Toitoiowe abecadło, czyli G jak… (UWAGA, DUŻO ZDJĘĆ!)
Każdy z nas korzystał kiedyś z przenośnej toalety o skoczno-punkowej nazwie „(t)oi-(t)oi”. Każdy trzasnął kiedyś niebieskimi (tudzież białymi, a może nawet zielonymi) drzwiczkami i przesunął zamek barykadując się w budce do zaspokajania pilnych potrzeb. Chyba każdy miał w toi-toiu momenty trudne i trudniejsze. Chyba każdemu kiedyś w takiej sytuacji w pewnym momencie przyszło do głowy, że oto nadchodzi koniec. Mimo to, każdy z nas jakoś wrócił z tej wyprawy. Przeżył. Doświadczył tej przygody i będzie mógł opowiadać wnukom o smrodzie nie z tego świata. Mimo wszystko, nie taki toi-toi straszny jak go sr… znaczy malują flamastrami i innymi szprejami. Ale przyjrzyjmy się mu dokładniej…
TOITOIOWE ABECADŁO
A jak Albo 1, albo 2, albo 1+2=3
Potrzeby są różne, tak jak różnej czystości są tojtoje. Można je oznaczyć cyframi. „Jedynka” męska to łatwa “sikalna” sprawa. Z „jedynką” damską, „dwójką” obupłciową, czy “trójką” (combo 1+2) czasem trzeba pokombinować. Bardzo potrzebującym z pomocą przyjdzie w tym wypadku literka P tego alfabetu. A tak w ogóle sporo „jedynek” kończy się po prostu w krzakach.
B jak browar
Do woodstockowej toalety nierzadko wchodzi się z browarem. W takich sytuacjach niezbędna jest wzmożona czujność. Nie wszyscy potrafią się obsłużyć jedną ręką. Niekiedy trzeba na chwilę odstawić piwko. A z piwkiem jest tak, że może się wylać. Tragedia jest o zaledwie jeden fałszywy ruch. Stawiaj browar w bezpiecznym miejscu.
C jak „Co się tam z tobą działo?!” i „Czas nie leczy ran”
Niekiedy wyprawy do tojtoja są pełne przygód i nowopoznanych ludzi, krasnali i innych elfów. Na Woodstocku nie mówi się – „Idę do toja – zaraz wracam”. To nigdy się nie sprawdza. Nie dziw się, że jak wracasz następnego dnia do swojego „obozu” ekipa jest ciekawa twojej całonocnej walki z siłami natury.
Aha, na Woodstocku czas nie leczy ran, wręcz przeciwnie. Sprawia, że śmierdzą jeszcze bardziej. Z każdym dniem toje będą coraz ohydniejsze. Dlatego ucz się korzystać z toja, kiedy jest “w miarę” – tak szybko się bowiem brudzi.
D jak… wiadomo jak co
Woodstock to około miliona zadów, które muszą się gdzieś wypróżniać. Większość robi to właśnie w tojach. Niektórzy żartują, że po Woodstocku na ich pośladkach znajduje się cała tablica Mendelejewa. Inni twierdzą, że tych pierwiastków jest o wiele więcej.
E jak eliksir młodości
Toitoie nie rurki z kremem. Niekiedy bywa naprawdę ciężko. Kiedy bardzo śmierdzi, zaleca się użycie wyobraźni. Walcząc ze smrodem spróbuj wmówić sobie, że otaczający cię odór działa odmładzająco, wygładza zmarszczki, poprawia cerę, włosy i paznokcie. Woodstockowe spa uczyni cię piękną.
F jak fekalia
Tak żeby wszystko było jasne, znaczy w sumie to raczej jest ciemne. „Fekalia to produkty szkodliwe lub zbędne, wydalane przez organizm w postaci kału i moczu; ekskrementy, odchody, ekskrety, fecesy” (Słownik Języka Polskiego)
G jak… graffiti
W zeszłym roku ktoś brzydko pomalował i zdewastował toje – pewnie nie pierwszy raz. Nie maluj i nie brudź - nikt nie lubi smrodu, brudu i brzydkich bohomazów.
H jak chusteczki
Mogą się bardzo przydać w toju, zaopatrz się w kilka opakowań. 12-warstwowy „Velvet” na wyposażeniu szybko się bowiem kończy.
I jak „I jak było?”
