Space fruit
<3
sheepfilms
Alisa U Zemlji Chuda
RMH
"I'm Dorothy Gale from Kansas"
h

#extradirty
No title available
Cosmic Funnies
he wasn't even looking at me and he found me
taylor price
Show & Tell
NASA
AnasAbdin
cherry valley forever
Not today Justin
I'd rather be in outer space 🛸

oozey mess
No title available

JBB: An Artblog!

PR's Tumblrdome
seen from United States
seen from Canada

seen from Colombia

seen from Malaysia
seen from United States

seen from T1
seen from United States

seen from United States
seen from Romania

seen from Malaysia
seen from United States
seen from United States
seen from United States

seen from United States
seen from United States

seen from United States
seen from United States
seen from United States
seen from United States

seen from United States
@soszial
Space fruit
<3
perspektywa mainstrimu socialmedia
Najlepszości Bożonarodzeniowe!
Wesołych, Zdrowych i Pogodnych Świąt Bożego Narodzenia!
Czy social media wciąż uwodzą?
jak działa marketing...
Marketing to najbardziej płodna branża. Nowe techniki i ich nazewnictwo pojawiają się jak grzyby po deszczu. Najczęściej jednak dotyczą znanych i wykorzystywanych od dawna metod. Celowany marketing - przeznaczony do konkretnej grupy, jest znany od dawna, w połączeniu z danymi BIGDATA jest po prostu bardziej precyzyjny przez to skuteczniejszy. Trzeba dążyć do jak najbardziej trafnego określenia kto jest odbiorcą naszego produktu oraz czego oczekuje. Zmieniają się w zasadzie narzędzia no i jesteśmy mądrzejsi z czasem. Nazywać możemy to różnie.
Nic dodać, nic ująć!
Traktujcie startup jak biznes od początku jego istnienia...
Foto: Marek Zmysłowski THX!
W prezentacjach nie ma drugiej szansy
ekspertmedialny:
"Jeżeli nie masz czasu zrobić czegoś dobrze za pierwszym razem kiedy będziesz miał czas, żeby to poprawić?"
Nie pamiętam kto to powiedział, ale to jedno z najmądrzejszych zdań o prezentacjach i wystąpieniach publicznych.
Ile razy mogłeś wystąpić przed tą samą publicznością dwukrotnie i mówić na ten sam temat?
W prezentacjach i wystąpieniach publicznych nie ma drugiego razu. Nie ma drugiej okazji. Nie ma drugiej szansy.
Jeżeli nie masz czasu przygotować wystąpienia, nie licz, że kiedyś będziesz mógł je poprawić.
Dlaczego o tym mówię? Bo wcale nie tak rzadko spotykam prelegentów, którzy zostawiają wszystko na ostatnią chwilę. Nie mają czasu na przećwiczenie wystąpienia i oczekują… oszałamiającego sukcesu i oklasków. Czasem nawet nie interesuje ich czy ktoś coś zrozumiał i zapamiętał.
Prawdopodobnie nie jesteś profesjonalnym prelegentem. Być może nie zajmujesz się także zawodowo promocją swojej firmy lub instytucji. Może tylko masz przedstawić najnowszy raport na firmowym zebraniu.
Czy to znaczy, że nie masz obowiązku się do tego należycie przyłożyć? Że obowiązują Ciebie inne standardy?
Zapomnijmy na chwilę o publiczności. Odłóżmy na bok fakt, że wszyscy czekają na aktualne, wiarygodne i wartościowe informacje.
Pomyśl o sobie i własnych celach. Liczysz na awans? Chcesz zarabiać więcej pieniędzy? Planujesz znaleźć lepszą pracę? Zależy Ci na szacunku i uznaniu przełożonych?
Kiepskie wystąpienie nie pomoże Ci w realizacji żadnego z tych celów. Rozczarujesz publiczność, współpracowników, szefa i siebie samego.
Dlaczego nie zdobyć się na wysiłek i nie zrobić tego dobrze za pierwszym razem?
Zarezerwuj trochę czasu na przygotowanie (jeżeli to nie jest naprawdę wystąpienie “z łapanki”) lub wykorzystaj czas, który masz jeszcze do dyspozycji na stworzenie czegoś oryginalnego i wartościowego – czegoś co publiczność doceni.
Czerp dumę z tego, co robisz. Nie musisz przekonać wszystkich. Musisz tylko pokazać się z najlepszej strony i uszanować czas słuchaczy.
Jeżeli nie masz drugiej szansy, zrób wszystko dobrze za pierwszym razem.
Co robisz w mediach społecznościowych?
ekspertmedialny:
Założyłeś profile w mediach społecznościowych i być może prowadzisz firmowy blog. Znakomicie! Ale mam jedno pytanie: Po co?
