
izzy's playlists!

Discoholic 🪩

❣ Chile in a Photography ❣
"I'm Dorothy Gale from Kansas"

Product Placement
Claire Keane
taylor price
Keni
No title available

tannertan36
Monterey Bay Aquarium
The Stonewall Inn

PR's Tumblrdome
Jules of Nature

Origami Around
2025 on Tumblr: Trends That Defined the Year
official daine visual archive
noise dept.
trying on a metaphor

blake kathryn
seen from Thailand
seen from United States
seen from United States
seen from United States

seen from Türkiye
seen from Bangladesh

seen from United Kingdom
seen from Japan

seen from Switzerland
seen from United States

seen from Malaysia
seen from Japan
seen from Colombia
seen from United States
seen from Malaysia

seen from Türkiye
seen from France
seen from United States
seen from United Kingdom
seen from United States
@pisarka
Ziemia płonących istot - top 3
Gdybym miała wskazać trzy ulubione rozdziały „Ziemi płonących istot”, na pierwszym miejscu znalazłby się… rozdział 1. („Kukułczę”), a na trzecim — czyli ostatnim na podium — rozdział 41. („Sekretny rozdział”), a więc… hmmm… ostatni.
Za to na miejscu 2. umieściłabym dzisiejszy, opatrzony numerem 22 („Dotkliwy brak śmierci”).
Okazuje się, że w nie-ludzkim raju jest tak cudownie, iż niektórzy chcą już umrzeć.
Za to ten jeden, który się zabił, nie ma odwagi powiedzieć nikomu, że nie żyje.
ZIEMIA PŁONĄCYCH ISTOT - powieść
Powiedziano mi, że „Ziemia płonących istot” nie jest dobrą powieścią na wattpada i nie znajdzie tu swoich czytelników.
Przyznaję, że to historia dość specyficzna – w pewnym sensie teatralna, a nawet operowa, zupełnie niebojąca się przesady ani w języku, ani w dialogach.
Jak wszystko, co stworzone, ma swoje wady, ale… pisanie jej było wielką, nieporównywalną z niczym innym radością. I co tu dużo mówić – kocham tę opowieść, kocham jej język (na który nie porywałam się już nigdy więcej w późniejszych utworach) i po prostu chcę, by „Ziemia…” miała gdzieś swoje miejsce.
Dlatego wrzucam ją tu na nowo, w lekko poprawionej wersji.
No trudno – najwyżej będzie sobie siedzieć na tej platformie jak ptak na gałęzi. A ja i tak się cieszę, że jest, że istnieje, że została – nie bez bólu i potu, jak to przy porodach – zrodzona.
Wiem, że warto było napisać ten tom. I dlatego musiał wreszcie znaleźć dla siebie przestrzeń.
To wszystko.
Serdecznie zapraszam na mój profil - https://www.wattpad.com/user/Kamiko-Pisarka
I’m stuck and I don’t know what to do…
I keep walking in circles and still avoiding drawing.
I think I'm overthinking this...
I try to figure out what to do and how, but I feel pretty discouraged…
Will try again thou…
still so very stiff, but I want to learn to not care (so much)…