motylki aktywne na czerwiec/lipiec reblogujcie! potrzebuje aktywnych blogów:P zaobserwuje was

No title available
2025 on Tumblr: Trends That Defined the Year

Kaledo Art

blake kathryn
todays bird
No title available
PUT YOUR BEARD IN MY MOUTH

祝日 / Permanent Vacation

pixel skylines
Alisa U Zemlji Chuda
I'd rather be in outer space 🛸
Jules of Nature
Three Goblin Art

⁂

Kiana Khansmith

No title available

Product Placement

izzy's playlists!

Discoholic 🪩
cherry valley forever

seen from United States
seen from United States
seen from United States
seen from United States

seen from United States

seen from United States
seen from United States
seen from United States

seen from United States

seen from United States

seen from Taiwan

seen from Italy

seen from United Kingdom
seen from India

seen from Ireland

seen from United States

seen from United States
seen from Belgium

seen from India
seen from Norway
@sweet-candy
motylki aktywne na czerwiec/lipiec reblogujcie! potrzebuje aktywnych blogów:P zaobserwuje was
Na ok tydzień odpuściłam sobie liczenie kcal i ważenie. Miałam okres, co źle znoszę - BARDZO puchnę, wszystko mnie boli i mam rewolucje żołądkowe/jelitowe. Byłam pewna, że po tym tygodniu przytyłam z 3kg - ale wyobraźcie sobie, że nawet nie! Schudłam 800g, więc naprawdę super. Wracam na dobre tory, fast 4x w tygodniu i max 1000 kcal ✨✔️ Trzymajcie się piękne.
Od 2 dni nic nie jadłam 🤷🏻♀️ Plan jest taki, że zjem coś najwcześniej za 2 dni. Jakoś żyję, gorzej, lepiej, ale żyję.
Piję sobie jakieś kalorie, ale raczej nie przekraczam 300 kcal (tak mi pasuje, proszę nie oceniać xd)
PILNE!
Szukam psychiatry, terapeuty dla nastolatki. Dziewczynka ma problem, ale nigdzie nie idzie się dostać, bo nie jest w stanie krytycznym.
Najlepiej w województwie mazowieckim, stacjonarnie, ale jeśli ktoś ma kogoś naprawdę sprawdzonego postaram się ją zabrać gdzieś dalej - może być prywatnie, ale z wiadomych przyczyn najlepiej by było na NFZ.
Bardzo proszę o udostępnienie, zależy mi na pomocy siostrze zanim będzie z nią naprawdę źle.
Zjadłam dziś ~500 kcal. Wczoraj było źle - nie napad, ale 1,7k kcal. Dużo, bardzo dużo, ale na + schudłam 0,1kg 🤷🏻♀️ Malutko, ale lepsze to niż nic. Mam 2 dni, żeby schudnąć 4kg xd Szalenie mnie ciekawi czy się uda.
Reminder, że nie każdy wygląda na chorego. Możesz ważyć 40kg, 50kg, 60kg a nawet więcej i możesz mieć ed. Zaburzenia odżywiania to NIE choroba wagi, tylko psychiczna. Tak samo ed to nie tylko anoreksja. Jest to także bulimia, kompulsywne objadanie się, bulimia sportowa, ortoreksja...Ed to zaburzenie, nie zabawa. Możesz jeść po 500kcal, 1000kcal, 1500kcal i dalej mieć ed. To, że ma się ano, NIE oznacza, że ma się prawo do wyzywania innych, bo jedzą co chcą/jedzą więcej/mają bulimie czy bed. Pamiętajcie wszyscy jesteście valid, nie ważne ile kcal jecie dziennie albo ile ważycie<3
Pięknie napisane!
Podpisuję się pod tym! ✨
Zdecydowałam, że zjem jeszcze kebaba (300 kcal, bo to fit Rollo z zahira). Wyjdzie ~600 kcal na cały dzień, więc wciąż zajebiście.
Update - nie zjadłam całego, bo był obrzydliwy. Coś zmienili w składzie... :( właśnie straciłam jeden z moich ulubionych fast foodów 🤡
Plan na dziś to znowu 300 kcal (4 sucharki bez cukru, sałata lodowa ~50g i mus truskawkowy 200g). Po 24h postu zaczęłam się strasznie źle czuć, było mi słabo i miałam mroczki przed oczami.
