U Calamarich trwała sielanka rodzinna. Don prowadził swoją restaurację, w której zatrudniał 3-4 pracowników, a sam był szefem kuchni. Jego mąż, Emobi Whetu, pracował jako poszukiwacz skarbów, a ich córki dorastały. Starsza z nich, Leia, została urodzona przez syrogatkę, a młodsza, Lani - adoptowana. Leia od najmłodszych lat czuła jednak sporą presję, by być najlepsza. Uczyła się świetnie, zawsze miała 6 w szkole, dostawała stypendia i świetnie szła jej gra na pianinie. Jej celem życiowym jest zostanie sławną pianistką.
Najlepszą przyjaciółką Lei jest Amanda Blaszka, czyli adoptowana córka Wandy i Stefana. Wanda pracuje w restauracji Dona, więc dziewczynki często się spotykają - szybko się zaprzyjaźniły.
Zatrzymując się na chwilę u Blaszków - ich najstarsza córka, Melodia związała się z Janką Moniak, siostrą Józka. W ciekawostkach na simswiki można wyczytać, że Janka po zmianie jej płci w SimPE jest identyczna jak jej brat. Uznałam więc, że w mojej rozgrywce będzie ona transseksualną simką. Z tego też względu Melodia i Janka zostały biologicznymi rodzicami ich pierwszego syna, Damiana.
Janka wynajmowała razem ze swoim bratem, Jankiem, mieszkanie w Lazurowej Promenadzie. Janek pracował jako strażak, a Janka zajmowała się ich małym sklepikiem, na założenie którego, wzięli kredyt. Był to mały sklepik muzyczny, w którym można było zakupić instrumenty i akcesoria. Melodia zamieszkała razem z nimi, ponieważ nie mogła się dogadać z rodzicami. Ich relacje stały się dużo lepsze, kiedy ta się wyprowadziła.
Janek związał się z Roksaną Kolec, początkującą aktorką, fashionistką i krawcową-z pasji. Roksana to siostra Edwina Kolca, z którym studiowała na Akademii Klasycznej oraz Janka Kolca (ze względu na nazwiska i dla fabuły).
Po studiach, Roksana i Edwin wynajęli mieszkanie w pobliżu domu ich starszego brata, Janka Kolca, który mieszkał razem z żoną - Stenią Perz, jej synem Robertem oraz ich wspólnym synem, Rupertem. Jako dzieci Kolcowie nie mieli dobrych relacji, jednak z wiekiem się to zmieniło. Jedynie Roksana i Edwin nie mogli się dogadać, tym bardziej, kiedy razem mieszkali. Roksana rozstała się ze swoim chłopakiem, Jonaszem Pikusiem, który po studiach zamieszkał w SimCity.
Roksana denerwowała się na Edwina, jego podejście do życia i nicnierobienie.
Edwin pracował w laboratorium, gdzie poznał kilka lat starszą, piękną, inteligentną panią doktor, Elizę (tak, są aż trzy Elizy w mojej rozgrywce!). Był ją zauroczony i zafascynowany, ale wiedział, że taka kobieta jak ona, nawet nie spojrzy na młodszego, średnio przystojnego, fajtłapę, jak on.
Drogi Roksany i jej byłego chłopaka, Jonasza również się skrzyżowały. Oboje marzyli o wielkiej karierze.
Z Lazurowej Promenady przenosimy się do leżącego nieopodal Bitowa. Szarak Mądrala, pracownik i przyjaciel Wincentego Kotwicy, po zamknięciu firmy skupił się na swojej pasji do nauki oraz pracy w branży gier video. Podczas jednej nocy, kiedy to obserwował gwiazdy, został porwany przez kosmitów! Cóż to była za przygoda! Cóż to... za zielone kosmiciątko! Oto Orion Mądrala!
Przypominam, że Szarak jest w związku z ekscentryczną, kochającą ogień strażaczką - Klementyną Bełkot. Simka pokochała Oriona jak własnego syna. Po latach jednak, razem z Szarakiem zapragnęli mieć jeszcze jedno dziecko. Tak oto na świat przyszła Cecylia.
W Bitowie, pewnej nocy wszyscy mieszkańcy usłyszeli huk i zobaczyli dym! Coś rozbiło się za wzgórzami! Szarak na własnej skórze przekonał się, co to było...
Nieznajomy przedstawił się jako niejaki Akrepi Nyina, przybył z planety Sixam razem ze swoją siostrą Kensirą, kotostworzeniem Steen oraz robotem Aquariusem. Zjawili się w Bitowie, by odebrać kosmitę, który się tu urodził. Po drodze jednak ich statek doznał usterki i rozbili się. Szarak nie chciał tego słuchać, powiedział, że nie odda nikomu Oriona.
