I shall call him squishy
and he shall be yours….
seen from Malaysia

seen from United States
seen from Russia
seen from United States
seen from Japan
seen from United States
seen from Iraq

seen from United States
seen from United Kingdom

seen from United States

seen from United States

seen from United States

seen from United States

seen from Switzerland
seen from United States
seen from United States

seen from United States
seen from United States

seen from United States

seen from United States
I shall call him squishy
and he shall be yours….
( ☾ @bonmy0n ) + reply
Przypominam, że nie odpowiedziałeś na moje pierwsze i najważniejsze pytanie, hyung. Nie rozumiem słowa nigdy, mój słownik nie posiada takowego terminu. Pasuje Ci dziś wieczór?
hi
Send me a ‘hi’ and I will put my playlist on shuffle, write down the first line of five songs and give it to you as a poem. - { @bonmy0n }
I am tired of this place, I hope people change I’m searching for something that I can’t reachIf you love me come on get involvedI’m from a little city with expensive tasteI used to be so happy but without you here I feel so lost.
@bonmy0n ✓ starter
Kai wyglądał dziś na bardzo szczęśliwego. Z towarzyszącym mu szerokim uśmiechem przysiadł na materacu łóżka Junmyeona ❝ Znalazłem naprawdę ciekawe mieszkanie na przedmieściach Seulu. Jedna sypialnia, niewielka kuchnia oraz łazienka. Cicha okolica, niska cena. Luksus, prawda Hyung? ❞ Wymruczał dosyć melodyjnie, łapiąc z nim od razu kontakt wzrokowy. Widząc zdezorientowanie starszego malujące się z chwili na chwilę dodał ❝ Musimy przekazać Byun Baekhyunowi to bardzo szybko. Myślę, że przeprowadzkę powinien zacząć od zaraz, po co ma czekać? Otwórzmy mu drogę na świat, a ja wyważę ścianę i powiększę swój pokój. Kupimy mi wielki telewizor, hm? ❞
reply to ;this; - { @bonmy0n }
- O nie... nie zrzucisz teraz całej winy na mnie... Ja tylko chciałem się napić, Junmyeon! - Odpowiedział równie zdenerwowany, rozglądając się po tylnej kanapie vana, którym mieli dojechać do reszty chłopaków na sesję zdjęciową. Jako jedyni mieli wcześniej zaplanowane indywidualne zajęcia, dlatego zmuszeni byli dojechać na miejsce sami. Z racji dużego spóźnienia kierowca jechał przez miasto z zawrotną prędkością, przy ostrym zakręcie powodując, że Kyungsoo wypuścił z rąk swój napój. - Picie w czasie jazdy nie wcale jest złym pomysłem, hyung. Ani trochę. - Zmarszczył brwi podnosząc wzrok i spoglądając na starszego chłopaka, który teraz panikował nie wiedząc co zrobić. - ... i dlaczego to wszystko? bo musiałeś uprzeć się na soczki w kartonikach ze słomką zamiast normalnych w butelce. Tylko dlatego, że do każdego dokładają naklejkę z pokemonem.. - Mruknął, przewracając oczami i głośno wzdychając kiedy na twarzy Junmyeona pojawił się ten łamiący serce smutny pout. Z taką miną chłopak wyciągnął przed siebie dłonie na których ułożone miał sześć naklejek. ‘Zobacz jakie są słodkie, Kyungsoo..’. To jedno krótkie zdanie i rozczulająca mina zupełnie zbiły go z tropu. Jak miał złościć się na takie urocze słoneczko..? - No już... już, przepraszam... - Szepnął cicho układając dłoń na niego udzie i delikatnie przesunął po nim palcami. - Zaraz coś wymyślimy dobrze? Schowaj tylko te twoje pokemony bo jeszcze gdzieś się zagubią.. - Powiedział już zupełnie spokojnym tonem nie potrafiąc powstrzymać uśmiechu. - Zapnę marynarkę, nie będzie widać tej plamy prawda? A Ty... - Zamruczał nisko, wpatrując się teraz intensywnie w jego krocze. - Zaraz coś wymyślę.. a ty się rozbieraj.. - Roześmiał się, odpinając pasy i przekręcił się, żeby zajrzeć do bagażnika. Tak jak podejrzewał były tam dwie torby z ubraniami w których miał nadzieję znaleźć spodnie dla chłopaka.
💦
&&. sex + romance headcanons *!
[ 💦 ] At what age did my muse lose their virginity?
❛ [x]