spicy duo
zarezerwowane dla: is-amberliu
W lepszym momencie, niż obecnym, chyba nie mógł sobie przypomnieć o obiecanym Amber spotkaniu. Burczenie w jego żołądku było chyba słychać nawet na końcu korytarza, więc nie marnując czasu dał znać dziewczynie. Wiedział, że jest już dość późno na jedzenie, a tym bardziej jedzenie czegoś tak ciężkiego, więc nieco się zdziwił, że była gotowa z nim wyjść. Gdyby nie dodatkowe zajęcia, to pewnie wyrwałby się z nią na lunch, jednak wiedza w tej szkole, była jak królik, mimo że wszyscy w około próbowali wmawiać sobie inaczej. Ciężko byłoby mu nadrobić jedne opuszczone zajęcia, tym bardziej, że miał już ogromne zaległości. Przepisywanie się w środku roku do innej placówki nie było sprytnym posunięciem, ale na pewno lepszym od nauczania domowego, które zapewne na niego czekało, po ostatnim wybryku. Takie rozwiązanie wydało się o dużo mniej kosztowne i wygodniejsze dla samego Jacksona. Znowu mógł nawiązać ciekawe relacje, nauczyć się myślenia z innej perspektywy, tak jak tutejsi ludzie, urozmaicić dzień różnymi zajęciami. Jak zwykle pochłonięty myślami, nie wiedział nawet jak, ale wylądował przed głównym wejściem. Od razu się rozejrzał i na szczęście był pierwszym, który się pojawił. Jak na prawdziwego dżentelmena przystało - uśmiechnął się sam do siebie na tą myśl i zerknął na swoje odbicie. Poprawił bluzę, widząc, że leży na nim, jak na żulu i ponownie się rozejrzał, jakby obawiając się, że go nie zauważy w tłumie właśnie wychodzących ludzi., więc w ostateczności musiał być gotów, aby zastąpić jej drogę swoim cielskiem.








