Wywiad z One Direction dla Digital Spy na temat „Midnight Memories”.
18 listopada Digital Spy przeprowadziło wywiad z One Direction za kulisami Alexandra Palace w Londynie, gdzie odbywało się podpisywanie książek „Where We Are”.
Gratulujemy kolejnego roku pełnego sukcesów. Mieliście czas na przemyślenia odnośnie tego wszystkiego czy byliście zbyt zajęci?
Liam: Po prostu łapiesz dzień, kiedy przychodzi. Lecimy teraz do Ameryki, by nagrać kilka telewizyjnych występów i ciężko jest uwierzyć w rzeczy, które robimy jako młodzi mężczyźni.
Zazwyczaj podpisywanie książek odbywa się w dość dużych centrach handlowych, ale wasze odbywa się w Alexandra Palace…
Liam: Nigdy tutaj nie byłem, więc dobrze będzie móc w końcu to zobaczyć.
Niall: Dawno nie organizowaliśmy podpisywania. Ostatnie miało chyba miejsce w zeszłym roku w Ameryce, więc dobrze wrócić do spotykania się z fanami.
W jaki sposób wasz nowy album „Midnight Memories” równa się z dwoma pierwszymi?
Harry: Sądzę, że bardzo się różnią, jednak nie aż za bardzo. Nie stworzyliśmy dziwacznego albumu.
Louis: Jest inny, ale pasuje do pozostałych.
Harry: To dobre przejście z dwóch poprzednich. Myślę, że „Best Song Ever” była dobrym łącznikiem pomiędzy nimi, a rozwój nadal trwa.
Wasz ostatni singiel, „Story Of My Life” był nieco refleksyjny. Jest to coś, co zawiera wasz nowy album?
Louis: Mieliśmy długie życie!
Liam: Pewnie. Nigdy nie spodziewaliśmy się bycia w tym punkcie naszej kariery przez trzy lata. „Story Of My Life” pasuje, ponieważ to historia naszego życia.
"Midnight Memories" przeciekło do sieci tydzień przed oficjalną premierą. Jak bardzo jest to denerwujące, po tak ciężkiej pracy nad nagraniem albumu?
Liam: To bardzo denerwujące, ponieważ natychmiastowo wszystko się gromadzi i wpływa na sprzedaż. Naprawdę chcemy wylądować na pierwszym miejscu [listy przebojów], więc mamy teraz nadzieję na najlepsze. Liczymy, że ludzie pójdą i kupią album.
Louis: To frustrujące, kiedy ciężko pracujesz nad albumem i chciałbyś, aby wszyscy usłyszeli go w tym samym czasie. Niektórzy fani nie słuchają go, dopóki oficjalnie nie wyjdzie do sprzedaży, co jest w porządku. Ale są też inni, którzy oczywiście nie mogą się powstrzymać.
Jaką reakcję otrzymaliście od fanów, którzy nie wytrzymali i przesłuchali nowy album?
Niall: Reakcja była wspaniała. Z tego, co widzieliśmy na Twitterze, podoba im się. Jednak wolelibyśmy widzieć te reakcje w przyszłym tygodniu.
Harry: Dobrze jest oddziaływać na fanów. Gdyby wyciekł jakiś album, na który czekałem i miałbym możliwość posłuchać go tydzień wcześniej, najprawdopodobniej tak bym zrobił. Lecz miło jest mieć tę chwilę, kiedy wszystko rośnie do „album się właśnie ukazał i wszyscy mogą go posłuchać”. W końcu jest on dla fanów.
Liam: W tych czasach przecieki zdarzają się przez cały czas. Mamy tu kilku bardzo mądrych ludzi. Jesteście pijawkami!
Wasz album wychodzi do sprzedaży w dość napiętym okresie, tuż przed świętami, a obok „Mignight Memories” mamy materiał Lady Gagi, Katy Perry i Eminema. Słuchaliście ich płyt?
Harry: Oczywiście. Czuję, że Eminem wraca do tego, co było kiedyś. Myślę, że nowe piosenki są genialne.
Niall: Wrócił! Jest świetny!
Liam: Uwielbiam Eminema.
W przyszłym roku ruszacie w ogromną trasę koncertową po stadionach, na której zagracie największe koncerty w waszej dotychczasowej karierze. Zaczęliście już przygotowania?
Harry: Zaczęliśmy myśleć nad kreatywnym zagospodarowaniem sceny, liście piosenek, które zagramy oraz nad telebimami. To ekscytujące, jednak dopiero skończyliśmy jedną trasę, więc trochę dziwnie jest patrzeć w przyszłość, w stronę drugiej. Podróżowanie jest najzabawniejszą częścią. Wychodzenie do fanów jest świetne.
Myślicie, że ilość ludzi na koncertach będzie dla was oszałamiająca, czy jesteście do tego przyzwyczajeni?
Liam: Kiedy patrzysz na stadionowe trasy koncertowe innych piosenkarzy, jesteś pod wrażeniem tego, ile osób tam przychodzi. Przeglądałem zdjęcia z trasy zespołu Take That i jedyne, co widziałem, to morze ludzi. Szalone będzie przebywanie pośród czegoś takiego.
Macie nowy album, nową książkę i światową trasę koncertową – co jeszcze możecie wydać?
Harry: Mamy też własne perfumy. I taśmę klejącą, plecak oraz piórnik!
Niall: I pudełko śniadaniowe!
Louis: Z czego wszystko idealnie nadaje się na świąteczny prezent.
Liam: Chłopaki, nie mamy żadnych zimowych swetrów. Przegapiliśmy dobry rynek zbytu.
Harry: Mamy je.
Liam: Wypuściliśmy swetry na rynek?
Louis: Nie są dzianinowe, ale pracujemy nad tym.
Harry: Mamy to w planach.
Wróćmy do tematu taśmy klejącej od One Direction…
Harry: Taśma klejąca!
Liam: Taśma klejąca była dziwna, a ludzie robili z niej kapelusze i różne inne rzeczy – nawet kamizelki i tym podobne. To niesamowite, co można zrobić w tych czasach ze zwykłej taśmy klejącej.
Harry: Któregoś dnia poszliśmy na próbę, a nasz grafik był przyklejony do ściany naszą taśmą. Nie mogłem w to uwierzyć.
Liam: Nigdy nie dostałem nawet kawałka tej taśmy klejącej. Gdzie są jakieś gratisy?
Louis: Ostatnio spędzamy w wywiadach dużo czasu na rozmowach na temat taśmy klejącej.
Liam: To dlatego sprzedaje się ona w tak dużym nakładzie!
Co będzie następnym produktem? One Direction Blu Tack [plastyczna masa klejąca]?
Louis: To wcale nie taki zły pomysł! One-Tack!
No właśnie…
Liam: Tic Tac.
Louis: Zdaje mi się, że to już istnieje.
Źródło: digitalspy.co.uk
Tłumaczenie należy do 1DPolishUpdates. Zabrania się kopiowania.