Dzień pierwszy i mam nadzieję, że nie ostatni.
Jest już 07.01.2015 r. Dla większości z was jest to zwykły dzień. Dla mnie jest to początek zmian ku zdrowemu życiu. Jestem świadoma tego, że nie wyleczę swojej tarczycy. I że do końca życia będę brała Euthyrox i zawsze coś dodatkowego (suplementy). Mam tylko 22 lata, a planuję już rodzinę. Wiem, że za kilka lat, będę miała problem z zajściem w ciążę. Niby jest to niegroźna choroba autoimmunologiczna, nie widać jej na pierwszy rzut oka. Jednak prowadzi nie tylko do zmian związanych z metabolizmem, ale również pod względem psychiki.
Jest to dla mnie czas zmian, ponieważ przeszłam na dietę bezglutenową. Obowiązkową w przypadku Hashimoto. I zapisuję się na fitness. Wiem, że zacznie się dla mnie męczarnia. Dla mojego wrodzonego lenistwa :) Dlatego założyłam ten blog dla siebie. Żebym mogła czytać jak próbuję zmagać się sama ze sobą.
Więcej o sobie i o mojej chorobie napiszę jutro :)













