Chrystus dopuszcza krzyże umysłowe, takie jak zmartwienia, strach, niepokój, abyśmy odczuli Jego nieobecność. Jeśli nasza miłość dobra nie przyciąga nas do Niego, przynajmniej nasze zmęczenie sprawi, że do Niego powrócimy. Dopuszcza On fizyczne krzyże, takie jak ból i cierpienie, abyśmy odczuli Jego obecność. Choroba na siłę odciąga nas od świata i jego przyjemności, aż zdamy sobie sprawę, że Jego pokryte bliznami dłonie nie mogą nas dotknąć, nie pozostawiając ran. Źródło: "About Crosses", strona nieznana.
Arcybiskup Fulton J. Sheen










