Lazurowe Bitowo - początki
Samanta pragnęła znaleźć bogatego męża, żyć w luksusie i nie musieć pracować. Było to jednak dość trudne. Przypominam, że chciała wyjść za Wincentego Kotwicę, jednak nic z tego nie wyszło i związała się z Jankiem Kolcem, rywalem Wincentego. Bardzo szybko się jednak rozwiedli, kiedy Janek stracił pracę. Samanta nie mogła sobie na to pozwolić!
Po tym wszystkim Samanta postanowiła sprzedać dom w Bitowie i wynająć mieszkanie w Lazurowej Promenadzie. Chciała usidlić znanego w całym sim-świecie Mirosława Landgraaba IV! Udało jej się znaleźć pracę w jego sklepie z elektroniką. Powoli wdrażała swój plan w życie.
Udało jej się zawrócić w głowie Mirosławowi i nawet się zaręczyli, a Samanta zamieszkała w rodzinnej posiadłości Landgraabów. Mirosław nawet w ramach prezentu kupił jej Salon SPA, który mogła prowadzić! Samanta jednak nie miała takich ambicji, przez co zaczęli się często kłócić.
W albumie rodziny Landgraab znajduje się takie oto zdjęcie. Postanowiłam więc wprowadzić do rozgrywki rudowłosą simkę, Elizę, miastową z Akademii Klasycznej. Była ona nastoletnią, pierwszą i jedyną wielką miłością Mirosława, która wyjechała na studia po naciskach obu rodzin. Jej rodzina nie była tak zamożna jak Landgraabowie, którzy szczycili się złą sławą. Związek Mirosława i Elizy miał więc wielu przeciwników. Finalnie rozstali się, a Eliza wyjechała.
Jednak pewnego dnia, Mirosław i Eliza znów się spotkali. Simka wróciła w rodzinne strony, ponieważ dostała pracę jako asystentka ambasadora.
Opis Mirosława brzmi: ,,Młody, przystojny i naiwny Landgraab ma wielkie ambicje i musi zaspokoić równie wielkie oczekiwania swojej rodziny. Czy wobec praktycznie nieograniczonego kapitału i braku skrupułów cokolwiek może go powstrzymać?"
Stwierdziłam więc, że ze względu na jego naiwność, kobiety będą mogły nim sprawnie manipulować. Tak właśnie robiła Samanta, jednak Eliza naprawdę nadal go kochała. Gdy tylko ją zobaczył, zaprosił dawną miłość na drinka, by powspominać stare czasy.
Mirosław zaprosił Elizę na jedną z imprez, które uwielbiała organizować Samanta. Kiedy ta zobaczyła simkę, od razu poczuła zagrożenie. Pokłóciły się i doszło nawet do rękoczynów.
Mirosław był wściekły na Samantę. Nie pomogło jej nawet przekupstwo lokaja, który miał jej pomóc w pozostaniu w posiadłości Landgraabów. Mirosław zerwał zaręczyny i wyrzucił Samantę z domu. Zostawił jej jednak Salon SPA, dzięki któremu miała się utrzymać.
Mirosław i Eliza dali sobie drugą szansę - wzięli ślub i zaczęli starać się o dziecko. Nie było to jednak tak proste...
Dużo szybciej poszło jednak Samancie. Wróciła do mieszkania, które wynajmowała wcześniej i znów zaczęła poszukiwania jakiegoś naiwnego, ale bogatego sima. W oko wpadł jej miejscowy przedsiębiorca, właściciel sklepu meblowego - Leon Noga. Szybko nawiązała z nim romans. Nawet to, że miał rodzinę nie przeszkodziło Samancie. Zaszła w ciążę - chciała powiedzieć o tym Leonowi i szantażować sima, żyć z alimentów na dziecko, jednak nie dotrwała do tego. Po urodzeniu Amandy, w mieszkaniu doszło do pożaru, którego Samanta nie przeżyła, a Amanda została zabrana przez opiekę społeczną.
Amanda została adoptowana przez Stefana i Wandę Blaszków, czyli przyjaciół swojego biologicznego ojca. Nikt jednak nie wiedział, że jest ona córką Leona. Wiadomo było tylko o tragicznej śmierci jej matki.
Leon nie wiedział, że ma córkę, sądził, że Samanta po ich spotkaniu po prostu się przeprowadziła. Miał wyrzuty sumienia, jednak romans zostawił dla siebie. Miał cudowne życie - prowadził dobrze prosperujący biznes, miał wspaniałą żonę, która pracowała jako pielęgniarka w szpitalu oraz dwie córki. Teresa i Daniela były jednak swoim przeciwieństwem. Teresa była ambitna, chciała pójść na studia, wykształcić się, a jej największym marzeniem była kariera polityczna i zostanie burmistrzem. Do tego rozwijała swoją pasję do baletu.
Według wskazówek z opisów obrazów w Sims 4, Teresa zostanie znaną i uwielbianą simką, filantropką. Do tego też dążę w rozgrywce.
Daniela była beztroskim, lekkodusznym dzieckiem. W ogóle nie myślała o studiach czy przyszłości, jakiej pragnęła Teresa. Było jej wygodnie, tak jak było. Całymi dniami mogła grać na konsoli, komputerze czy ucząc się gry w karty. W niektóre dni sprzedawała lemoniadę przed domem, dzięki czemu miała simoleony na grę w karty w szkole, gdzie naciągała inne dzieciaki!
Wracając jeszcze na chwilę do Landgraabów - w końcu, po latach starania się o dziecko, na świat przyszła blondwłosa i landgraabobrwiowa Julia!














