Nie dawno pytano mnie co najbardziej na świecie chciałabym dostać.
Nie odpowiedziałam, bo jedyne czego potrzebuje to odzyskać wiarę, chęć do życia i zmieniacz czasu, by naprawić to co zepsułam.
Mam już dość każdego dnia walczyć z łóżkiem i z drzwiami, których najchętniej nigdy bym nie otworzyła.
Chce przestać się chować przed światem i wspomnieniami.
Nie widzę sensu już od paru lat.
Wkurza mnie cała edukacja i życie prywatne, które już od 5 miesięcy nie jest takie same.
Chce dostać spowrotem swoją radość!
Wczoraj zobaczyłam tą obojętność...
Każdego dnia wstaję i zapisuje różne słowa, by je skreślić. Bezsens, banał, beznadzieja.
Moje myśli są zbyt smutne, zbyt proste.
Ten świat jest za bardzo skomplikowany na prostotę.
Nie daje sobie rady z tym co zrobiłam.
Niezależność - śmieszne słowo, które w XXI traci sens.
Dlaczego postanawiasz mnie zostawić kiedy najmniej sobie radzę?!
Nie chce być reklamą, a wiem, że to nieuniknione.
Nasz świat został zburzony! Ludzie wracają do pierwotnej natury i zabijają.
Stracili kontrolę i się boją. Nie wiedzą co robić, kim są. Wariują przez niepewność. Odebrano im bezpieczna ziemię.
Wiele z nich najbardziej boi się ciemności i zamknięcia.
To sami siebie powinniśmy się bać!
Jesteśmy najgorszymi potworami dla siebie nawzajem.
Ja boję się siebie i swoich demonów.
Teraz czuję się z tym bezpieczna.
Coraz częściej w ciemności szukam światła, nadziei.
To wszystko bez sensu, gdy moje myśli wcale nie są przy wielkiej i potężnej cywilizacji lecz przy Tobie.
Wczoraj słyszałam piosenkę, która była naszą ulubioną. Cofnęłam się do chwili, kiedy szczęście dzieliło się na pół.
Przeczytałam dzisiaj nasze wiadomości i zrobiłam ponad 1600 screenów.
Śmiałam się z naszych żartów, błędów aż do momentu, gdy natchnęłam się na wiadomość
,,Kocham Cie skarbie ty mój".
Moje serce sklejone taśmą klejącą znów się pokruszyło.
Jak mogłam być taka nie czuła skoro kochałam?
Jak mogłam używać takich osłych słów skoro mi zależało?
Czy gdybym dzisiaj powiedziała Ci prawdę zostało by mi to wszystko wybaczone?
Czy gdybym powiedziała, że nie planowałam jutra i nie chciałam już się obudzić coś by zmieniło?
Za późno zrozumiałam czym jest miłość.
Nie mogę Cię dreczyć bez przerwy.
Musze odpuścić, zapomnieć!
Jak przestać patrzeć na wspólne zdjęcia z uczuciem?
Jak zbić kubek od Ciebie ?
Jak nie dotykać twojej książki u mnie na stoliku leżącej?
Nikt nie zasłużył być skrzywdzony, szczególnie ty!
Co wieczór zastanawiam się czy gniewasz się na mnie ... czy płaczesz...
Nauczona przez Ciebie jak cenna jest miłość, której nie dostałam prędzej.
Bałam się mówić o problemach, które mnie niszczyły . Wstydziłam się więc udawałam, że wszystko super chociaż wiesz, że tak nie było.
Nie było mnie przy Tobie kiedy byłam potrzebna.
Co zrobić jeżeli kiedyś się spotkamy?
Będziemy stać na tym samym przystanku, w tym samym sklepie co wtedy?
To mnie niszczy chociaż uczucie było toksyczne.
Mówiłam o Tobie wielu ludziom, ale nikt nie powiedział mi tego czego chciałam- że to ja jestem winna!
Może gdyby wtedy ktoś wykrzyczał mi to w twarz moja duma by się ugięła i bym przeprosiła?
Ktoś kiedyś zmiesza mnie z błotem dając nauczkę i podzielę twoje cierpienie.
Wiem, że to nieuniknione.
Tak samo jak dobro wraca i zło.
Nie umiałam docenić twojego złotego serca.
Moja dusza opleciona rozpaczą.
Chce wrócić, ale nie wytrzymam uczucia, że znowu mogę cie stracić.
Miałam 3 szanse i każdą zmarnowałam.
Nigdy nie będę miała okazji powiedzieć Tobie o mojej zazdrości kiedy ktoś inny spędzał z Tobą czas ...
Moje demony nas nienawidzą.
Chce podziękować Ci chociaż wiem , że marne szanse by to trafiło do Ciebie.
Dziękuję za wspaniałą podróż w świat bajek i za te wszystkie wspomnienia.
Mam nadzieje, że nie zrezygnujesz z planów i spotkamy się TAM.
Może wtedy będę godna przebaczenia, bo wiem, że nigdy nie wyzdrowieje dopóki nie załatwię tej sprawy.
Wiecznie kochająca i niszcząca...
~Wszelkie prawa zastrzeżone ~
Nie znam lepszej formy niż listy na wyrażenie uczuć do poszczególnych osób.
Chciałabym mieć przysłowiowe jaja i wysłać to tylko Tobie, ale wiem, że teraz nie dałabym rady znieść twoich słów.
Chociaż słowa układałam najpierw dla przyjaciółki... zdałam sobie sprawę, że większość z was utizsami się bardziej z miłością. Niestety nie jestem zbyt doświadczona w tej kwestii, ale dałam z siebie wszystko, aby wywiązać się z waszej prośby, aby napisać coś do osoby przez was kochanej.
A wy myśliciele zrobiliście coś czego nie umiecie sobie wybaczyć?
Ja mam sporo jak każdy człowiek.
Nie jestem niewinna i nigdy nie byłam.
Chyba urodziłam się pod pechową gwiazdą albo z potworem pod skórą.
Niedziela to idealny dzień na rozmyślenia... szczególnie te z którymi nie umiemy sobie poradzić.
Kochani myśliciele prośba do was NIE TŁUMCIE W SOBIE EMOCJI I UCZUĆ!
Na pewno znajdzie się chociaż jedna osoba, która was wysłucha!