Jazu i demon lodu
Żeby Was... Piszę do Was waląc grzańca. Posłuchajcie:
Po deszczowym piątku nastała słoneczna i mroźna sobota. Mróz równa się dla mnie samotne skrobanie szyb po pracy. Na tę okazję, a raczej żeby jej zapobiec, kupiłem w Kaufie środek o nazwie Demon. Ma zapobiegać osadzaniu się chujnie na szybach. Według instrukcji, trzeba spryskać szybę przed wieczorem, kiedy spodziewa się mrozu. - Nauczony, a raczej nastraszony, chujnią jaką narobiła AntyPara (NIE polecam nikomu!!! UNIKAĆ!!!), postanowiłem przetestować Demona na połowie tylnej szyby (i tak chuja w niej widać) i na bocznych.
JA PIERDOLĘ! TO DZIAŁA!!! Nie chce mi się cyrtolić z przesyłaniem zdjęć, ale to działa. Połowa spryskana Demonem ustąpiła momentalnie bez wysiłku. A że przedniej szyby nie psikałem... Pierdoliłem się z nią 2,5 papierosa i 15minut samotnego dyskomfortu ciemnego parkingu na dzielnicy patologii.
Demon, do kupienia w Kaufie za jakieś 25zł. Kurwa polecam. 10/10!
//
Jazu i historie nieprawdopodobne
Żeby Was... A kto zabroni zrobić dwa wpisy w jednym :P Posłuchajcie:
Historia E. Ubawiłem się XD W czwartek E. nabrała ochoty na pieczoną rybę. W piątek po pracy poleciała do sklepu, kupiła dwa pstrągi i dzida na chatę. Że ma starodawny zwyczaj przy niskich temperaturach trzymać rzeczy za oknem... XD XD XD
"Mam już wszystko wyciągnięte, czytam przepis i patrzę na okno. Podlatuje ta wielka mewa taka i zajebała mi te pstrągi." XD XD XD XD
Nie mogę. Moja wyobraźnia szaleje XD Rżę z tego od wczoraj. Różne znam opowieści o tych proszczurach, ale że zajebały komuś żarcie z okna to jeszcze nie XD













