Nawigacje
Po prawie roku jeżdżenia z różnego rodzaju programami nawigacyjnymi na Androida czas na parę słów podsumowania. Przetestowałem przez ten czas nawigacje Sygic, CoPilot Live, Google Maps oraz programy polskie, czyli Automapę i NaviExperta. Poniżej parę słów o każdym z nich z przykładami topograficznymi z Konina i okolic.
Sygic Mapy TomToma (Teleatlas), z dożywotnią aktualizacją. Niestety, zwykle są to mapy są o jedną wersję do tyłu w porównaniu z mapami, jakimi dysponuje oprogramowanie własne TomTom. Jest informacja o ruchu drogowym (płatna osobno), jednak jest to rozwiązanie oparte o dane polskie firmy CE-Traffic i dokładność poza głównymi drogami pozostawia wiele do życzenia. Program wiedział bez poprawiania, gdzie jest mało znana Restauracja Ochweśnicka. Nie wiedział niestety o remoncie konińskiego Wiaduktu Briańskiego, który zaczął się w lipcu 2012 roku, ani o betonowej szykanie, broniącej wjazdu na przejazd kolejowy z lewoskrętu z ulicy Kolejowej. Numeracja ulic jest, ale mogłoby być lepiej, czyli dokładniej i więcej. Program jednak zawiódł najbardziej podczas próby wyznaczenia trasy do oddalonego od Konina o około 17 km Krzymowa. Choć sama miejscowość na mapie jest widoczna, to próba ustawienia trasy na ulicę Główną skończyła się tym, że punkt końcowy ustawił kilka kilometrów od celu i w ogóle po drugiej stronie drogi krajowej. Jedyna metoda to wskazanie miejsca docelowego ręcznie lub niewskazywanie ulicy i jazda do centrum miejscowości. Jest to ewidentny błąd w oprogramowaniu. Sygic miał też tendencję do kierowania użytkownika na na wytyczoną drogę po zjeździe w alternatywną trasę zamiast przeliczyć ją na nowo i prowadzić dalej. Na szczęście w następnych edycjach programu tego typu opcję można wyłączyć. Pojawiła się ostatnio możliwość wyświetlania specjalnie spreparowanych informacji na szybie samochodu przy pomocy ekranu smartfona, jednak również jest to funkcja odpłatna i nie testowałem jej.
Google Maps Jest to druga nawigacja, która wie, gdzie jest Restauracja Ochweśnicka, i druga, która prowadziła przez wiadukt w budowie oraz przez betonową szykanę. Co ciekawe, informacja o zamknięciu wiaduktu w końcu się pojawiła i jest tam do tej pory (maj 2014), choć organizacja ruchu sprzed remontu została przywrócona 7 miesięcy temu. Brak informacji o kilku rondach, które również funkcjonują od miesięcy. Wizualizuje natężenie ruchu drogowego, ale raczej z tych informacji nie korzysta przy wytyczaniu trasy. Mapa pracuje tylko online, więc zawodzi bez internetu. Komunikaty dawkowane są oszczędnie, o asystencie pasa ruchu można zapomnieć, jednak plusem jest to interfejs jest bardzo przejrzysty. Dla użytkowników z zacięciem korektora jest możliwość samodzielnego poprawiania map - a że ja zacięcia nie mam, nie próbowałem. Aktualizacja: rozsyłana jest właśnie do użytkowników przez Google Play nowa wersja, która wprowadza między innymi jakąś formę asystenta pasa ruchu i rozszerzoną informację o trasie, jednak do momentu pisania tych uwag nie miałem możliwości sprawdzenia tych rozwiązań w praktyce.
CoPilot Live Mapy z dożywotnią aktualizacją, dostarczane przez NavTeq, czyli Nokię. Teoretycznie lepsze od tych z Teleatlasu, w praktyce nie ma informacji o kilku rondach, których lokalizacja znana jest konkurecji. Nie da rady również dowiedzieć się, gdzie jest Restauracja Ochweśnicka. Nie ma i już. Za to numeracja ulic i domów jest na znacznie lepszym poziomie niż w Sygicu, obejmuje bowiem również małe miejscowości. Trasy tworzone są rozsądnie, lepiej niż u Sygica, a nawet momentami lepiej niż w nawigacjach polskich. Asystent pasa ruchu jest, ale… w Polsce nie działa. Zadziała za to w Niemczech. Opcja traffic jest dostępna (po pierwszym roku użytkowania z oprogramowania odpłatnie), ale do dokładności jej daleko. Jest natomiast lepsza od analogicznej funkcji Sygica. W dziwny sposób podawane są komunikaty drogowe - konia z rzędem temu, kto od pierwszego razu zrozumie, co program sugeruje zdaniem: „Blisko, skręć w lewo”. Program CoPilot Live jest ładny i przejrzysty, mimo wad przyjemnie się z niego korzysta. Z całą pewnością sięgnę po niego na trasę prowadzącą poza Polskę.
