jak kamienie przez Boga rzucane na szaniec
🩵 avery cochrane 🩵

Andulka
Fai_Ryy

oozey mess
h
No title available
"I'm Dorothy Gale from Kansas"
The Bowery Presents

Love Begins
NASA
Aqua Utopia|海の底で記憶を紡ぐ
Cosimo Galluzzi
🪼

shark vs the universe

No title available
EXPECTATIONS

blake kathryn
art blog(derogatory)
I'd rather be in outer space 🛸
Sweet Seals For You, Always
seen from Germany

seen from Brazil
seen from United States

seen from United States
seen from United States

seen from United States

seen from United States
seen from Colombia

seen from United Kingdom

seen from United Kingdom

seen from United States

seen from United Kingdom

seen from United States
seen from Russia
seen from United States
seen from United States

seen from Singapore

seen from Germany
seen from United States

seen from United Kingdom
@rudy-zoska
jak kamienie przez Boga rzucane na szaniec
- Co umiesz, czym się chwalisz?
- Nie lubię się chwalić. A umiem kochać.
[fot. Aleksandra Voy]
,,A kiedy trzeba - na śmierć idą po kolei, Jak kamienie przez Boga rzucane na szaniec…“
“They died the same day. They had sat next to each other in class. After the war, they were put in the same grave.”
“It is easy to speak about Poland. It is harder to work for her. Even harder to die for her. And the hardest to suffer for her.”
- inscription written by an unknown prisoner on the wall of Pawiak prison.
They were good boys. And like many good boys, they wanted to die for their country.
I lived with you, I grieved, and many a tear I shed. In truth, I never did a noble soul defy. Now it is time for me to go and join the dead. Seems like it’s joy I leave on earth – so sad am I.
But you that knew me well, in your reports convey That all my younger years were for my country spent: While battle raged, at mast I stood, be as it may, And with the ship I drowned when vanquished down she went.
But I beseech you – there is hope while there is breath. Let the living lead the nation with wisdom’s torch held high, And one by one, if need be, go straight to death, As God-hurled stones that densely over ramparts fly.
And as for me, I leave behind a group of friends, Who for my proud heart did have love, and room. I did God’s hardest service, now the duty ends, And I agree to have an unlamented tomb.
- MY TESTAMENT, Juliusz Słowacki
*______*
Jan “Rudy” Bytnar
Those around him changed from time to time: his nearest relations, or his friends; but one person never left his side, and that was Zośka.
Wali coś w pierś! Zapiera oddech… Jak cuglami szarpnięty koń wpiera się Zośka stopami w ziemię i powoli skręca półobrotem. Słania się ku dołowi. A obok, w czującym zwycięstwo pędzie przebiegają jego ludzie, wpadając do izb. Strzał po strzale… Gęsto… Wrzaski strachu i wybuchowe krzyki bitewnego upojenia…
Głosy stają się coraz dalsze, coraz cichsze… W głowie wzmaga się szum, przed oczyma blaski i cienie. Czy to się zbliża postać zwycięskiego Maćka, czy to idzie szaleniec Alek? Nie… To Długi szybko nadchodzi od pola. Alek czy Długi? Rudy! Rudy! To na pewno on…
Złocista, rozwichrzona czupryna - to on! Nareszcie znów razem, w walce.
Kochany… Teraz… ja… ranny…
Spokojnie, Tadziu.
Wpis do pamiętnika Basi Sapińskiej datowany na 17 grudnia 1943, osiem miesięcy po odejściu Alka:
“Malutki! Popatrz jaka jestem dorosła, chodzę na medycynę. A jednak tak bym chciała być znów twoją małą dziewczynką. Kochany, marzę o tym, żebym mogła usiąść koło Ciebie, oprzeć się o Twoje ramię, zamknąć oczy i wziąć Cię za rękę. Ostatni raz trzymałam Cię za rękę w szpitalu… Kochany, nigdy ci nie mówiłam o swojej miłości, może dlatego, że Ty też nic o tym nie mówiłeś. Byłeś zaabsorbowany swoją pracą i nie miałeś czasu o tym myśleć… A może mnie nie kochałeś?
Dopiero teraz zdaję sobie sprawę z mego uczucia. Ale wiesz co, nawet i dawniej przyszłość przy Tobie wydawała mi się tak piękną bajką, że nie śmiałam o tym myśleć.Ty byłeś w każdej mojej myśli, byłeś słońcem moim, moją radością i wszystkim co najpromienniejsze i najlepsze. Teraz, kochany, poznaję przez Ciebie to, co najcięższe, tęsknotę, rozpacz, beznadziejność i gorycz takich koszmarnych, ciemnych dni.
Żyłam od zobaczenia Ciebie do zobaczenia. Dałeś mi siebie, swoje przeżycia, swoje troski i radości. To jest tak strasznie dużo, że sobie nie możesz wyobrazić. Dałeś mi miłość do Ciebie i całą tą ogromną gamę uczuć, jakie tylko człowiek kochający może przeżyć. Tak Ciebie pełno dookoła, wszędzie. Widzę Cię. Słyszę twoje kroki. Kocham Cię, Kocham Cię… ”