Hej hej sluchajcie znalazłam starego bloga na tumblerze tego będę chyba usuwać ale dam sobie jeszcze kilka dni więc jeśli ktoś by chciał może mnie zaobserwować nazwa to sad-alone-angel :) zapraszam wszystkich do zaobserwowania :)
d e v o n
2025 on Tumblr: Trends That Defined the Year

Love Begins
art blog(derogatory)

Kiana Khansmith
official daine visual archive
h
RMH
🪼
Interview Vampire Daily
Lint Roller? I Barely Know Her
todays bird

shark vs the universe
Sweet Seals For You, Always
Fai_Ryy
🩵 avery cochrane 🩵
I'd rather be in outer space 🛸
The Stonewall Inn
tumblr dot com
taylor price
seen from United Kingdom

seen from Indonesia
seen from France

seen from United States
seen from United States

seen from United States
seen from Colombia

seen from United States
seen from Thailand
seen from United States

seen from United Kingdom
seen from United States

seen from Russia

seen from Singapore
seen from Italy
seen from United States

seen from United States
seen from United States
seen from United States

seen from Finland
@sadaloneangel2-blog
Hej hej sluchajcie znalazłam starego bloga na tumblerze tego będę chyba usuwać ale dam sobie jeszcze kilka dni więc jeśli ktoś by chciał może mnie zaobserwować nazwa to sad-alone-angel :) zapraszam wszystkich do zaobserwowania :)
Mam dość!! Czy ja chociaż jedną noc mogę kurwa nie płakać? Ryczę jak pojebana.. Ja już na prawdę nie daje rady.. Proszę pozwólcie mi zniknąć..
“i pewnego dnia usłyszysz w słuchawce, że mnie już nie ma”
— (via smutna-a)
Nie mogę Wam obiecać, że się nie zabije
Już nie :’)
“Mam ochotę się upić, nawalić najebać. Wszystko jedno, byle znieczuliło.”
—
“Zawsze trzeba sobie wszystko do końca wyjaśniać. Rozmowa to jedyna droga porozumienia między ludźmi.”
— Ewa Nowak ‘Drzazga’ (via polskie-zdania)
“cierpisz bo miałaś odwagę iść za tym czego chciałaś”
— ekspansywnosc (via ekspansywnosc)
byles jedynym, ktory na prawde mnie znal, mimo to odszedles
Trochę boli
Ktoś pocierpi
Gdy na wieki
Zamkną się powieki
Zimna twarz
Martwy pisarz
Martwy przyjaciel
Stary dobry kumpel
//Laki ~ A [*]
5.01.2017, godz. 9.04
HEJ TY! TAK, DO CIEBIE MÓWIĘ!
A więc chcesz to zjeść… Jasne. Nie ma sprawy. Ale najpierw- ile to ma kalorii? Sprawdziłaś? Tak? Okej.
A teraz zastanów się. Chcesz to zjeść, na pewno? Nie przeżyjesz bez tego? Jest to w ogóle zdrowe? Jesteś pewna?!
Spójrz na siebie. TYJESZ. Po prostu tyjesz. Zeżarłaś już tyle, że po prostu TYJESZ. Nici z nowych ubrań, z zazdrosnych spojrzeń. Nikt już nie zwróci na ciebie uwagi. Nie usłyszysz „Łał, ale ty jesteś chuda, powinnaś przytyć”. NIE! Bo ty już tyjesz.
Chcesz jeść? Proszę bardzo. Zważ się i zapisz wynik. A teraz zmierz się, w talii wystarczy. Popatrz na to co zapisałaś i pożegnaj się. Już tych cyfr nie zobaczysz. Będą tylko większe, bo byłaś chciwa. Jak ci wszyscy grubi ludzie, nie potrafiłaś się powstrzymać. PRZEGRAŁAŚ.
SPÓJRZ NA SIEBIE DO CHOLERY! Sam tłuszcz. Wystający brzuch, grube uda. Już nie jesteś chuda. Nigdy nie byłaś. Straciłaś swoją szansę.
To teraz spójrz znowu na to co chcesz zjeść. Czy to jest tego warte?! JEST?!
Pamiętasz, jak bardzo boli brzuch po napadzie? A te wyrzuty sumienia? A potrafisz sobie przypomnieć jakie to przyjemne, gdy burczy ci w żołądku? Co wybierasz? Cierpienie czy uczucie spełnienia?! Co jest lepsze? Chwilowa „przyjemność”, czy długotrwałe szczęście? Zastanów się. To potrwa sekundę, nawet nie poczujesz dobrze smaku, a już o nim zapomnisz. I jaki to ma sens? No jaki? ŻADEN! JEDZENIE NIE MA SENSU! Ma cię tylko utrzymać przy życiu. Masz jeść tyle, by przeżyć. Nie potrzebujesz więcej. Spójrz na swoje odbicie. Ono nie chce więcej.
