I love Castiel
That is all
ojovivo

No title available
🪼
we're not kids anymore.
No title available
2025 on Tumblr: Trends That Defined the Year

No title available
trying on a metaphor

pixel skylines
occasionally subtle
Today's Document

Discoholic 🪩

ellievsbear
he wasn't even looking at me and he found me
cherry valley forever
Jules of Nature

⁂
almost home
KIROKAZE
DEAR READER
seen from United States

seen from Bangladesh
seen from United States

seen from United States

seen from United States
seen from United States
seen from United States

seen from United States

seen from Canada
seen from United States
seen from United States
seen from Morocco
seen from Russia
seen from Malaysia

seen from United States

seen from Germany

seen from Netherlands

seen from United States
seen from United States
seen from United States
@prorokchucka-blog
I love Castiel
That is all
when sam gets kidnapped and dean gets all murdery reblog if you agree
Mum: What do you want to be when you grow up?
Me: Either Mrs Holmes or Mrs Moriarty. I haven’t decided yet.
Problems of being a fangirl
Asexual as fuck for actual people.
Slutty bisexual for fictional characters.
Reblog if you’re dead
Wanna see how many people are dead
Okay, but just imagine: Castiel have issuses with Jimmy's meatsuit so he picks new temporary vessel and the vessel is him:
SORRY. BUT. I. CAN'T.
RE: Why are everybody constantly talking about Cockles ME: LOL oh hon no not 'everybody' unless you're following alot of Destiel/Cockle shippers and then of course they refuse to talk about Jared because they hate him and thinks he's in the way of their sick Cockle fantasy. Theyhate Sam because they think he's in the way of the stupid fanfiction Destiel ship. Friendly reminder that according to Destieler's own census, less than 1% of the SPn audience ship Destiel, even less ship Cockles.
Well I follow a lot of Padackles/Wincest/Mishalecki etc things (never Destiel/Cockles) but it's still on the wall. Like most of people in this damn fandom ship Destiel and they don't tolerate other ships... To me every ship is beautiful and has its own history. Amen.
Why are everybody constantly talking about Cockles and they don't see that Misha and Jared are really close too. Why this can't just be Misha, Jared and Jensen, not the Cockles, not the Padackles, not the Mishalecki? Just J2M. Because to me the three of them, really love each other. AND DON'T YOU FUCKING DARE TELL ME THAT I AM WRONG!
O.M.G.
Well we have Crobby and Megstiel kissing so... Bum bitch.
Headcount: Reblog if you ship Wincest
Cofnijmy czas
Inspirowane piosenką Going To California w wykonaniu Led Zeppelin
Cofnij się ze mną w czasie I zabierz mnie Na koncert Led Zeppelin A kiedy wypijesz swoje wino I wypalisz swoje papierosy Pojedźmy do Kalifornii Z bólem w naszych sercach
Cofnij się ze mną w czasie I powiedz mi Przy świetle księżyca Patrząc w moje oczy Że jestem Twoją dziewczyną Z miłością w oczach I kwiatami we włosach
Cofnij się ze mną w czasie I wyznaj mi Stojąc na wzgórzu Swojej góry marzeń Że znalazłeś królową bez króla Która gra na gitarze i płacze I śpiewa
Cofnij się ze mną w czasie I zabierz mnie Na koncert Led Zeppelin A kiedy wrócimy Z gitarą przy ognisku Zaśpiewamy o Kaliforni I o dziewczynie z kwiatami we włosach