Automapa Wspominana wyżej Restauracja Ochweśnicka przez długi czas znajdowała się wg Automapy kilkaset metrów w bok od miejsca, gdzie być powinna, czyli w miejscu, gdzie zarejestrował działalność gospodarczą właściciel restauracji, a nie tam, gdzie się naprawdę lokal znajduje. Zgłosiłem dwukrotnie problem w systemie Targeo, podobnie jak następnie błędną lokalizację Lidla (nie po tej stronie ronda). Poprawki zostały uwzględnione, choć czas reakcji był dość długi. AM również prowadziła pojazd w betonową szykanę. Problem ten został przeze mnie zgłoszony dla odmiany emailem (m.in. ze screenami). Po dłuższym czasie dowiedziałem się, że tego rodzaju zmiany, jako tymczasowe, nie są uwzględniane z założenia na mapie. Czyli… trzeba uważać. W jednym miejscu droga na mapie jest oznaczona jako jednokierunkowa, choć obowiązuje ruch w obie strony (osiedlowa uliczka). W innym z kolei program każe jechać w lewo mimo zakazu. Taka organizacja ruchu jest w tym miejscu od dawna i trochę dziwi mnie, że autorzy oprogramowania o tym nie wiedzą. Wiadukt był poprawnie oznaczony jako nieprzejezdny. Ogólnie mapy są bardzo dokładne i aktualizowane są częściej niż u konkurencji. Jest oczywiście asystent pasa ruchu, szkoda, że mały i niezbyt czytelny. Ostatnie edycje mają rozbite aktualizacje na pakiety, mapy osobno i informacje o przejezdności (SmartRoutes) osobno, co znakomicie poprawia dokładność i aktualność bez konieczności każdorazowej aktualizacji całego pakietu map. Traffic działa bardzo dobrze, brak dziwnych decyzji nawigacji, dobra, dokładna numeracja ulic, głos Hołowczyca, bardzo sugestywny. Niezłe planowanie tras, choć i tu przydarzyła się jedna wpadka, w której to nawigacja automatycznie wybrała wcześniejszy zjazd z autostrady i kluczenie po mieście, zamiast późniejszego i prostą drogę do celu - to miała być trasa optymalna, nie najkrótsza. Największym problemem Automapy są aktualizacje samego programu. Jest to jedyny znany mi przypadek, kiedy po aktualizacji systemu Android do najnowszej wersji nawigacja całkowicie przestaje działać. Co gorsza, producent zamiast jak najszybciej wypuścić poprawkę standardowym kanałem dystrybucyjnym, czyli przez Google Play, sugeruje używanie ręcznie wgrywanej niestabilnej wersji beta (wypuszczonej zresztą około miesiąca po premierze systemu). Takie postępowanie powoduje, że zamiast korzystać z gotowej, płatnej wersji, staję się - mimo wcześniej wykupionego abonamentu - testerem niesprawdzonych rozwiązań. Ponieważ się zaparłem i nie przyjąłem takiego rozwiązania, przez trzy miesiące (!) pozbawiony byłem możliwości korzystania z Automapy. Muszę jednak przyznać, że po słownej walce z supportem udało się uzyskać przedłużenie licencji o taki sam okres. Na dłuższą metę jest to jednak nie do przyjęcia, jako że zmusiło mnie to do zakupu innej nawigacji. I jeszcze jedno - mimo zmian na lepsze program pozostaje dość niewygodny w obsłudze i pod tym względem jest zdecydowanie za konkurencją.