Masz jeszcze szansę. SŁYSZYSZ MNIE DO CHOLERY?! MASZ SZANSĘ! Ale teraz nie możesz się poddać. Chcesz się wszystkim pokazać z tym wielkim brzuchem, fałdami tłuszczu na sobie? Chcesz im pokazać, że PRZEGRAŁAŚ? Chcesz? Nie wydaje mi się. Zrozum to w końcu. Musisz schudnąć. Będąc spasioną świnią nie zasługujesz na nic!
Nie daj się. Schudnij. Wtedy skończą się te pogardliwe uśmiechy ludzi, którzy patrzą jak jesz. JAK SIĘ OPYCHASZ. To się skończy. Przejmiesz kontrolę. Będziesz LEPSZA. Nie jedz, kiedy nie musisz.
Tutaj nie ma miejsca dla słabych. Udowodnij, że możesz dać radę. Masz ostatnią szansę.
Czas start.
Co wy na to, żeby codziennie dodawać jedno takie mensapo? Dajcie znak serduszkiem, reblogiem i/lub komentarzem.
#2
“W pewnym momencie nauczyłam się przekraczać swoje granice, dawałam z siebie 120% mimo, że nie miałam na nic siły. Szybko zaczęłam panować nad omdleniami, z łatwością ukrywałam efekty zażycia narkotyków i nauczyłam się żyć z myślami samobójczymi. Dziś wiem, że mimo, że to sprawiło, że jestem nieśmiertelna to wiem, że jestem dla siebie realnym zagrożeniem gdy niewłaściwe głosy szeptają mi co mam robić.”
— Beata (via permanentna)
Kiedyś w jej oczach było można zobaczyć radość. Teraz jedyne co w nich widać to pustka.
~kiedys-ci-umre
5.01.2017, godz. 9.04
HEJ TY! TAK, DO CIEBIE MÓWIĘ!
A więc chcesz to zjeść… Jasne. Nie ma sprawy. Ale najpierw- ile to ma kalorii? Sprawdziłaś? Tak? Okej.
A teraz zastanów się. Chcesz to zjeść, na pewno? Nie przeżyjesz bez tego? Jest to w ogóle zdrowe? Jesteś pewna?!
Spójrz na siebie. TYJESZ. Po prostu tyjesz. Zeżarłaś już tyle, że po prostu TYJESZ. Nici z nowych ubrań, z zazdrosnych spojrzeń. Nikt już nie zwróci na ciebie uwagi. Nie usłyszysz „Łał, ale ty jesteś chuda, powinnaś przytyć”. NIE! Bo ty już tyjesz.
Chcesz jeść? Proszę bardzo. Zważ się i zapisz wynik. A teraz zmierz się, w talii wystarczy. Popatrz na to co zapisałaś i pożegnaj się. Już tych cyfr nie zobaczysz. Będą tylko większe, bo byłaś chciwa. Jak ci wszyscy grubi ludzie, nie potrafiłaś się powstrzymać. PRZEGRAŁAŚ.
SPÓJRZ NA SIEBIE DO CHOLERY! Sam tłuszcz. Wystający brzuch, grube uda. Już nie jesteś chuda. Nigdy nie byłaś. Straciłaś swoją szansę.
To teraz spójrz znowu na to co chcesz zjeść. Czy to jest tego warte?! JEST?!
Pamiętasz, jak bardzo boli brzuch po napadzie? A te wyrzuty sumienia? A potrafisz sobie przypomnieć jakie to przyjemne, gdy burczy ci w żołądku? Co wybierasz? Cierpienie czy uczucie spełnienia?! Co jest lepsze? Chwilowa „przyjemność”, czy długotrwałe szczęście? Zastanów się. To potrwa sekundę, nawet nie poczujesz dobrze smaku, a już o nim zapomnisz. I jaki to ma sens? No jaki? ŻADEN! JEDZENIE NIE MA SENSU! Ma cię tylko utrzymać przy życiu. Masz jeść tyle, by przeżyć. Nie potrzebujesz więcej. Spójrz na swoje odbicie. Ono nie chce więcej.
Masz jeszcze szansę. SŁYSZYSZ MNIE DO CHOLERY?! MASZ SZANSĘ! Ale teraz nie możesz się poddać. Chcesz się wszystkim pokazać z tym wielkim brzuchem, fałdami tłuszczu na sobie? Chcesz im pokazać, że PRZEGRAŁAŚ? Chcesz? Nie wydaje mi się. Zrozum to w końcu. Musisz schudnąć. Będąc spasioną świnią nie zasługujesz na nic!