Dlaczego korzystasz z serwisów społecznościowych? Jaki Ci przyświeca cel? Po co tam jesteś?
Publikujesz komentarze na Facebooku i udostępniasz cudze wpisy. Ludzie komentują Twoje teksty, dzielą się nimi i przekazują innym użytkownikom. Analizujesz statystyki i czytasz raporty.
Uwijasz się jak w ukropie wierząc, że to ma sens. Dobrze, ale jaki?
Cel komunikacji online
Wszystko co robimy w interesach ma jakiś powód. Inwestujemy w nowe oprogramowanie, bo to zwiększy skuteczność naszych działań i – na dłuższą metę – obniży koszty. Sponsorujemy lokalne akcje charytatywne, bo zyskujemy sympatyków i budujemy pozytywną reputację. Szkolimy pracowników, bo dzięki temu lepiej wywiązują się ze służbowych obowiązków. Kupujemy reklamy, bo tak zdobywamy nowych klientów i zwiększamy zyski. Każdemu działaniu przyświeca jakiś cel.
Dlatego pytam o cel aktywności w mediach społecznościowych. Czy chcesz edukować ludzi? Chcesz zwiększyć liczbę zapytań o Twoje produkty? Pragniesz poprawić rozpoznawalność marki? Szukasz adwokatów marki?
Więcej…
ekspertmedialny:
Gdzie się nie obróciłem w tym roku, kogo nie zapytałem, gdzie nie zadzwoniłem wszędzie mówiło się o PR.
Może to ma coś wspólnego z tym, że umiera tradycyjne dziennikarstwo i firmy zatrudniają byłych dziennikarzy, żeby pisali teraz dla nich.
Nie wieszczę końca dziennikarstwa. Uważam jednak, że PR i dziennikarstwo – po latach krwawych i niepotrzebnych wojen – zbliżyły się do siebie, bo marki zaczęły tworzyć i samodzielnie publikować więcej własnych treści.
Interesy są zbieżne: media szukają nowych źródeł zysków, marki zachęcają konsumentów do lektury ciekawych treści. Ale się porobiło…
Popatrzmy jak było jeszcze kilka (10?) lat temu i jak jest teraz.
1. Wiedziałeś, że pracujesz w PR, bo wysyłałeś dziennikarzom zaproszenia na konferencje prasowe faksem.
Wiesz, że pracujesz w PR, bo wysyłasz dziennikarzom zaproszenia na konferencje prasowe smsem.
2. Wiedziałeś, że pracujesz w PR, bo reporter mógł poświęcić Ci dwie godziny na rozmowę przy kieliszku lub dwóch dobrego wina w modnej restauracji. Był też czas na żarty i plotki.
Wiesz, że pracujesz w PR, bo reporter, z którym współpracowałeś i chodziłeś na drinki, prowadzi stronę internetową znanej marki.
3. Wiedziałeś, że pracujesz w PR, bo klienci chcieli przeczytać artykuły o swoich produktach i usługach na pierwszych stronach ”Gazety Wyborczej” i ”Rzeczypospolitej”.
Wiesz, że pracujesz w PR, bo klienci czekają na artykuły o swoich produktach i usługach na głównych portalach internetowych.
4. Wiedziałeś, że pracujesz w PR, bo reporterzy traktowali Cię z wyższością.
Wiesz, że pracujesz w PR, bo reporterzy dzwonią z pytaniami czy Twoja agencja nie szuka pracowników.
5. Wiedziałeś, że pracujesz w PR, bo pisałeś długie informacje prasowe (minimum dwie strony) z wymyślonymi cytatami.
Wiesz, że pracujesz w PR, bo piszesz krótkie informacje prasowe z linkami do multimediów.
6. Wiedziałeś, że pracujesz w PR, bo o sukcesie kampanii PR decydowała liczba wycinków prasowych.
Wiesz, że pracujesz w PR, bo o sukcesie kampanii decyduje liczba odwiedzin na firmowej stronie WWW i pozytywnych komentarzy na Facebooku iTwitterze.
7. Wiedziałeś, że pracujesz w PR, bo przed premierą produktu do późna w nocy kompletowałeś teczki prasowe dla mediów.
Wiesz, że pracujesz w PR, bo przed premierą produktu do późna w nocy kończyłeś aplikację dla mediów.
8. Wiedziałeś, że pracujesz w PR, bo Twoim największym zmartwieniem było przygotowanie klienta do wywiadu dla mediów.
Wiesz, że pracujesz w PR, bo Twoim największym zmartwieniem jest tworzenie codziennie ciekawych treści (teksty, zdjęcia, video).
9. Wiedziałeś, że pracujesz w PR, bo miałeś czas chodzić na wszystkie firmowe imprezy i używać życia.
Wiesz, że pracujesz w PR, bo siedzisz ciągle przy komputerze, rozmawiasz bez przerwy przez telefon i przed zaśnięciem myślisz o jutrzejszych tematach w mediach.
Widzisz więcej różnic? Napisz o tym w komentarzu.