behind door no 7
nowhere sept/20
dirt enthusiast
noise dept.
YOU ARE THE REASON

Andulka

⁂

PR's Tumblrdome
Lint Roller? I Barely Know Her

if i look back, i am lost
AnasAbdin
TVSTRANGERTHINGS

oozey mess
almost home

★

ellievsbear
Sweet Seals For You, Always
RMH
One Nice Bug Per Day

No title available
he wasn't even looking at me and he found me
Monterey Bay Aquarium

seen from United States

seen from United States
seen from United States
seen from Canada
seen from Australia
seen from Germany
seen from United States
seen from India

seen from United States
seen from Philippines
seen from Netherlands

seen from United States
seen from United States

seen from India
seen from Brazil
seen from United States
seen from Australia
seen from United States

seen from Sweden
seen from United States
@rt6
behind door no 7
nowhere sept/20
“Podział”
Parę lat temu popełniłem reportaż, w sumie to nawet dwa. Do dziś jednak leżały w szufladzie; Leżały, bo niemoc twórcza, Weltschmertz, brak słów, brak wiary w swoje własne umiejętności narracyjne. Dlaczego dziś? Żeby zdążyć przed ciszą wyborczą (serio, mam już dość tego tematu, chcę wyłączyć wreszcie wszystkie odbiorniki i zanurzyć się w błogiej ciszy). Materiał(y) mogą zostać uznane za kontrowersyjne; Zestawiłem ze sobą ważne wydarzenia dwóch narodów – Polskiego i Białoruskiego. To zestawienie może zostać uznane za kontrowersyjne i sugestywne. Zastrzegam jednak wyraźnie, że jest to tylko moje subiektywne wrażenie. Impresje tego jak podobnie się czułem w tych dwóch momentach. Zostałem już raz za ten reportaż zaatakowanie, w Warszawie, nie w Mińsku.
Zacznijmy jednak od początku, prozaicznie; Dostałem obiektyw reporterski od kuzyna (skądinąd uznanego Warszawskiego fotografa). Nie musiałem długo czekać na okazję, żeby móc go przetestować, był kwiecień 2018r.
Od momentu mojego pojawienia się na Dworcu Centralnym czuć było w powietrzu napięcie, choć pośpiech i „nerwówa” są akurat dosyć znamienne dla warszawskiego duchowego eteru. Udałem się Nowym Światem w kierunku placu Piłsudskiego, nie dotarłem jednak za daleko. Potężny kwartał miasta został odcięty przez żywy mur z policjantów. Tu się nasuwa moja główna paralela… ostatni raz widziałem taką scenę w święto 9 maja na Białorusi. (Możecie mi zarzucić, że niewiele widziałem… i macie rację.) Z jedną drobną różnicą. Po przejściu przez wyznaczony punkt kontrolny i sprawdzeniu zawartości plecaka można było wejść i posłuchać przemówienia Łukaszenki. W Warszawie wstęp należał się tylko członkom partii bądź VIPom specjalnie na tę okazję zaproszonym.
Proszę wybaczyć niewyraźne zdjęcia. Wolałem się nie narażać Białoruskiemu NKWD fotografując funkcjonariuszy.
To niejako pamiątka ‘kontroli’.
-Proszę pokazać zawartość plecaka. Aparat? Live view!
-Nie ma.
-Jak to nie ma?!
-To stary aparat.
-Zdjęcie!!
Po udowodnieniu, że aparat jest jednak aparatem pozwolono mi wejść.
„Aby ten pomnik wszystkich nas jednoczył.” – rozpoczął metropolita Warszawski.
Symbole podziału. Wszyscy zaproszeni do udziału w wydarzeniu dumnie nosili na piersi laminowaną grafikę z pomnikiem (zaproszenie) zawieszone na białoczerwonej „smyczce”. Nie wszystkim oczywiście spodobała się zaistniała sytuacja. Gdzieniegdzie zebrane grupy skandowały „Chcemy wejść!”. Ustawiając gdzieniegdzie malowane, styropianowe makiety słupków granicznych. Ta grupa z kolei odznaczała się od reszty miejskich gapiów białymi różami trzymanymi w ręku.
Przecięcia ulic sprzyjały krzyżowaniu się tych dwóch potoków ludzkich. Reprezentanci tych pierwszych, spontanicznie spotkawszy tych drugich witali się słowami „Ty zdradziecka szmato pier###ona!”.
Wybrałem się na przechadzkę po Ogrodzie Saskim - między tłumy gapiów, słupkami granicznymi, transparentami, stoiskami z watą cukrową i popkornem, dumnymi obrazami na kijach przedstawiającymi Chrystusa Króla i Lecha Kaczyńskiego. Robiłem zdjęcia, obserwowałem przechodniów.
Przesiąknięty podniosłą atmosferą stwierdziłem, że pora na chwilowy „czil-ałt” nad brzegiem rzeki; dusząca potrzeba zaczerpnięcia ciut spokojniejszego powietrza.
Zachodzące słońce przypomniało o tym, że pociąg powrotny do stolicy Wielkopolski wiecznie czekać nie będzie. Wskoczywszy na rower miejski pognałem z wiatrem w kierunku Dworca Centralnego. Tłum zgromadzony wokół placu Piłsudskiego pozostał równie gęsty, wymuszając zeskoczenie z roweru i zlanie się z niespokojnym szmerem. Usłyszałem jego głos, głos przywódcy. Odwróciłem się w stronę niskiej sylwetki na scenie, oświetlonej blaskiem jupiterów. „A co jeśli się mylę?” pojawiła się myśl. „A co jeśli nie dostrzegam czegoś istotnego? Czegoś co pomogłoby mi zrozumieć to co się dzieje wokół mnie.” Myśl nie dawała spokoju, bo może głośniki telewizorów zabierają coś co może zmienić moje zdanie; Może warto posłuchać tego człowieka, skoro stoi tam całkiem niedaleko?
Nie było mi to jednak dane. Chwilę potem starczy mężczyzna próbował mnie oślepić trzymając w ręku swój telefon.
-Przepraszam, co Pan robi?
-Nagrywam! JA WIEM DLA KOGO TY PRACUJESZ!
Ciężko mi było ukryć konsternację tego momentu. Wyraźnie rozsierdzony mężczyzna poprzysięgał upublicznić tak zebraną dokumentację mojego wizerunku „wszędzie, gdzie tylko znajdę twoje zdjęcia!”. Choć mój analogowy Canon (i Diana F+) spoczywały od 3 godzin w plecaku. Nie dążąc do eskalacji napięcia wycofałem się. Pan pożegnał mnie słowami „Szczęść Boże”.
Odjechałem w kierunku Nowego Światu; gdzie wciąż kolejne gromady skandowały „Chcemy wejść!” – na próżno, odbijając się od nieformowalnego ludzkiego muru.
W ten sposób zostałem „zdradziecką mordą”. Do dzisiaj zastanawiam się co jest we mnie bardziej antypolskie – czarna bluza z kapturem czy jeżdżenie na rowerze.
3 yrs and 12 days ago
it’s all fun and games until you start crossing the lines. unexpected lines. sacred lines.
long time ago
but what is time really?
New York Pride 2018, Manhattan.
City was super colorful, pity I had only b&w film.
New York Pride 2018, Manhattan
“Happy place” 66x78
collage; cardboard, white paint, pill boxes
A year ago I’ve had this amazing oportunity to work with talented Gosia Mycek to film a music video performance.
Find her here: https://www.instagram.com/malgorzatamycek_fanclub/