Czas leciał, dzieci rosły. Szarak zaprzyjaźnił się nawet z Jankiem Kolcem, byłym wrogiem Wincentego, ponieważ ich dzieci chodziły do tej samej klasy.
Akrepi jednak regularnie nachodził dom Mądralów. Za każdym razem Szarak wychodził na zewnątrz, by się z nim skonfrontować, a żeby rodzina tego nie widziała.
Jedną z rozmów usłyszał Orion, który wracał ze spotkania ze swoim przyjacielem, Michałem Kotwicą (synem Natalii i Wincentego, czyli głównych bohaterów historii Bitowa).
Orion był ciekawy tego wszystkiego. Był zafascynowany opowieściami Akrepiego o Sixam, o ich statku, o jego rodzinie, co nie podobało się Szarakowi.
Jeśli chodzi o przyjaciela Szaraka, Grześka Naprzykłada, to pogodził się z Aleksandrą Gwiazdką. Wróciła ona ze swojej podróży do Wioski Takemizu, skąd pochodziła, a Grzesiek zaczął się bardziej starać, znalazł nawet hobby - często gotował w domu. Byli zgodni co do statusu swojego związku - byli razem, parą, jednak nie chcieli brać ślubu, ani mieć dzieci.
Razem odwiedzali najróżniejsze restauracje i knajpki w Bitowie, Lazurowej Promenadzie oraz SimCity (czyli Przedmieście). Wszystko było idealne i wspaniałe. Aleksandra rozwijała swoją karierę tancerki, a Grzesiek pracował w restauracji swojego przyjaciela, Dona Calamari jako barman oraz kelner. Ich jedynym zmartwieniem było to, że najlepszy przyjaciel Grześka, Wincenty trafił do więzienia za fałszowanie simoleonów... do czasu.
Aleksandra i Grzesiek...wpadli. Nie planowali dzieci, a Aleksandra otwiercie mówiła, że ich po prostu nie lubi. Zaszła jednak w ciążę, a na świecie pojawił się mały Hayato. Jak widać na załączonym obrazku, Aleksandra nie była zadowolona - była zmęczona, wyczerpana i sfrustrowana.
Kiedy pojawił się Hayato, Grzesiek przestał się starać. Wygłupiał się, nic nie robił, wiecznie spał, zdarzało mu się nie iść do pracy, co powodowało złość Dona Calamari.
Samanta pragnęła znaleźć bogatego męża, żyć w luksusie i nie musieć pracować. Było to jednak dość trudne. Przypominam, że chciała wyjść za Wincentego Kotwicę, jednak nic z tego nie wyszło i związała się z Jankiem Kolcem, rywalem Wincentego. Bardzo szybko się jednak rozwiedli, kiedy Janek stracił pracę. Samanta nie mogła sobie na to pozwolić!
Po tym wszystkim Samanta postanowiła sprzedać dom w Bitowie i wynająć mieszkanie w Lazurowej Promenadzie. Chciała usidlić znanego w całym sim-świecie Mirosława Landgraaba IV! Udało jej się znaleźć pracę w jego sklepie z elektroniką. Powoli wdrażała swój plan w życie.
Udało jej się zawrócić w głowie Mirosławowi i nawet się zaręczyli, a Samanta zamieszkała w rodzinnej posiadłości Landgraabów. Mirosław nawet w ramach prezentu kupił jej Salon SPA, który mogła prowadzić! Samanta jednak nie miała takich ambicji, przez co zaczęli się często kłócić.
W albumie rodziny Landgraab znajduje się takie oto zdjęcie. Postanowiłam więc wprowadzić do rozgrywki rudowłosą simkę, Elizę, miastową z Akademii Klasycznej. Była ona nastoletnią, pierwszą i jedyną wielką miłością Mirosława, która wyjechała na studia po naciskach obu rodzin. Jej rodzina nie była tak zamożna jak Landgraabowie, którzy szczycili się złą sławą. Związek Mirosława i Elizy miał więc wielu przeciwników. Finalnie rozstali się, a Eliza wyjechała.
Jednak pewnego dnia, Mirosław i Eliza znów się spotkali. Simka wróciła w rodzinne strony, ponieważ dostała pracę jako asystentka ambasadora.
