Problem w tym że mam przeszywające i przygnębiające poczucie że już kiedyś znalazłam się w tym miejscu... Bez grama wsparcia, nie sama ale okropnie SAMOTNA. Przeżywałam wtedy piekło. Myślałam że już nigdy nie pozwolę sobie na to by znaleźć się w takiej sytuacji ale jakimś cudem nieświadomie znowu tutaj jestem ! Może z innymi ludźmi, nieco inaczej ale wykańcza mnie to tak samo. DUSZĘ SIĘ, PRÓBUJĘ UCIEC... I powoli zaczynam chyba zdawać sobie sprawę z tego że mam tylko jedną możliwość ucieczki... Ucieczki przed moją głową i życiem. A tą ucieczką jest Oddychaj bo potem będzie gorzej.













