*Przechadzała się szkolnym korytarzem, podczas gdy reszta uczniów obijała się w swoich pokojach, lub w ogóle była poza terenem szkoły i internatu. Na zewnątrz było już ciemno, poza tym było już trochę późno, jednak Taeyeon to nie przeszkadzało. Lubiła czasem przejść się po cichym, wyludnionym miejscu, chcąc chociażby poukładać w głowie swoje myśli. Tak było i tym razem. Pewnie gdyby nie późna pora, przeszłaby się po szkolnym parku, bądź innym bliskim zewnętrznym miejscu, jednak teraz trochę się obawiała. Nie chciała przez przypadek natrafić gdzieś na chłopaka z trzeciej klasy, który wciąż jej dokuczał. Mógł krążyć gdzieś niedaleko, poszukując ofiar, nie miała najmniejszej ochoty go spotkać. Była jednak prawie pewna, że wewnątrz budynku, po lekcjach go nie zastanie, właśnie dlatego wybrała to miejsce. Będąc mniej więcej w połowie korytarza, usłyszała jakiś odgłos, z początku cichy, jednak zaraz przerodził się w bardziej wyraźny i donośny. Dobiegał z męskiej szatni, trochę się przestraszyła. Odsunęła się od drzwi, na drugi koniec, nie odrywając od nich jednak wzroku.* K-ktoś tam je-est? *Spytała wreszcie, nie mogąc zapanować nad przerywającym się głosem. Miała nadzieje, że za drzwiami nie ujrzy chłopaka z trzeciej klasy, niszczącego mienia szkoły, i nie pożałuje swojej wrodzonej ciekawości.*












