Ciemna zamknięta kawiarnia, Ulica pusta bez dna, Wśród mokrych liści latarnia, Mgła, Cichnący słychać w oddali, Jęk zamykanych bram, I otośmy z sobą zostali, Tej nocy znów sam na sam, W tę jedna godziną przed świtem, Gdy w sennym marzeniu trwasz, Odkrywam zasnutą błękitem, Twą młodą Warszawo twarz,
Antoni Słomiński "W Warszawie".