Opis Mirosława brzmi: ,,Młody, przystojny i naiwny Landgraab ma wielkie ambicje i musi zaspokoić równie wielkie oczekiwania swojej rodziny. Czy wobec praktycznie nieograniczonego kapitału i braku skrupułów cokolwiek może go powstrzymać?"
Stwierdziłam więc, że ze względu na jego naiwność, kobiety będą mogły nim sprawnie manipulować. Tak właśnie robiła Samanta, jednak Eliza naprawdę nadal go kochała. Gdy tylko ją zobaczył, zaprosił dawną miłość na drinka, by powspominać stare czasy.
Mirosław zaprosił Elizę na jedną z imprez, które uwielbiała organizować Samanta. Kiedy ta zobaczyła simkę, od razu poczuła zagrożenie. Pokłóciły się i doszło nawet do rękoczynów.
Mirosław był wściekły na Samantę. Nie pomogło jej nawet przekupstwo lokaja, który miał jej pomóc w pozostaniu w posiadłości Landgraabów. Mirosław zerwał zaręczyny i wyrzucił Samantę z domu. Zostawił jej jednak Salon SPA, dzięki któremu miała się utrzymać.
Mirosław i Eliza dali sobie drugą szansę - wzięli ślub i zaczęli starać się o dziecko. Nie było to jednak tak proste...
Dużo szybciej poszło jednak Samancie. Wróciła do mieszkania, które wynajmowała wcześniej i znów zaczęła poszukiwania jakiegoś naiwnego, ale bogatego sima. W oko wpadł jej miejscowy przedsiębiorca, właściciel sklepu meblowego - Leon Noga. Szybko nawiązała z nim romans. Nawet to, że miał rodzinę nie przeszkodziło Samancie. Zaszła w ciążę - chciała powiedzieć o tym Leonowi i szantażować sima, żyć z alimentów na dziecko, jednak nie dotrwała do tego. Po urodzeniu Amandy, w mieszkaniu doszło do pożaru, którego Samanta nie przeżyła, a Amanda została zabrana przez opiekę społeczną.
Amanda została adoptowana przez Stefana i Wandę Blaszków, czyli przyjaciół swojego biologicznego ojca. Nikt jednak nie wiedział, że jest ona córką Leona. Wiadomo było tylko o tragicznej śmierci jej matki.
Leon nie wiedział, że ma córkę, sądził, że Samanta po ich spotkaniu po prostu się przeprowadziła. Miał wyrzuty sumienia, jednak romans zostawił dla siebie. Miał cudowne życie - prowadził dobrze prosperujący biznes, miał wspaniałą żonę, która pracowała jako pielęgniarka w szpitalu oraz dwie córki. Teresa i Daniela były jednak swoim przeciwieństwem. Teresa była ambitna, chciała pójść na studia, wykształcić się, a jej największym marzeniem była kariera polityczna i zostanie burmistrzem. Do tego rozwijała swoją pasję do baletu.
Według wskazówek z opisów obrazów w Sims 4, Teresa zostanie znaną i uwielbianą simką, filantropką. Do tego też dążę w rozgrywce.
Daniela była beztroskim, lekkodusznym dzieckiem. W ogóle nie myślała o studiach czy przyszłości, jakiej pragnęła Teresa. Było jej wygodnie, tak jak było. Całymi dniami mogła grać na konsoli, komputerze czy ucząc się gry w karty. W niektóre dni sprzedawała lemoniadę przed domem, dzięki czemu miała simoleony na grę w karty w szkole, gdzie naciągała inne dzieciaki!
Wracając jeszcze na chwilę do Landgraabów - w końcu, po latach starania się o dziecko, na świat przyszła blondwłosa i landgraabobrwiowa Julia!
Wznawiam publikowanie historii z mojego Lazurowego Bitowa czyli losów rodzin z Bitowa i Lazurowej Promenady. Mam tak dużo materiału, że powoli sama się we wszystkim gubię, więc będę starała się dodawać wpisy turami, a nie rodzinami, tak jak było wcześniej. Mam nadzieję, że będzie to dużo bardziej przejrzyste ;)
Rozpoczynamy od samego początku...
Rodzina Żakiet, czyli dobrze nam znany Gerwazy oraz jego matka, Dagmara.
Opis Gerwazego oraz jego osobowość zupełnie nie pasują mi do jego aspiracji romansowania: ,,Uroczy gość. Umie cieszyć się życiem i czerpie z niego garściami."
