Moje życie nigdy nie będzie lepsze. Nie ważne jak bardzo się staram, nie ważne jak długo daję radę, ostatecznie i tak wszystko się jebie. Jak choć przez chwilę poczuję się lepiej to zaraz potem jest sto razy gorzej. Jak jeden mój problem zniknie to od razu pojawiają się nowe. ZAWSZE coś jest nie tak. NIGDY nie będzie dobrze. Kurwa po co mi takie życie..?