Nie daj się. Schudnij. Wtedy skończą się te pogardliwe uśmiechy ludzi, którzy patrzą jak jesz. JAK SIĘ OPYCHASZ. To się skończy. Przejmiesz kontrolę. Będziesz LEPSZA. Nie jedz, kiedy nie musisz.
Tutaj nie ma miejsca dla słabych. Udowodnij, że możesz dać radę. Masz ostatnią szansę.
Czas start.
Co wy na to, żeby codziennie dodawać jedno takie mensapo? Dajcie znak serduszkiem, reblogiem i/lub komentarzem.
#2
Samobójstwo
Podcięcie żył
Trudność: łatwe
Cena: niska
Szczerze jest to najłatwiejszy sposób zabicia się. Żyletki są łatwodostępne, tanie. Najgorsze w tej metodzie jest to, że trzeba jednak pocierpieć. W końcu wykrwawiasz się. Moim zdaniem jest to bardzo szybka metoda. Często ludzie, przez te łatwodostępność robioą to w momencie, kiedy popchnie ich impuls. Przez to człowiek nie może pomyśleć i spokojnie wszystkiego rozważyć.
Upicie się na smierć
Trudność: łatwe
Cena: jeśli rodzice mają alko, to żadna
Ta metoda jest dobra dla kogoś, kto wcześniej nie pił. Wtedy organizm nie jest przyzwyczajony. Bierzesz alkohol od rodziców i pijesz. Dużo.
Uduszenie się
Trudność: łatwe jeśli macie wannę
Cena: nic
Nalewacie wody, wchodzicie, zanużacie głowę i tyle.
Powieszenie się
Trudność: średnie
Cena: niska
Idziecie do sklepu budowlanego i kupujecie linę, więc dlaczego trudność średnia? Najgorsze jest znaleźć miejsce w domu, gdzie można to zrobić. Zostaje park.
Leki nasenne
Trudność: średnie
Cena: jeśli ktoś kogoś znacie bierze tabletki, to żadna
Wasi dziadkowie mogą brać takie leki, więc bierzecie, połykanie o tyle. Gorzej jak nie biorą takich leków. Moja babcia na szczęście bierze. Jest to najspokojniejsza smierć. Połykanie i usypiacie.
Trucizna
Trudność: średnia
Cena: średnia
Kupujecie trutkę na szczury, albo jakąś inną i bierzecie. Trzeba jednak przecierpieć ten ochydnym smak i sporo tego wziąć.
Narkotyki
Trudność: trudne
Cena: wysoka
Jak się nie ma wtyk to narkotyki ciężko zdobyć, na dodatek trzeba mieć ich tyle, żeby przedawkować, a cena do niskich nie należy.
Podbaplenie się
Trudność: trudne
Cena: wysoka
Za benzynę jak za złoto. Na dodatek jest to alt bardzo dużej desperacji, co dodaje tragizmu.
Wygłodzenie się na śmierć
Trudność: bardzo trudne
Cena: nic
Nie można przez kilka tygodni jeść. Rodzice mogą zauważyć, także nie polecam.
Brak wody
Trudność: bardzo trudne
Cena: nic
To co wyżej ale nie pijemy i najlepiej nie jeść. Jedzenie też zawiera wodę.
Przegrzanie się
Trudność: bardzo trudne
Cena: nic
Gorące lato, a wy zamknięci w aucie. Białka się zetną i kaput. Albo możecie nie leczyć wysokiej gorączki.
Pisała dla was Alex
“Bałam się. Bałam się pokazać komukolwiek, że nie daję sobie już rady, że potrzebuję pomocy. Wolałam nakładać na siebie maskę i udawać, że daję radę,że nie cierpię. Jednak każdego dnia umierałam. Leżałam w łóżku i jedyne o czym myślałam to o śmierci, nie potrafiłam zasnąć, a kiedy po godzinach walki mi się to udawało budziłam się z krzykiem. Błagałam Boga, by mi pomógł, ale On nigdy nie słuchał. W końcu przestałam wierzyć w cokolwiek. Życie straciło sens.”
—
„Ubieramy się na czarno, ale nie jesteśmy w żałobie. Uśmiechamy się, ale jesteśmy smutni. Mamy rany i blizny, ale nie na ciele. Mamy znajomych, ale nie interesują nas oni. Jesteśmy niczym, ale i tak się martwimy.”
Instagram- szczere_cytaty
Potraktował Cię jak szmatę a Ty dalej chcesz mówić do Niego kochanie..