NaviExpert Restauracja Ochweśnicka również znajdowała się wg NaviExperta w miejscu, na które zarejestrowana jest działalność gospodarcza jej właściciela, a nie tam,gdzie restauracja jest rzeczywiście ustyuowana. ALE! Ale zgłoszenie tej nieścisłości przez portal Korkosfera spowodowało wprowadzenie poprawek i to nawet dość szybko. Podobnie było z Lidlem, choć zabrało to więcej czasu. NE wiedział, że istnieje betonowa szykana i tylko sporadycznie nalegał, by jednak jechać w jej środek - blokada przejazdu jak się okazało nie była wprowadzona przez operatora map tylko automatycznie przez traffic. W programie była oczywiście informacja o zamknięciu wiaduktu. I o jego otworzeniu też. Minusem map okazało się byle jakie numerowanie ulic (wg NE mieszkałem kilkaset metrów dalej niż w rzeczywistości). Uporczywe zgłaszanie problemu z numeracją i tu pomogło, ale zajęło to dużo więcej czasu niż zgłaszanie POI. Jednokierunkowa - wg Automapy - ulica jest również jednokierunkowa wg NaviExperta, acz nie ma zgodności między programami, KTÓRY kierunek jest słuszny. Traffic nieco nadgorliwy, nawigacja usiłowała omijać nieistniejący korek, sugerując skręcenie w boczną uliczkę, a po około stu metrach skręcenie ponownie w drogę główną - dobrze, że widziałem przed sobą absolutnie pustą drogę i nie dałem się wyprowadzić w maliny. ;-) Wadą jest sposób wizualizacji - od kolorów można się nabawić bólu głowy, co gorsza, cierpi na tym czytelność mapy. Na plus poczytuję informacje o radarach i patrolach aktualizowane w czasie prawie rzeczywistym (program pyta o potwierdzenie przy przejeździe obok), można też takie informacje zgłosić samodzielnie. Co ciekawe, system zawiera informacje wprowadzane na podstawie monitoringu częstotliwości CB, zawiera też ostrzeżenia o odcinkowym pomiarze prędkości (póki co chyba jako jedyny). Program pracuje tylko online, więc raz czy dwa razy brak internetu skutecznie uniemożliwił działanie. Dziwi wiele wersji programu - jest wersja z Google Play, wersja ze strony getne.pl i wersje operatorów GSM - podobno dlatego, że Google zabrania sprzedaży licencji poza swoim systemem. Może to i prawda, ale jakoś Sygic nie ma z tym problemu i umożliwia zarówno zakup map/traffic przez Google Play jak i przez stronę producenta i późniejsze wbicie kodu w odpowiednie miejsce programu. W każdym razie wszelkie punkty rabatowe i konkursy nie są dla maluczkich używających wersji z Play. Plusem jest, że w bólach pojawiły się w Play promocje, gdzie można nabyć licencję taniej. Dzięki dobremu połączeniu społecznościowego systemu zbierania informacji o ruchu drogowym i szybko aktualizowanym mapom online nawigacja najlepiej spisuje się ciężkich i szeroko zakrojonych remontach z częstą zmianą organizacji ruchu, na przykład takich jak w Łodzi podczas remontu trasy WZ.
Podsumowanie
Po napisaniu tego tekstu pojawiły się pytania, która nawigacja jest najlepsza? Spieszę poinformować, że żadna. Nie ma najlepszej, każda ma swoje wady i zalety. Łatwiej mi odpowiedzieć na pytanie którą wybrałem? Mam oczywiście Google Maps, ponieważ telefon ma ją zainstalowaną firmowo. I używam jej, ale nie do jazdy, tylko do wyszukiwania różnych miejsc których z różnych powodów nie mogę znaleźć inaczej. Natomiast jeżdżę z Automapą lub NaviExpertem, którego subskrypcję nabyłem gdy Automapa odmówiła współpracy z KitKatem i szedłem na wojnę z supportem Aquaratu. Oba te programy pozostaną zainstalowane, bo w zależności od sytuacji wolę jechać z jednym lub drugim. Częściej sięgam po Automapę, można powiedzieć, że jest dla mnie programem podstawowym. Precyzja, doskonałe wskazówki głosowe, pokazana wyraźna kolejka manewrów i dokładne mapy offline przemawiają za nią. Ale jadąc w rejon, gdzie są intensywne remonty (Łódź!) i związane z nimi ciągłe reorganizacje ruchu wolę uruchomić NaviExperta, bo mapy są aktualizowane na bieżąco, a nie co dwa miesiące. Przykład? W zeszłym tygodniu na jednym ze skrzyżowań którym codziennie jeżdżę zmieniono przy pomocy puszki farby organizację ruchu ze skrzyżowania nierównorzędnego na skrzyżowanie z ruchem okrężnym. Od wczoraj mapa jako jedyna uwzględnia nową organizację ruchu. Z kierowcami trochę gorzej, wielu usiłuje jechać na pamięć, zwłaszcza że oznakowanie pozostawia nieco do życzenia, ale to już inna sprawa. Za NaviExpertem przemawia również sprawna społeczność stojąca za funkcją CB, która daje sporą szansę na trafną informację o mobilnym fotoradarze, kontroli drogowej czy chwilowym utrudnieniu. Tego Automapa się dopiero uczy i długa droga przed nią. A gdy będę jechał za granicę? CoPilot mnie zaprowadzi.












