aż po studia bardzo eksperymentowałam z wyglądem, miałam kolorowe włosy, chciałam się dziarać i w sumie gdyby nie covid, bo byłam umówiona na dziarę na marzec 2020 to miałabym jakąś, kolczyki też mi się podobały, ale miałam parę i po roku, dwóch wyciągałam bo nic się na mnie nie goi, wszystko się babrało, więc muszę się nacieszyć tym, że mam te normalne w uszach zrobione na roczek.
I to chyba narazie tyle, jeśli znaleźliście w tym cząstkę siebie to dajcie znać <3