"Mama mówiła, że nie będzie tak źle i że jak urosnę to stanę się wielki
Ale jak zobaczyłem, z czym to się je, to chyba nabawiłem się od tego alergii"
Avi - Mały książę

seen from Poland
seen from China
seen from China
seen from Hong Kong SAR China

seen from Poland

seen from United Kingdom

seen from Türkiye

seen from Poland
seen from China
seen from Finland
seen from United Kingdom
seen from Poland
seen from China
seen from France
seen from United States
seen from United States

seen from United Kingdom
seen from China

seen from Malaysia

seen from Thailand
"Mama mówiła, że nie będzie tak źle i że jak urosnę to stanę się wielki
Ale jak zobaczyłem, z czym to się je, to chyba nabawiłem się od tego alergii"
Avi - Mały książę
Pojechałam oddać mocz Libry do analizy, ucieszona, że zdążyłam przed dwudziestą. Okazuje się, że laboratorium czynne do 17:30.
Po pewnym kryzysie psychicznym podniosłam się. Pojechałam. Złe wieści. Mam nadzieję, że wszystko się poukłada.
Chwilę później Mamę złapały korzonki, kuśtykała po domostwie. Jest już lepiej, ale nie bombowo. Następnego dnia Libra podsikiwała, czasem z krwią. USG, leki. Na różnych lekach i suplementach jest od kilku lat.
Kierowca autobusu się do mnie uśmiechnął.
Zrobiłam spacer po Oporowie i kilka zdjęć.
Boje się że nie da się mnie naprawić
Bo tak naprawdę to nie jest depresja czy inne zaburzenie
A po prostu ja
4/2/24
meelaancholy
O życiu I takie tam - powroty
O północy wróciła Joana. Stefan wyczuł, że jest blisko podszedł do drzwi balkonowych i zaczął miauczeć. Trzy minuty później podjechał bus, a w nim szanowna małżonka wracającą po 7 tygodniach do domu.
Fajnie tak pić razem kawę rano i zjeść we dwoje zjeść śniadanie. Kobieta, która była przed Joaną i teraz wróciła ma złośliwy nowotwór tarczycy. 38 lat. Nie pali i zdrowo się odżywia, a takiej żulerii pijącej w krzakach przed Borysem nic nie rusza.
W poniedziałek na 7.30 melduję się w szpitalu. Operacja we wtorek. Do ostatniej operacji w 2022 miałem taktykę nie myślenia. Myślałem, kiedy już przyszli rano, dali mundurek i tabletki, a kiedy wieźli na blok to wszystkie modlitwy i wszyscy święci się przypomniały. Po raz pierwszy trochę się boję tej operacji. To po tej reoperacji w sierpniu 2022, gdzie obudziłem się zamiast na sali to na oiomie mam takie obawy, ale mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze. W maju 2022 miałem stabilizację odcinka L4/S1, a po miesiącu pojechaliśmy z Hamburga do Grudziądza kupić mieszkanie. W połowie drogi przespaliśmy się w hotelu, żeby nie przesadzać, ale to była ostatnia chwila na kupno mieszkania, bo w sierpniu podczas reoperacji uszkodzili mi nerw strzałkowy. Myślałem, że napierd..a mnie, bo przesadziłem z jazdą, ale okazało się, że źle włożyli implant zastępujący dysk i uciskał na nerw.
Teraz najważniejsze, żeby operacja się udała i nie było komplikacji.
Najpierw był brak.
Brak akceptacji jak chłód pod skórą.
Z chłodu przyszła złość.
Złość nauczyła ręce siły,
a usta ranienia.
Potem butelka.
Cisza na chwilę.
Wstyd na dłużej.
Depresja zgasiła światło.
Strach zamknął drzwi.
Burza nie jest mną.
To tylko krzyk,
którego nikt wcześniej nie usłyszał.
Jazu na falach życia
Żeby Was... Mamy kolejny poniedziałek. Posłuchajcie:
Zacznę od tego, że panią Matkę poskładało jak w origami. Gorączka, osłabienie, kaszel gruźliczy. Wkurwia mnie babsko, bo krzyczy z daleka "nie zbliżaj się do mnie", ale kręci się po domu jak gówno w betoniarce. Co to jest za człowiek to głowa mała. - Nie wiem też skąd to przywlokła, bo siedzi na dupie w domu. Na zewnątrz byliśmy razem tylko na tych zakupach w piątek. Ot zagadka dla W11. - Mnie lekko łeb muli, ale to pewnie te browary z wczoraj. W ogóle o wczorajszym dniu w innej opowieści.
//
Zaklepałem już wolne 26.03 na te analne zabawy. Dobrze, że mam przypomnienia poustawiane, bo przez ten rok to bym zapomniał. Szefowa musiała pognać z wiadomościami na sklep, bo dostałem zaraz po tym SMS, że jak chcę jakieś wolne w marcu to mam do Szefowej pisać.
//
Musiałem z Piątym jechać przed kołchozem oddać naczynia do restauracji. Tu jest taka chujnia drogowa, że wysadziłem Piątego pod knajpą i spierdoliłem, bo nawet 30sec wozu nie postawisz, bo ruch stoi.
//
Sama impreza w miarę OK. Wróciła ogromna rywalizacja kto jest najlepszym wnukiem. Ogólnie patologia, ale... Zastanawiam się czy jak bym miał gówniaka to czy też bym go tak wpychał dziadkom, że lepszy od innych. - Niewyspany po dniu poprzednim i bez turbo drzemki po pracy, złapałem się, że przysnąłem z kubkiem kawy. Później obudziłem się po 21 w łóżku. Nikt, nawet ja, nie wie kiedy zniknąłem.
//
Pamiętacie jak w kółko powtarzałem, że Lbk taki mały, że wszyscy się znają? Jest wyjątek potwierdzający regułę ^^ Poznałem ciotko kuzynkę króla R., z którą chodziłem 6lat do jednej szkoły, i wcale jej n ie kojarzę. Jak to się stało? Otóż chodziła do tajemniczej klasy F. Klasa F była tak zwaną klasą nocną, powstałą w wyniku zamknięcia jednej podstawówki i rejonizacji. Ci pechowcy mieli zawsze lekcje do 18, i często przychodzili do szkoły jak większość już wracała. Mieli też lekcje w takich piwnicznych i bocznych klasach.
//
Położyłbym się spać :P
Hasło na dziś: Kim jest cichy złodziej kości?
(05.11.2024)
Strach opanował wszystkie moje zmysły. Nie chcę już tego wszystkiego. Nie chcę już czuć.