listopad
Kochanie,
zgni艂a we mnie mi艂o艣膰. Nie pokocham nikogo pierwszy raz tak jak Ciebie. Nie wiem, czy t臋skni臋 za Tob膮, czy za tym uczuciem, kt贸rym Ci臋 darzy艂am. Czu艂am je r贸wnie mocno. Si艂a przyci膮gania, romantyzmu i naiwno艣ci. Pi臋knie m艂odzi byli艣my wtedy, co? Jej, jak bardzo si臋 zmieni艂am. Ciebie nie widzia艂am ju偶 tyle lat. Ty by艂e艣 skazany na pi臋kno.
Boli mnie to, co mi臋dzy nami zasz艂o. Trudno sobie wybaczy膰, bo chcia艂abym jeszcze m贸c chocia偶 jeden wiecz贸r usi膮艣膰 z Tob膮 i porozmawia膰 jak starzy znajomi. Tyle lat byli艣my przyjaci贸艂mi i rodzin膮 dla siebie.
26.10 zostanie ze mn膮 na zawsze. Jak nasze wspomnienia. Nawet gdyby艣my mieli dzisiaj porozmawia膰, to nie wiem, od czego zacz膮膰. Pokaza艂abym Ci jak bardzo Ci臋 kocham. Pami臋tam, jak 艣piewa艂e艣 piosenki moich ulubionych wykonawc贸w. Teraz chcia艂abym za艣piewa膰 twoje.
Tyle napisa艂am, a nie powiedzia艂am nic. Zwyk艂y tch贸rz ze mnie, ale widzia艂am, jak jeste艣 szcz臋艣liwy. Z kim艣 normalnym, zwyk艂ym i bezpiecznym. Zupe艂nie innym ni偶 ja, bo ja to szale艅stwo. Rollercoaster do porzygania. I pewnie to dzisiaj zrobi艂by艣 na m贸j widok. Ziemia nigdy nie by艂a p艂aska, a ja nigdy nie chcia艂am od Ciebie odej艣膰.
By艂am jedynie ton膮cym okr臋tem, z kt贸rego tylko jedno z nas mog艂o si臋 uratowa膰. I uwierz, 偶e gdziekolwiek sko艅cz臋, b臋dziesz najszczerszym ze wspomnie艅 i uczuciem, kt贸rego dotkn臋艂am jako cz艂owiek.