Dla mnie Gerwazy jest zagubionym simem, żyjącym według oczekiwań rodziców. Szuka tej jedynej. Miał romans z wieloma simkami, w tym z Aleksandrą Gwiazdką oraz Florencją Della Rosą. Owocem jednorazowej przygody z Florencją został Syrakuzy. Po długich rozmowach, zarówno Gerwazy, jak i Florencja zgodnie stwierdzili, że zostaną przyjaciółmi, a Syrakuzy będzie miał kontakt z ojcem.
Gerwazemu od samego początku podobała się nowa pracownica jego rodzinnej piekarni, pochodząca z Wyspy Wanmami, Trina Dalton. Ta jednak zupełnie nie była nim zainteresowana, nie zwracała uwagi na zaloty Gerwazego. Irytował ją swoim zachowaniem. Ten był jednak nieustępliwy i po czasie, Trina zgodziła się na randkę, a później kolejną i kolejną...i tak już zostało. Zostali parą!
Kiedy okazało się, że Trina jest w ciąży, Gerwazy poczuł się przytłoczony i spotkał się z jedną ze swoich byłych kochanek...szybko jednak zdał sobie sprawę ze swoich czynów i zerwał kontakty.
Trina Dalton to bardzo ambitna simka, która wyrwała się z małej wyspy, w poszukiwaniu lepszego życia. Chciała zostać prawniczką, pomagać innym simom. Udzielała się również w polityce. Jednak jej największą pasją oraz rzeczą, dzięki której stała się znana była seria książek o tematyce prawniczej, których akcja działa się na wyspie, z której pochodziła!
Niedługo później na świecie pojawił się syn Gerwazego i Triny - Ksawery, który dostał imię po ojcu Gerwazego. Miłośnik zwierząt, mały smakosz i dziedzic piekarniczego imperium!
Dagmara również dość szybko odeszła.
Jeśli chodzi o Florencję i Syrakuzego, to chłopiec miał bardzo dobry kontakt ze swoim ojcem oraz całą jego rodziną.
Florencja rozwijała swoją kwiaciarnię, wychowywała syna oraz...związała się ze starym Maksymilianem Korzeniem. Oboje byli samotni i pragnęli bliskości.
Będąc z Triną, Gerwazy przestał farbować włosy i pogodził się z szybkim siwieniem (tak!). Przy swojej ukochanej mógł być sobą. Cieszył się z tego, co ma. Problemy zaczęły się jednak wraz z dorastaniem Ksawerego, który dowiedział się o przeszłości ojca i jego romansach...
Rozgrywka u Blaszków jest dość dużym wyzwaniem. Chcąc rozwijać biznes Stefana, muszę non stop mieć na uwadze fundusze rodziny. W dodatku szybko postarali się o drugie dziecko. Na świecie pojawiła się Nadzieja Blaszka - jest nadzieją rodziców, że któreś z dzieci przejmie interes.
Na szczęście Melodia i Nadzieja bardzo dobrze się dogadywały. Melodia wiedziała, że niedługo wyprowadzi się z domu, a siostra zostanie z rodzicami.
Stefan prowadził biznes, a Wanda zaczęła pracę u Dona Calamari w Bitowie. Najpierw jako kelnerka, a później jako kucharka i kierowniczka sali. Bardzo lubiła swoją pracę i mogła przynieść do domu jakiekolwiek pieniądze na opłacenie rachunków.
Rodzina często spędzała razem czas - również w dniu urodzin Melodii. Niestety, simka nie poszła na studia, bo jej rodzina nie miała na tyle pieniędzy i...zwariowała biedna.
Nie ma jednak tego złego, bo...Melodia zaczęła spotykać się z Janką Moniak. Jeszcze do końca nie wiedziała co chce robić zawodowo - Melodia była prawdziwą simką renesansu. Interesowała ją sztuka, rzemiosło, nauka, astronomia.
Życie miłosne Nadziei również było dość ciekawe! Od najmłodszych lat przyjaźniła się z Danielą Nogą oraz z Syrakuzym Della Rosą (nieślubny syn Florencji i Gerwazego Żakieta). Sim stał się również jej szczenięcą miłością.
Jako nastolatkowie, Nadzieja i Syrakuzy cały czas spędzali razem mnóstwo czasu, więc bycie prawdziwą parą przyszło im naturalnie. Nadzieja odziedziczyła po ojcu zapał do majsterkowania i zabawek, a po matce chęć założenia wielkiej rodziny. Związek Melodii i Janki również zmierzał ku dobremu. Simki zaręczyły się i razem z bratem Janki, Józkiem, wynajęli mieszkanie.
Wanda i Stefan zostali staruszkami, jednak ich miłość ani trochę nie gasła!
