Dwa dni temu znowu się to stało - zostałam hospitalizowana przez zaburzenia odżywiania
Hej. Mam na imię Antonia, mam 14 lat. Nigdy nie udzielałam się w żadnych "ed spaces", byłam tylko bierną obserwatorką, pomimo że z anoreksją zmagam się od ponad 3 lat.
Tym postem chcę przestrzec każdą dziewczynę która pierwszy raz wchodzi na tumblra, twittera albo tiktoka i wyszukuje anę i motylki. Bo ana nie jest twoją przyjaciółką i szybkim sposobem na schudnięcie. To śmiertelna choroba która niszczy twoje życie i życie twoich bliskich
Po raz pierwszy do szpitala trafiłam w wieku 12 lat przez komplikacje związane z nadużywaniem środków przeczyszczających. Po tym, moi rodzice zdecydowali się na dłuższą hospitalizację
Kłóciłam się z nimi ogromnie, obwiniałam ich, wytykałam że nie zauważyli mojego problemu wcześniej. Teraz ogromnie tego żałuję. Wiem, że oni też się obwiniają i bardzo siebie za to nienawidzą
W szpitalu zaczęło się karmienie przez rurkę. A ja stałam się potworem. Krzyczałam na lekarzy, na pielęgniarki, na każdą osobę która się do mnie odezwała, bo nie wiedziałam ile kalorii mi podają. Panikowałam. Zaparłam się i nie współpracowałam z żadną zaproponowaną formą leczenia. Wkrótce mieli mnie dosyć. Ten program jest dla tych którzy chcą wyzdrowieć. Na jej miejsce czeka kilkanaście innych dziewczyn które wykorzystają tą szansę
Więc mnie wypisali. A ja się cieszyłam. Bo znowu nareszcie mogłam chudnąć.
Minął rok, a ja całkowicie zniszczyłam moją relację z rodzicami. Nigdy nie zapomnę słów mojej mamy. Chesz zniszczyć sobie życie, bardzo proszę. Ale nie niszcz przy tym mojego życia
Długa rozmowa z tatą, i słowa które z pamięci również nigdy mi nie wypadną. Kocham cię Tonia ale mama nie może patrzeć jak się zabijasz
Rodzice wysłali mnie do cioci
Ale ja nadal żyłam tak jak zawsze. Widziałam że ciocę to męczy. Że też już nie daje rady, podobnie jak moja mama
Teraz spowrotem jestem w szpitalu. To był pomysł mojej cioci. Spróboj jeszcze raz Toni
Ona ma nadzieję że coś się zmieni, że się ogarnę, że będzie lepiej. Ale ja wiem że nie będzie. Bo anoreksja jest w całej mnie. Ja jestem anoreksją. Kim miałabym być bez niej?
Zniszczyłam wszystko co w życiu ważne. I dla mnie jest za późno. Ale dla tej dziewczyny która dopiero próbuje zaprzyjaźnić się z aną nie jest. Jeśli właśnie ty nią jesteś i czytasz teraz te słowa - proszę, przemyśl to. Usuń tą aplikację. Nie otaczaj się ludźmi którzy promują zaburzenie odżywiania. Zadbaj o siebie, o swoją rodzinę i przyjaciół. I pamiętaj że nie jesteś sama. A ana nie da ci odpowiedzi której szukasz. Mi nie dała
Jeśli masz jakiekolwiek pytania odnośnie sposobu leczenia zaburzeń odżywiania w Wielkiej Brytanii (o Polsce niestety nie wiem) chcesz się wyżalić, wygadać albo po prostu porozmawiać, pisz śmiało. Mam teraz dużo wolnego czasu













