Wiem, jak to jest widzieć świat z różnej perspektywy
Jak muzyka pomogła mi podnieść się w trudnej chwili, zawsze jest jeden żywy
Nawet bez happy endu, może jestem naiwny, inaczej nie ma to sensu
O.S.T.R. & JIMEK - Etiuda nr4
Cosmic Funnies
Misplaced Lens Cap
RMH
I'd rather be in outer space 🛸
trying on a metaphor
Show & Tell
Keni
Not today Justin

JVL

titsay
Today's Document
noise dept.
Peter Solarz
Stranger Things
Monterey Bay Aquarium
official daine visual archive

Love Begins
2025 on Tumblr: Trends That Defined the Year
$LAYYYTER

if i look back, i am lost

seen from United Kingdom

seen from Malaysia
seen from United States

seen from India
seen from Australia
seen from United States

seen from Netherlands

seen from Malaysia

seen from Belgium
seen from United States
seen from United States
seen from Philippines
seen from United States

seen from China

seen from India

seen from Malaysia
seen from United States
seen from United States

seen from Lithuania

seen from T1
@pretendent-do-nihilizmu
Wiem, jak to jest widzieć świat z różnej perspektywy
Jak muzyka pomogła mi podnieść się w trudnej chwili, zawsze jest jeden żywy
Nawet bez happy endu, może jestem naiwny, inaczej nie ma to sensu
O.S.T.R. & JIMEK - Etiuda nr4
Wiem, jak to jest poświęcić przyszłość, by ją zdobyć
Czy dałbyś radę przejść połowę tej drogi? Wątpię
Kto powiedział, że to ma być w ogóle rozsądne?
O.S.T.R. & JIMEK - Etiuda nr4
Wiem, jak to jest i jak potrafi ponieść nałóg
Gdy nie możesz sobie spojrzeć w twarz, masz dość obrazu
O.S.T.R. & JIMEK - Etiuda nr4
„Nie wszystko zależy od ciebie. Deszcz i tak spadnie, ludzie i tak będą żyć po swojemu, a świat i tak będzie się kręcił bez względu na twoje zmartwienia. Skup się na tym, co możesz zmienić, i odpuść to, na co nie masz wpływu. Wtedy życie stanie się lżejsze, a ty spokojniejsza”
— autor nieznany
Niegdyś harde spojrzenie czarnych oczu teraz całkowicie wyblakło, ziejąc pustką i obojętnością.
~ Fragment opowieści "Kat" - MysteryTV Scenariusz: Wojciech Kulewski, Lektor: Jakub Rutka
Zmęczenie.
Nie tylko w kościach, mięśniach, powiekach. Ale też w myślach, w oddechu, w tym miejscu w środku, gdzie kiedyś była siła.
Każdy ruch boli, każdy dzień dźwiga coś, czego nie widać.
Chciałabym po prostu przestać walczyć, choć na chwilę.
Położyć się i pozwolić światu płynąć beze mnie. Nie z rozpaczy, tylko z czystego zmęczenia.
Pamiętaj, że nie zawsze trzeba coś zaczynać. Nie zawsze musisz wiedzieć, jaki będzie twój następny krok. Nie zawsze chodzi o to, żeby być gotowym na wszystko. Nie zawsze trzeba walczyć o jutro, o lepszy dzień i mocniejsze "ja". Nie każda przerwa będzie lenistwem, nie każda cisza będzie pustką i nie każdy bezruch będzie synonimem niemocy. Są chwile, gdy najlepszym gestem wobec życia jest brak gestu. Spokojnie przyjmujesz to, co nie wymaga żadnego działania, a jedynie twojej kojącej obecności. Jedynie twojego bycia. Oddechu. Dziś to cisza ma ostatnie słowo. Niczego nie udowadniasz. Niczego nie zmieniasz. Nie walczysz z wiatrakami i nie próbujesz usilnie zmienić biegu świata. Nie próbujesz zmienić siebie. Po prostu jesteś. Wpatrujesz się w martwy punkt gdzieś w oddali. Oddychasz.
Marta Kostrzyńska
polskie-zdania.pl
Znowu nie mogę spać, patrzę w sufit
Analizuję stan położenia, ważne punkty
Trochę strach, trochę bunt i rozczarowanie życiem
Nie chciałem już żyć. A jednak wciąż trwałem. Budziłem się każdego dnia i jakoś docierałem do jego końca. Nie szukałem aktywnie wyjścia. Nie próbowałem umrzeć. Ale też nie próbowałem żyć. Nie byłem zawsze smutny, ale też nie byłem zawsze szczęśliwy. Nie bałem się śmierci — nie w ten sposób, w jaki bałem się życia. Nie modliłem się o to, by mieć wypadek, ale też nie byłem zbyt ostrożny. Nie miałem nadziei, że jestem zdrowy, ale też się nie trułem. Po prostu czekałem, aż coś mnie zabierze. Nie pozwoliłbym, by moje własne ręce wyrządziły krzywdę, ale nie powstrzymałbym cudzych, jeśli miały taki zamiar. Nie biegłbym ku niebezpieczeństwu, ale też bym przed nim nie uciekał. Żyłem tylko na tyle, by było mi wszystko jedno, jak to się skończy.
Nie zna Pan zapewne policyjnych statystyk, ale proszę mi uwierzyć na słowo. Praktycznie nie zdaża się, aby samobójcy skaczący z okna wydawali z siebie jakiekolwiek odgłosy. Oni dokładnie wiedzą, po co to robią i co za chwilę nastąpi. Krzyk na miejscu zdarzenia zawsze budzi wątpliwości.
Fragment opowieści "Krocząc przez ciemność" - MysteryTV
#ithinkthereforesowhat
-yash
Czasem mam po prostu tego kurwa dosyć