Game of Thrones Daily

JVL

oozey mess
The Stonewall Inn

blake kathryn
occasionally subtle
Fai_Ryy

PR's Tumblrdome
let's talk about Bridgerton tea, my ask is open

tannertan36
art blog(derogatory)
cherry valley forever
"I'm Dorothy Gale from Kansas"
Not today Justin
tumblr dot com
will byers stan first human second
🩵 avery cochrane 🩵
todays bird
$LAYYYTER
ojovivo
seen from Thailand

seen from Singapore

seen from Malaysia
seen from United States

seen from United States
seen from Italy
seen from Netherlands
seen from United States

seen from Singapore
seen from United States

seen from Canada
seen from Singapore
seen from Vietnam

seen from United States
seen from Vietnam

seen from Singapore

seen from Brazil

seen from India

seen from Canada

seen from United Kingdom
@spg-net-pl
Kulisy powstawania Diuny Alejandro Jodorowsky’ego były okryte tajemnicą przez długi czas. Enigmatyczność była niesamowicie kusząca, szczególnie jeśli przyjrzymy się ludziom, którzy mieli stać za tym wizjonerskim projektem: Salvador Dali, Orson Welles, Moebius, H.R. Giger czy Pink Floydzi…
Nowy adres forum: spg.net.pl
2014 Cannes Film Festival Winners
Palme d’Or Winter Sleep — dir. Nuri Bilge Ceylan
Grand Prix The Wonders — dir. Alice Rohrwacher
Best Director Bennett Miller — Foxcatcher
Jury Prize Mommy — dir. Xavier Dolan Adieu au Language — dir. Jean-Luc Godard
Best Screenplay Andrey Zvyagintsev and Oleg Negin for Leviathan
Best Actress Julianne Moore for Maps to the Stars
Best Actor Timothy Spall for Mr. Turner
Camera d’Or Party Girl — dir. Marie Amachoukeli, Claire Burger, Samuel Theis
„Współczesne kino nie jest już tak dobre jak kiedyś”, „dawniej kręciło się lepsze filmy” i „w kinach nie grają już niczego dobrego” to trzy najczęściej powtarzane przez osoby tytułujące się miłośnikami kinematografii frazy (żeby nie nazwać ich frazesami). Prawda jest jednak taka, że każda (każda!) osoba wypowiadająca dowolne zdanie z wyżej wymienionych gówno wie o kinie. http://kulturawplot.pl/2014/05/05/najlepsze-kryminaly/
(via No One Lives | Noir Café)
(via Trzech wyjętych spod prawa samurajów | Panorama kina)
Pobudka o 8:00. Dwadzieścia minut na poranną toaletę, śniadanie i przegląd prasy. Kolejne dwadzieścia minut na jazdę samochodem z domu do studia. Po przyjeździe niezwłoczna wizyta w gabinecie dyrekcji – mały pokoik 3x3 metry, przestrzeń ograniczona przegródkami ze sklejki, jedno okienko. Przylegają do niego cztery identycznie urządzone pomieszczenia. Na drzwiach każdego z nich przymocowana jest drewniana tabliczka, na której widnieje nazwisko producenta; poniżej zapisano nazwy działów. Punktualnie o 9:00 z głośników płynie sygnał inaugurujący dzień pracy. Udaję się na plan. Wita mnie ciemność, kurz i podmuch wilgotnego powietrza. Ostrożnie stawiam kroki, zmierzając ku części atelier, w której zgromadziła się pewna grupka ludzi. To aktorzy i moja ekipa. Aktorzy grają, reflektory rzucają snopy światła, kamery rolują taśmę; w okamgnieniu niepozorny wycinek przestrzeni rozbłyskuje pięknem iluzji. Opuszczam stanowisko za kamerą, podchodzę do aktorów, potem zawracam – i tak raz za razem, bez końca. Wykrzykuję komendy, spalam nieprzyzwoitą ilość papierosów. Rezultat: materiał na niecałe dwie minuty czasu ekranowego. Obiad. Nie mam apetytu. Popołudniu sytuacja się powtarza. Koniec pracy. Wracam do domu. Przygotowuję grafik na następny dzień zdjęć. Trochę telewizji; czytam kryminał. Gaszę światło. Nadchodzący rok nie przyniesie wielkich zmian. (Przynajmniej nic na to nie wskazuje.)
znalezione na tymoteuszwojciechowski.blogspot.com
Sergio Leone on the set of The Good, the Bad and the Ugly
Albo, inaczej mówiąc, 10 najbardziej szokujących dokumentów, po obejrzeniu których nie tylko nie będziecie mogli spać spokojnie, ale też odejdzie Wam ochota na kontakt z drugim człowiekiem.