Melodia i Janka oficjalnie zostały małżeństwem podczas kameralnej ceremonii w mieszkaniu. Janka Moniak w moim Lazurowym Bitowie jest simką transseksualną, urodziła się chłopcem. Postanowiłam więc, że będą mieć pierwsze, wspólne dziecko.
Stefan i Wanda na starość adoptowali Amandę. Nie wiedzieli, że jest ona nieślubną córką przyjaciela rodziny, Leona Nogi i pewnej Samanty Pokrywki. Wiedzieli tylko, że biologiczna matka dziewczynki zginęła w pożarze, a ojciec jest nieznany.
Ze względu na pracę Wandy w restauracji Dona Calamari, Amanda zaprzyjaźniła się z jego córką, Leią. Dziewczynki uwielbiały razem spędzać czas!
Nie da się jednak zaprzeczyć, że Amanda jest bardzo podobna do swojego biologicznego ojca.
Podczas jednej z licznych imprez w akademiku Luke zamówił pizze. W taki sposób poznał śliczną, lecz trochę arogancką i snobistyczną dostawczynię pizzy, Dianę DaSim (od bardzo dawna chciałam wprowadzić tą simkę do gry). Jak widać na drugim zdjęciu - ich pierwsze spotkanie nie należało dla Diany do udanych XD
Po przyjeździe na Uniwersytet Simowy i rozpakowaniu się, Luke od razu zadzwonił do rodziców i Polly. Na szczęście miał już dobry humor i cały klimat Uniwersytetu Simowego mu się udzielił. Postanowił poznać nowych ludzi, korzystać z życia studenckiego pełną parą.
Na szczęście Priscilla wkroczyła do akcji. Zapewniła Luke'a, że cała rodzina dobrze zajmie się Polly, będą do niego dzwonić i zdawać relacje. A on ma dobrze się sobą zajmować na studiach i być ostrożnym.
By odwrócić uwagę Polly i trochę ją rozweselić, Priscilla postanowiła zabrać ją na swój występ.
Nadszedł dzień, w którym Luke musiał wyjechać na studia. Przez całe życie marzył o tym dniu, miał on być niezwykle szczęśliwy. W praktyce wyszło jednak inaczej. Było mu przykro i smutno. Nie chciał zostawiać Polly samej, miał okropne wyrzuty sumienia.
-Luke, spokojnie. Wszystko rozumiem. Dam sobie radę - Polly starała się pocieszyć przyjaciela...a może dla niej Luke był kimś więcej?
-Wiem, że rozumiesz...w końcu byłaś przy mnie tyle lat - uśmiechnął się smutno.
-Twoja rodzina ciepło mnie przyjęła, pomogą mi się tu odnaleźć. Wiesz...będę na ciebie cierpliwie czekać - zapewniła go.
-Dziękuję Polly. Jesteś cudowną przyjaciółką - odpowiedział dodając Polly otuchy. Zauważył, że przyjaciółka w tej chwili posmutniała, ale nie wiedział dlaczego.
Pewnego wieczoru Luke postanowił zabrać Polly do parku nad jeziorem i z nią porozmawiać. Było mu przykro, że musi ją zostawić, ale przez cały okres szkolny studia były jego marzeniem.
Po tym, jak Polly stała się człowiekiem, Luke starał się poświęcać jej jak najwięcej czasu. Cała rodzina nie mogła uwierzyć w to, co widzą, co się w ogóle stało. Jednak wszyscy ciepło powitali Polly w rodzinie.
Czas, w którym Polly stała się simem nie był jednak zbyt odpowiedni dla relacji młodych. Luke miał niedługo wyjechać na studia, na Uniwersytet Simowy.
Po powrocie z rodzinnej Wioski Takemizu Aleksandra zauważyła spore zmiany w zachowaniu Grześka. Była zachwycona, że zaczął coś robić, czymś się interesować, stał się po prostu bardziej ambitny i ciekawy. Pogodzili się, przestali się kłócić tyle, ile wcześniej. W dodatku Grzesiek zapewniał jej wiele atrakcji, wychodzili częściej razem z domu, spędzali wspólnie czas na zewnątrz.
Grzesiek był zachwycony tym, że przestali się tak kłócić. Ich związek stawał się silniejszy każdego dnia. Ostatni czas był dla Grześka jednak tak intensywny, że powoli miał dosyć. Chciał po prostu poleżeć na kanapie przed telewizorem...
Byli stałymi bywalcami knajpek i restauracji w SimCity. Aleksandra była zachwycona tym, że nie musiała gotować. Sądziła, że Grzesiek w taki sposób zbiera nowe materiały do swojego przewodnika po restauracjach.
