Effector Kielce 1:3 Asseco Resovia Rzeszów | 19.03.2017 (17:25, 14:25, 25:20, 15:25) | ©
seen from Albania
seen from Malaysia

seen from Malaysia
seen from United States
seen from United States
seen from United Kingdom

seen from Türkiye
seen from Malaysia

seen from Russia

seen from France

seen from Malaysia

seen from Italy

seen from Greece

seen from Australia

seen from Malaysia
seen from Malaysia
seen from United States
seen from China

seen from Malaysia
seen from Singapore
Effector Kielce 1:3 Asseco Resovia Rzeszów | 19.03.2017 (17:25, 14:25, 25:20, 15:25) | ©
Plusliga - Poland Volleyball League
ZAKSA Kedzierzyn-Kozle remain at the top of the Polish PlusLiga standings with an eight-point difference after their latest win, 3-0 (25-19, 25-15, 25-15) away over Effector Kielce, with Belgium's Sam Deroo earning the MVP of the game award for his top-scoring 18 points. Asseco Resovia Rzeszow are still in second place following their own away win 3-0 (25-16, 25-19, 25-19) over BBTS Bielsko Biala. Canada's John Gordon Perrin was named MVP after scoring 15 points for Resovia.
PlusLiga Standing (3 match before play-off)
Kedzierzyn-Kozle 71pts
Rzeszow 63
Belchatow 60
Jastrzebski 58
Olsztyn 56
Cuprum 48
Siatkówka jest dla mnie… Jakby to pięknie powiedzieć… Jak jelito dla tasiemca Niezbędne do życia.
Mateusz Bieniek
Dziennikarz: Karol Kłos i Andrzej Wrona sprawiają wrażenie niezłych kawalarzy. Rzeczywiście tacy są na co dzień?
Jędrzej Maćkowiak: Tak, to bardzo uśmiechnięte chłopaki. Bardzo kreatywni i z głową pełną ciekawych pomysłów. Nie dało się z nimi nudzić.
Dziennikarz: Zrobili Ci kiedyś jakiś kawał, który zapamiętałeś?
Jędrzej Maćkowiak: Tak. Była jedna śmieszna sytuacja. Mieliśmy lecieć do Szwajcarii i dowiedziałem się, że rzekomo potrzebna jest wiza. Zacząłem wypytywać Karola, Andrzeja i resztę chłopaków o co chodzi z tą wizą, a oni z pokerową miną odpowiadali, że muszę jechać do Warszawy żeby ją zdobyć. Andrzej zaoferował nawet, że mnie zawiezie. Jak wrociłem do domu to zacząłem dzwonić do ambasady i dowiedziałem się, że wizy zniesiono jakieś 8 lat temu. Tak więc uradowany na kolejnym treningu oświadczyłem w szatni, że przecież wiza jest juz niepotrzebna, że od 8 lat można latać do Szwajcarii i że dzwonilem w tej sprawie kilka razy do ambasady. Wszyscy zaczęli sie ze mnie smiać i bić brawo. Był niezły ubaw.