Cofnij się ze mną w czasie Aby posłuchać Mojej ulubionej piosenki Po raz ostatni Zanim przyjdzie świt I miłość zniknie A kwiaty zwiędną
And I don't fucking care
I want a Mishapocalypse episode where Misha will cast as everyone
Wyobraź sobie:
Niedawno wyjechałaś, mówiąc Samowi, że musicie zrobić sobie przerwę. Byłaś już zmęczona tym, że twój chłopak stawia pracę na pierwszym miejscu. Winchester jest podłamany, co nie uchodzi uwadze jego brata.
- Sammy co się stało? - pyta Dean, patrząc na brata. - Chodzi o [Y/N], prawda?
Młodszy Winchester podniósł wzrok, znad broni, którą czyścił.
- To moja sprawa Dean. - odpowiada. - Moja i [Y/N]. Nie chcę o tym rozmawiać.
~~~
[N.A] Wybaczcie, że ostatnio nie było imagifów, ale miałam sporo na głowie, a poza tym z pomysłami też było krucho, ale już jestem, a wraz ze mną przybywają imagify z Sammym. Mam nadzieję, że się wam spodobają :)
Wyobraź sobie:
Siedzisz wraz z Samem w bunkrze. Oboje szukacie jakiejś nowej sprawy, jednak ty nie możesz się skupić. Znasz Winchesterów już od dawna, a z Samem jesteś nawet bardzo blisko, jednak nadal gnębi cię pytanie.
- Sam, mogę cię o coś zapytać? - odzywasz się w końcu. Winchester podnosi wzrok znad laptopa.
- Oczywiście skarbie. - mówi. - O co tylko chcesz.
- Dlaczego? - pytasz. Mężczyzna patrzy na ciebie, nie rozumiejąc.
- Co dlaczego?
- Dlaczego wybrałeś sobie takie życie? - wyjaśniasz. - Sam mogłeś mieć normalne życie. Mogłeś odejść wiele razy, jednak tego nie zrobiłeś. Dlaczego?
Sam westchnął.
- Bo to jest moje życie [Y/N]. - odpowiada. - Nie jest idealne, ale przynajmniej mam was. Deana, Casa, ciebie. Szczególnie ciebie. Parę razy, kiedy było naprawdę źle, chciałem odejść, ale za każdym razem kiedy miałem wątpliwości, patrzyłem na ciebie. Widziałem, że pomimo kiepskich chwil jesteś szczęśliwa, ponieważ mamy siebie na wzajem. I tak naprawdę zrozumiałem, że to jest moje życie. Tutaj. Z tobą.
~~~
[N.A] No chyba może być. Jak dla mnie jest nieźle, ale chętnie poczytam co wy myślicie ;) Jutro pojawią się imagify z Deanem :)
Wyobraź sobie:
Jako wielka fanka średniowiecza jesteś właśnie na rycerskim LARP'ie. Przechadzasz się właśnie po średniowiecznym mieście, kiedy natykasz się na rudowłosą, młodą kobietę, która wciela się w rolę królowej. Już od pierwszego wejrzenia spodobała ci się. Mijasz ją, kłaniając się lekko.
- Wasza wysokość. - mówisz. Rudowłosa patrzy na ciebie z zainteresowaniem.
- Jesteś [Y/N], prawda? - pyta. Ty kiwasz głową, rumieniąc się.
- Tak wasza wysokość.
- Posłuchaj jeśli chciałabyś porozmawiać na osobności to serdecznie zapraszam do mojego namiotu. O każdej porze.
Po tych słowach kobieta odchodzi, puszczając ci oczko, a ty pochylasz głowę, starając się ukryć rumieńce.
~~~
[N.A] Ten mi się bardziej podoba ;)
Wyobraź sobie:
Wraz z Charlie siedzicie w bunkrze pracując nad sprawą. Rudowłosa nie pozwala jednak ci się skupić, ponieważ cały czas patrzy na ciebie znacząco. Ty starasz się to ignorować, wiedząc, że Winchesterowie siedzą w pokoju obok. W końcu nie wytrzymujesz.
- Charlie przestań! - mówisz, zamykając swojego laptopa. - Wiesz, że nie jesteśmy same!
Rudowłosa uśmiechnęła się.
- Wiem. I to jest problem.
~~~
[N.A] No nie wiem. Podoba wam się? Jak dla mnie to tak sobie. :/