Po pewnym porywie namiętności Aleksandra zaszła w ciążę. Nie sądziła, że kiedykolwiek zostanie matką, jednak stało się. Na świat przyszedł Hayato. Gwiazdka miała nadzieję, że Grzesiek zainteresuje się bardziej nią, domem i synem. Aleksandra w końcu też miała pracę i swoje pasje. Kończyło się jednak tak, że to ona w większości zajmowała się synem, a Grzesiek ewentualnie czasem pobawił się z nim w gotowanie babeczek.
Grzesiek znowu większość czasu spędzał na robieniu głupot, leżeniu przed TV i spaniu. Na głowie Aleksandry był cały dom, Hayato, jej praca i ich suczka, Alegra, która w dodatku się oszczeniła. To właśnie Gwiazdka musiała znaleźć dobre domy dla szczeniaków.
Pewnego dnia Grzesiek otrzymał telefon z więzienia. Dowiedział się, że jego najlepszy przyjaciel, Wincenty wychodzi z więzienia. Podczas spotkania w Piekarni ,,Chałka" z Donem Calamari starali się obmyślić plan, jak pomóc przyjacielowi stanąć na nogi.
Grzesiek postawił Aleksandrę przed wyborem dokonanym i odebrał Wincentego z więzienia, proponując mu, by zamieszkał razem z nimi.
Na piętrze ich domu mieścił się mały pokój, który służył do przechowywania letnich mebli. Grzesiek wysprzątał go i urządził Wincentemu pokój.
Wincenty, by jakoś podziękować Aleksandrze i Grześkowi starał się pomagać im w domu lub zajmować Hayato, kiedy oni byli w pracy. Niestety, Wincenty nie mógł znaleźć żadnej pracy. Dodatkowo dowiedział się, że jego żona i syn wyprowadzili się z Bitowa. Nikt na niego nie czekał.
Wincenty był niesamowicie wdzięczny parze przyjaciół, jednak bardzo tęsknił za swoją rodziną.
Po tym, jak policjant, Adam Krzesiwo, podczas pożaru w domu zobaczył maszynę do fałszowania simoleonów, Wincenty został aresztowany. Miał miejsce proces i niestety trafił do więzienia. Więzienie pobrałam od PleasantSims, stąd. Przez cały ten czas Natalia trwała przy jego boku, jednak codzienna rutyna, praca jako kelnerka na kilka zmian, wychowywanie Michała, sprawiło, że jej uczucie do Wincentego zaczęło gasnąć. Pewnego dnia, podczas spaceru z kotami, Plackiem i Klimkiem, spotkała Augusta Eleganta (pracownika Landgraaba).
Jak widać, od trafienia Wincentego do więzienia minęło naprawdę sporo czasu, bo Michał jest już dzieckiem szkolnym. August uwielbia koty, z tego też względu szybko złapał dobry kontakt, zarówno z Natalią, jak i Michałem. Dodatkowo, Natalia uwielbiała góry i chciałaby kiedyś wybrać się do Trzech Jezior, a August stamtąd pochodził.
Zdarzało się, że kiedy Natalia nagle musiała iść do pracy, a niania nie mogła przyjść, to właśnie August przyjeżdżał z Lazurowej Promenady i zajmował się Michałem.
A po powrocie z pracy, Natalia zapraszała jeszcze Augusta, by zjadł z nimi kolacje.
Natalia w każdej wolnej chwili starała się dużo czasu poświęcać Michałowi. Był dla niej teraz najważniejszy. Z tego też względu przestała odwiedzać Wincentego w więzieniu. Jej życie kręciło się tylko wokół pracy i Michała.
Nie raz niestety się zdarzało, że by opłacić rachunki, Natalia musiała brać nocną zmianę. Michał wtedy spędzał czas z ukochanymi kotami, Klimkiem i Plackiem.
August mieszkał od kilku lat w nie za dużym domu, w Lazurowej Promenadzie. Dokładniej, między domem Della Rosy i Nogami. August przeprowadził się do Lazurowej Promenady z Trzech Jezior. Przyjechał za...miłością, z której jednak nic nie wyszło. Został ze względu na pracę u Landgraaba, który dobrze płacił. W Trzech Jeziorach mógł jedynie pracować jako kucharz lub sprzątacz w hotelach.
Powoli jego przyjaźń z Natalią przerodziła się w uczucie, oparte na wspieraniu i słuchaniu siebie nawzajem.
