łatwiej napisać, niż powiedzieć. Słowa są trudniejsze, ich wypowiedzenie pokazuje emocje które nami kierują, pisząc zawsze możesz skłamać że jest dobrze, że wcale Ci nie zależy, że wcale nie przeszkadza Ci ta niedostępność, Łatwiej ukryć zadowolenie z miłego słowa, łatwej ukryć czerwone policzki i cieknące łzy. Ale jedna rzecz jest ciężka w obu przypadkach, pokazanie uczuć, chciała bym to zrobić, ale blokada. Blokada przed światem, ale do cholery ! co jest nie tak z tym światem ? a może jednak coś jest nie tak ze mną, Bo ja nie rozumiem tego wszystkiego, czasami jest złudzenie cień nadziei, a czasami jest pusta, i te uczucie w bólu, przeszywające całe ciało i uderzające z zdwojoną siłą prosto w serce.
Wyobraź sobie, jest wiosna, wszystko budzi się do cholernego życia, nabiera koloru, i ty chcesz wstać, postawić nogi na ziemi i poczuć ją, wciągną powietrze, znasz ten zapach świeży, delikatny, zapach nowego życia. Ale nie poczuję tego bo ja lewituję w cholernym świecie iz nadzieją że ktoś postawi mnie na nogi, i to musi być on.