To bardzo częste pytanie na Woodstocku. Jako, że wizyta w toju jest wielką przygodą, każdy jest zainteresowany jakością twojego posiedzenia w przenośnej toalecie. Wszyscy w kółko dopytują się, gdzie są te legendarne, baśniowe, narniowe „czystsze toitoie”.
J jak Jedziemy na Woodstock
Jedziesz na Woodstock - wiesz, co Cię czeka.
K jak… kanalizacja
To nowość na Woodstocku. Zobaczymy jak będzie działać.
L jak „lej jak najszybciej”
Ta zwięzła dewiza powinna przyświecać każdemu tojtojowemu korzystaczowi. Im krócej będziesz siedział w toju, tym mniej chorób przywieziesz do domu.
Ł jak „łodzią tego morza nie przepłyniesz”
Produkcja fekaliów podczas Woodstocku jest kosmiczna. Gdyby pod koniec festiwalu zebrać całość w jedną kupę (sic!), ich ogrom byłby epicki. Nikt nie przepłynąłby takiej „rzeki”.
M jak miłość i mycie toitoiów
„Kochali się namiętnie w męskiej ubikacji” – tak w zeszłym roku śpiewała Anna Wyszkoni na Woodstoocku. Prawdopodobnie nie chodziło jednak o toaletę woodstockową. Choć na pewno nie raz i nie siedem do aktu w toju w Kostrzynie doszło. Ludzie, jak tak można! Ohyda!
Toje myte są dwa razy dziennie. Podobno najczystsze są rano (godz. 8-10), ale nie jest to pewne info. Chyba to wszystko zależy – i to od miliona czynników. Tak że szanse masz niewielkie.
N jak niebieskie królestwo
Większość tojów jest koloru niebieskiego. Zasiadając na niebieskim tronie, wśród czterech niebieskich ścian czujemy, że dotykamy nieba. Przeżycie jest zdecydowanie nieziemskie.
O jak odór
No, cóż można powiedzieć – śmierdzi. Można kombinować – zakładać maski, psikać dezodorantem, zatykać nos. Próbować nikt nie zabroni, nie poddawanie się to piękna cecha. Podobnie jak wytrwałość.
P jak podkładki toaletowe
Fenomenalny wynalazek, idealny na Woodstock. Nie, jeszcze nie próbowałem, ale spróbuję.
R jak rakieta
Kible typu rakieta to rewelacyjne rozwiązanie dla męskiej „jedynki”. Nie wchodzisz do komory gazowej, tylko sikasz przy wszystkich patrząc w piękne kostrzyńskie niebo - poezja. Jeden z najlepszych wynalazków XXI wieku.
S jak smród
Patrz: litera O.
T jak Toi camp
ToiToi to wielka firma, która produkuje własne zegarki, felgi do golfa i sznurówki do butów na rzepy. Na Woodstocku znajdziemy także ich własne płatne pole. Płatne = czystsze. Nie wniesiesz tam jednak swojego alkoholu – przynajmniej z tego, co wyczytałem z relacji naocznych świadków.
LINK: http://www.toicamp.eu/
U jak ulga
Kwintesencja uczucia ulgi to wyjście z toja w ostatnim dniu Woodstocku.
W jak wolne
Toalet na Woodstocku jest dużo, choć w ostatnim dniu, kiedy tłum osiąga swoje apogeum, o wolny kibelek może być nieco trudniej, ale na pewno się uda. Zielony znaczy wolne, choć czasem trzeba podejść i pociągnąć za drzwiczki, by dowiedzieć się wszystkiego, czego chcemy.
X jak Xiążę Półkrwi
Osoby spędzające dużo czasu w toaletach w trakcie Woodstocku mogą wrócić z syndromem zwanym syndromem Xięcia Półkrwi – oznacza to, że w człowieku krew płynie już tylko w połowie. Druga połowa to g....
Z jak zajęte
Z toaletami jest tak, że czasem mogą być zajęte (kolor czerwony). Zaleca się szukanie wolnego toja do skutku. Nie warto czekać aż się coś zwolni, bo może to potrwać…
Podsumowując, w woodstockowych toitoiach nie jest tak źle. Jedyne co trzeba zrobić to wybrać właściwą bramkę. Tak, żeby zonk nie był taki duży i śmierdzący.















