friends breakup, friends get married
było ich już tylu, że nie zliczę,
o niektórych istnieniu nawet zapomniałam,
a mimo to uśmiecham się na samą myśl o wspomnieniach
przez moje życie przebiegło już tyle różnych osobowości o przeróżnym poczuciu humoru, że nawet nie mam pojęcia dlaczego tylko niektórym udało się sprawić, bym nazwała rzeczy po imieniu.
Szczególnie wtedy, gdy na to imię nie zasługiwali.
Nikt w moim życiu nie rozczarował mnie tak bardzo, nie zranił tak jak oni, nie doprowadził mnie do tego beznadziejnego poczucia beznadziejności, nikt też nie wzbudził we mnie aż takiego poczucia wspólnoty, wspólnych planów, nie dowartościowywał mnie w sposób zupełnie nieoczywisty i mi obcy, nie doceniłby gdy jestem sobą w czystej postaci.
Zrywałam już z Wami tyle, pieprzonych razy.
Za każdym razem gdy chce odejść, nie chce Was stracić.
Co do cholery znaczy bratnie dusze, przecież nie dawałaś mi tyle, ile chciałam.
Nikt, nigdy nie da mi tyle, ile bym chciała.
Chciałabym dużo, ale dlatego ze sama chciałabym dużo dać.
Bez tego jebanego poczucia rozczarowania, ze mogło być lepiej, ze ktoś mógł się bardziej postać, bardziej zaskoczyć, wzruszyć, docenić cokolwiek.
Czy to źle ze jestem taka? Ze chce po prostu kilka tych gestów, babeczki ręcznie robione gdy masz zły dzień,
śmiesznego snapa, gdy dzień jest chujowy
ekscytacji, podekscytowania na dzień ze mną
przyjechanie tak po prostu, bez pretekstu
aby powiedziała kiedy jest dość picia
i pokazała magiczne miejsca
wspólnego nagrywania
wspólnych oryginalnych zdjęć, których nigdy nikt nie stworzyl
wspólnego śpiewania
tańczenia na cały głos
wspólnych wyjazdów bez chłopaków
wyjścia do klubu tylko we dwie, by poczuć nieskończoność
żadnego poczucia gorszości
i w chuj uczciwości
droga najlepsza przyjaciółko
czy kiedyś w ogóle w tym życiu Cię poznam?
czy tez czekasz gdzieś teraz na mnie,
tez samotna jak ja,
czy tez chciałabyś kogoś kto zaoferuje ci wszystko w zamian za - wszystko?
czy tez masz tak wielka potrzebę oddania siebie w stu procentach dla kogoś,
kto poprostu
chce
oddać się tak samo też?