August doskonale wiedział o sytuacji życiowej Natalii. Wiedział też, że naprawdę ją kocha. Postanowił poprosić ją, by razem z Michałem i ukochanymi kotami wprowadzili się do niego. Doskonale wiedział, że Natalii jest ciężko utrzymać dom i syna z pensji kelnerki. On też nie był bogaczem, ale praca u Landgraaba była elastyczna. Oprócz niej, August naprawiał i sprzedawał również auta. Na szczęście Natalia zgodziła się zamieszkać z nim. Miała dość samotności i dźwigania tylu rzeczy na swoich barkach.
Kiedy wszyscy zamieszkali razem, Natalia miała czas, by w końcu odpocząć, a August zajmował się Michałem. Oczywiście w wolnych chwilach starał się nadal zajmować mechaniką, by dorobić.
Praca w Klubie ,,Piekiełko" była dla Augusta bardzo wygodna. Zajmował się tam wieloma rzeczami, od sprzątania czy obsługi klientów, aż po bycie barmanem, a także czasem DJ! Często pracował wieczorami, dzięki czemu w dzień mógł być z Natalią i Michałem.
Wydawało się, że wszystko zaczyna się udawać. Do czasu aż Michał nie poznał Julii Landgraab, kilka lat młodszej od siebie, córki Mirosława, któremu nie spodobała się znajomość jego księżniczki z simem, którego ojciec jest w więzieniu...
Jak już pisałam w poprzedniej części, Stenia i Janek zaadoptowali królika, ale też suczkę, Maurę - Alegra, która mieszka z Aleksandrą Gwiazdką, oszczeniła się. Rupert i Robert mają więc co robić!
Robert nie znał za dobrze swojego biologicznego ojca, czyli Maksymiliana Korzenia, ponieważ ten był już dość stary, a w dodatku wyprowadził się do Lazurowej Promenady, po czym szybko zmarł. Traktował jednak Janka jak swojego tatę, mieli ze sobą bardzo dobry kontakt. Robert był jednak mocno zazdrosny o swojego młodszego brata, Ruperta. Uważał go za wrzód na tyłku i ulubieńca rodziców. Nie dogadywali się za dobrze z tego względu.
Pasją Ruperta był taniec. Uwielbiał to robić, a pochwały i zachwyty rodziców sprawiły, że uważał się za najlepszego, za lepszego od swoich rówieśników. Jego zbytnia pewność siebie sprawiła jednak, że nie miał za dużo przyjaciół. Dorośli jednak wybaczali mu wszystko, dzięki ślicznej i uroczej buźce.
Cała rodzina starała się jednak jak najwięcej czasu spędzać razem.
Robert zaczął spotykać się z Danielą Nogą. Mieli wiele wspólnych tematów, świetnie się razem bawili, ale oboje raczej nie traktowali ich relacji na poważnie. Po prostu przyjemnie spędzali razem czas.
Robert i Daniela non stop flirtowali, mieli trzy pioruny chemii, więc bardzo ich do siebie ciągnęło. Spędzali czas też w różnych knajpkach w Bitowie i Lazurowej Promenadzie.
Robert bardzo lubił Danielę, ale ciągnęło go też do innych simek...
Randka randką, ale Robert nie przepuści okazji do zarobienia kilku simoleonów. Jest on bogactwowym simem. U Kolców się nie przelewa, więc celem Roberta jest zapewnienie godnych warunków swojej rodzinie, którą bardzo chciałby kiedyś założyć. DO tego jednak czasu musi się jeszcze wiele nauczyć, bo tego wieczoru przegrał wszystko co miał...
Co ciekawe, cichy i nieśmiały Edwin zaprzyjaźnił się z Grześkiem Naprzykładem, który wprowadził się do mieszkania obok.
Lenistwo i nieróbstwo Edwina sprawiło, że Roksana nie wytrzymała. Rodzeństwo ostro się pokłóciło, a na koniec Roksana oświadczyła, że wyprowadza się do Lazurowej Promenady, do Józka, a Edwin zostaje sam z mieszkaniem na głowie. Może w taki sposób stanie się bardziej samodzielny?
Edwin, pomimo dostania odpowiedzialnej, dorosłej pracy, w wolnym czasie grał w SSX i oglądał telewizję, co niezmiernie denerwowało jego siostrę, Roksanę, która sama musiała zajmować się mieszkaniem. Edwin zdecydowanie jest leniuchem, nie lubi ruszać się z kanapy, a jego ulubionym posiłkiem są chipsy.
