chyba chciałem więcej. chyba lubię cierpieć, siedzę w łazience, krwawią mi ręce
uwierz
seen from China
seen from Netherlands

seen from Mexico

seen from Malaysia

seen from Russia
seen from Mexico
seen from Japan
seen from United States
seen from Yemen
seen from China

seen from United States
seen from United States
seen from China
seen from Indonesia
seen from United Kingdom
seen from China
seen from United States
seen from Singapore
seen from United States

seen from United States
chyba chciałem więcej. chyba lubię cierpieć, siedzę w łazience, krwawią mi ręce
uwierz
Chcę już ostatni raz się zakochać.
— Fukaj&Zalia
𝚆𝚒𝚎𝚍𝚣𝚒𝚊ł𝚊𝚖, ż𝚎 𝚝𝚘 𝚓𝚎𝚜𝚝 𝚙𝚛𝚊𝚠𝚍𝚣𝚒𝚠𝚎. 𝙺𝚒𝚎𝚍𝚢 𝚝𝚠𝚘𝚓𝚎 𝚒𝚖𝚒ę 𝚜𝚝𝚊ł𝚘 𝚜𝚒ę 𝚗𝚊𝚐𝚕𝚎 𝚞𝚌𝚣𝚞𝚌𝚒𝚎𝚖 𝚍𝚕𝚊 𝚖𝚗𝚒𝚎
I jakbym musiał, mógłbym pójść do piekła za pocałowanie ciebie No i diabłu bym się chwalił, że przez chwile byłem w niebie
GEOGRAFIA (NIEDOKOŃCZONE)
wypełnia mnie to jak ten kompot na święta szklanki, Nie jest delikatne, nie jest białe jak firanki ciemnoszare widmo jak burzowa chmura wrzyna się we mnie, jak w chleb truskawkowa konfitura obraz renesansowy przed moimi oczami widzę jej twarz, i chcę rzucić słuchawkami to nic personalnego, ale droga pani ma chyba zawyżone ego to jakiś dramat, byle autorstwa Słowackiego zawsze czarna bluzka, szpilka wprawiona w klekot dusza skamieniała, zimna jak krakowski beton kroki sieją lęk, bandit wkroczył na wild west spotkania z nią są jak w grze unskippable side quest mogłaby robić lepsze rzeczy, a gnije tutaj Ja na przykład chcę robić muzykę dobrą, niczym Fukaj mózg szuka słów, palce szukają monet złotych głowy położone na srebrne ostrza motyk tę zlepkę słów na zwrotki trzeba podzielić usiąść przy stole, wokal może powielić nie dyskutuj, siadaj, albo wyjdź z sali
Pewne jest tylko to, że umierać będziemy sami.
Przychodzą do mnie wszystkie demony
Kładą się koło mnie i szepczą do ucha
Jestem zmuszony ich słuchać