Ogólnie mało o sobie piszę, ale leży mi to na sercu i nie mam komu się wygadać. Ehh... Więc tak - prawie 3lata temu przerwałam terapię (miałam silne border fazy). Pociągnęło to za sobą mnóstwo konsekwencji (próby s, nasilenie sh i ed, rzucenie szkoły).
I wiecie, strasznie mi tej terapii brakuje. Aktualnie nie stać mnie na to, żeby się znowu zapisać do mojego terapeuty (wtedy chodziłam na NFZ). Teraz nie mogę iść na NFZ, bo nie jestem ubezpieczona (chodzę do szkoły dla dorosłych), bo nie pracuję (nie mam siły na to, ale to dłuższa, inna sprawa).
Uważam, że naprawdę dobrze by mi to zrobiło... Mam aktualnie dość ciężką sytuację w domu (chociaż np finansowo jest znacznie lepiej niż za mojego dzieciństwa - wtedy była skrajna tragedia). Huh. Terapia u tego typa robiła mi porządek w głowie, dawała mi spokój i chociaż minimalne poczucie stabilności.
Trochę mi lżej po napisaniu tego XD Dzięki za uwagę, idę spać, bo głód mnie męczy.
Plan na dziś to 300 kcal (200g winogron i 20g talarów z Lajkonika). Nie jadłam przez 23h i teraz znowu zaczynam fasta, min 22h (a najlepiej ponad 24h, ale różnie może wyjść).
Jest to do zrobienia, ale pamiętajcie kochane, że zaczynam z wielką masą, wtedy jest trochę "łatwiej" dużo i szybko schudnąć.
Trzymajcie kciuki, żeby nie było żadnych potknięć. Jaki jest plan? Na ten tydzień prosty: barszcz i sucharki, minimum 24h postu. Min 2,5l płynów. Nie zamierzam się zmuszać do aktywności, jeśli nie mam na nią siły.
Chyba zacznę jakąś dietę, taką wiecie, gotową. Jak znajdę jakąś fajną to wam wstawię 😌🐕
Po 44h fasta postanowiłam coś zjeść. Wybór padł na ciasteczka, bo miałam otwarte i chciałam je skończyć. Nie lubię marnować jedzenia, po prostu. Wyszło ~700 kcal. Zaczynam kolejnego fasta, nie wiem ile go pociągnę, chwilę na pewno. Powodzenia ludki
Ps. Boli mnie żołądek po jedzeniu xd
Idzie nieźle. Mija właśnie 27 godzina postu. Trochę boli mnie głowa, ale spoko, do przeżycia. A jak nie, to od czego mamy leki przeciwbólowe? 🤷🏻♀️💁🏻♀️
Plan na dziś to 200 kcal z kawy. Może jeszcze zrobię lemoniadę, czyli max 50 kcal (a właściwie pewnie mniej, ale wolę zawyżyć niż zaniżyć). Pewnie nikogo to nie interesuje, ale chuj, napiszę wam jak robię lemoniadę XD Biorę duży kubek (min 500ml), kroję cytrynę lub limonkę, do tego ogórka (zaufajcie mi, to serio dobrze działa) i maliny, słodzę erytrolem, ale jeśli nie macie, to na luzie użyjcie cukru. Do tego oczywiście lód 🤪 Czasem jak mi się chce, to wrzucam mrożone mango lub ananasa (rzadko jagody). Wrzucam to wszystko do kubka i tyle 😅
Zważyłam się. Przytyłam (ze 104) do 111. Koszmar... Ale dobra, zdarza się 🥲 Po prostu nie poddaję się i idę dalej. (chociaż w głowie mam, że zjebałam w chuj, bo musiałam przytyć jeszcze więcej, skoro po ponad tygodniu diety tyle ważę 🤡). Będę dawać update'y.
Aha, zaczęłam wczoraj fasta (tak, jednak, mam bordera, ciągle zmieniam zdanie XD). Chcę go pociągnąć minimum do 100h, ale jeszcze zobaczę. ❤️✨
Wiecie co? Chyba przerwę post i będę po prostu na niskich limitach (do 400 kcal na dzień). Pobędę sobie chwilę na takich limitach (z 2 tygodnie?) i wrócę do fastów 😌 Jakby nie było, dawno nie robiłam takich długich fastów, więc wolę nie ryzykować napadem (chociaż w ogóle nie czuję głodu dzięki lekom).