Roksana po studiach rozpoczęła pracę w show-biznesie. Od dziecka miała ogromne parcie na szkło, można powiedzieć, że jest prawdziwą primadonną. W wolnym czasie projektuje i szyje ubrania, a także prowadzi bloga o swoich projektach. Jak już wspomniałam w poprzednim poście, na studiach rozstała się z Jonaszem Pikusiem. Nie widziała z nim przyszłości, chciała znaleźć męża, który będzie przedsiębiorczy i pracowity, zadba o nią i ich przyszłość, a Jonaszowi w głowie była tylko rozrywka i zabawa.
Pewnego dnia Edwin znów przyprowadził po pracy swoją szefową, Elizę Klątwę (jest na szczycie kariery w nauce, więc uznałam, że jest ona szefową Edwina + mam w otoczeniu już trzy Elizy - ją, Elizę, żonę Landgraaba i Elizę Nogę, ale nie lubię zmieniać imiona nadanych przez grę). Od dłuższego czasu naprawdę dobrze się dogadywali, mieli masę wspólnych tematów (I chemię).
Jaka jest historia Elizy? Będąc nastolatką straciła rodziców, więc musiała sama o siebie zadbać. Dzięki simoleonom z ubezpieczenia mogła pójść na studia. Była bardzo ambitna, a jej celem było dostanie stypendiów i dobrze płatnej pracy, co szybko się jej udało. Została poważaną i sławną naukowiec, która wydała wiele publikacji dotyczących łączenia genów (będzie to później dość ważny wątek w Lazurowym Bitowie). Ślepo dążąc za karierą, Eliza zapomniała już jak bardzo lubiła gotować, i jak bardzo marzyła o swojej własnej rodzinie.
Edwin odważył się i zaprosił Elizę na kolację, która, jak widzicie, potoczyła się naprawdę owocnie.
A po kolacji w jednej z restauracji w SimCity (tak nazwałam Przedmieście u siebie), Edwin oczywiście musiał skorzystać z okazji i kupić nowe gry.
Roksana nawiązała na nowo kontakt z Jonaszem. Jej związek z Józkiem rozwijał się powoli, ponieważ Moniak był zajęty pracą strażaka oraz przygotowywaniem razem z siostrą biznesplanu na wspólne przedsiębiorstwo. Roksana dowiedziała się, że po studiach Jonasz zamieszkał w SimCity, gdzie wynajmuje mieszkanie oraz, tak jak ona, rozpoczął pracę w show-biznesie.
Roksana i Jonasz zaczęli wspominać stare czasy, przypomnieli sobie, jak dobrze się dogadywali. Poszli więc na kręgle, żeby trochę się rozerwać i spędzić fajnie czas.
No ale spotkanie skończyło się tak, jak można było się tego spodziewać. Nie, nie robili sobie wspólnych zdjęć w budce fotograficznej...
Wieczorem, Edwin postanowił przedstawić Elizę swojej siostrze. Roksana była w szoku, kiedy zobaczyła tak piękną simkę przy swoim nieokrzesanych i flejowatym bracie.
Roksana tego samego dnia zaprosiła do siebie Józka. Jak widzicie, cały następny ranek myślała jednak o kimś innym...
Po wielu ciężkich chwilach i niepowodzeniach (czyt. śmierć Steni, ale na szczęście Janek wygrał z Kosiarzem!) w domu Kolców w końcu zapanowała radość. Stenia zaszła w ciążę, a wkrótce na świecie pojawił się mały Rupert.
Nowym mieszkańcem domu został też królik, Hopps (Zwierzogród, yeah!).
Poznajcie młodsze rodzeństwo Janka, Roksanę i Edwina, którzy skończyli właśnie studia na Akademii Klasycznej. Edwin, typowy geek, z jednej strony leniuch, ale z drugiej niezwykle zainteresowany nauką, w przeciwieństwie do siostry - nie spieszy mu się do dorosłości. Roksana na studiach rozstała się ze swoim chłopakiem, Jonaszem Pikusiem, a teraz rozwija swoją karierę w show-biznesie oraz pasję związaną z krawiectwem. Zaczęła spotykać się również z pewnym przystojnym i ambitnym strażakiem, Józkiem Moniakiem.
Na obiedzie/spotkaniu rodzinnym zorganizowanym w nowym mieszkaniu, które rodzeństwo postanowiło wspólnie wynająć, Edwin i Roksana cały czas się kłócili. Oni nigdy nie przestaną sobie dokuczać.
Edwin dostał pracę w laboratorium naukowym, gdzie poznał kilka lat starszą, piękną panią doktor...